Brytyjska sieć supermarketów postanowiła zamknąć Tesco Direct - e-sklep oferujący produkty non-food. Od 9 lipca na stronie nie można składać zamówień, a pracę może stracić 500 osób.
Tesco Direct działało od 2006 roku i miało być konkurencją dla takich koncernów jak np. Amazon. W ofercie można było znaleźć odzież, sprzęty AGD, elektronikę czy meble. Niestety projekt nie przyniósł oczekiwanych rezultatów i władze sieci zdecydowały się na jego zamknięcie, przyznając, że nie widzą szans, by sklep przynosił zyski.
- To była bardzo trudna decyzja, ale jest to niezbędny krok w kierunku stworzenia bardziej zrównoważonej oferty nieżywnościowej i rozwoju naszej firmy w przyszłości - powiedział Charles Wilson, jeszcze jako prezes Tesco w Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Tesco prowadzi także drugi e-sklep z artykułami spożywczymi. Mimo tego w ofercie Tesco.com można znaleźć ponad 2 tys. produktów niezwiązanych z jedzeniem, a po zamknięciu Tesco Direct firma ma nadzieję rozszerzyć te ofertę.
Jak przy każdym zamykaniu placówek i w tym przypadku wisi nad pracownikami widmo zwolnień. W tym przypadku pracę może stracić nawet 500 osób.

DU



























































