Policjanci z Elbląga na trzy miesiące zatrzymali prawo jazdy mężczyźnie, który osobowym hyundaiem jechał przez Hutę Żuławską z prędkością 160 km na godz. Kierowca auta tłumaczył, że razem z mechanikiem testują nową turbinę auta.


"Kierowca hyundaia razem z mechanikiem i podłączonym laptopem diagnostycznym testowali turbinę auta. W związku z tym przez Hutę Żuławską pędzili 160 km na godz. w terenie zabudowanym" - poinformowała PAP policja z Elbląga. Dodano, że auto nawet nie zwolniło wjeżdżając na teren zabudowany, a hałas, który towarzyszył "testowaniu turbiny" policjanci słyszeli z daleka.
Zatrzymany przez policję kierowca tłumaczył, że właśnie testował turbinę w aucie. Na dowód pokazywał, że samochód jest podłączony do komputera diagnostycznego. "Nie zmieniło to jednak sytuacji związanej z zagrożeniem. Mężczyzna został ukarany 500-złotowym mandatem oraz 10 punktami karnymi. Zatrzymano mu także na 3 miesiące prawo jazdy" - podała policja.
"Policja przestrzega przed tego rodzaju testami, które naruszają przepisy drogowe, a także mogą powodować zagrożenie dla innych uczestników ruchu" - podkreślono w komunikacie policji. (PAP)
Autorka: Joanna Kiewisz-Wojciechowska

jwo/ jann/




























































