Władze Tokio postanowiły wznowić kampanię mającą na celu zniwelowanie zatłoczenia w metrze podczas godzin szczytu. Miasto obawia się przeciążenia sieci, które całkowicie sparaliżuje komunikację podczas letnich igrzysk olimpijskich zaplanowanych w stolicy Japonii na przyszły rok.
Do miejskiego projektu przyłączyło się niemal 1000 firm i organizacji mających swoje biura w Tokio, poinformowała japońska telewizja NHK. Cała akcja będzie trwała do początku przyszłego miesiąca i będzie przekonywać stołeczne przedsiębiorstwa do zmiany harmonogramu pracy swoich pracowników, tak aby nie musieli korzystać z kolei podziemnej w godzinach szczytu.
Japońscy urzędnicy próbują systematycznie zmniejszać zatłoczenie w komunikacji miejskiej, bowiem przyjazd tysięcy turystów w 2020 r. może po prostu zablokować miasto. Oprócz zachęt dla firm, aby decydowały się na wprowadzanie bardziej elastycznych grafików pracy, stolica Japonii planuje także dalsze powiększenie taboru.
Zamieszkane przez prawie 14 mln ludzi Tokio ma również informować podróżnych korzystających do tej pory z transportu w godzinach szczytu o aktualnym zatłoczeniu pociągów i zachęcać do późniejszego wyjazdu do pracy.
Tokijski metrosystem jest najbardziej obciążony na świecie, zaraz po kolei podziemnej w chińskim Szanghaju. W 2016 r. metro w japońskim mieście miało 3,6 mld pasażerów.

KS



























































