Pierwszy ogłosił obniżkę w tzw. roamingu Orange, wczoraj przebiła go Era. Także Plus - jak się dowiedzieliśmy - szykuje nową ofertę.
Należąca do Grupy TP sieć Orange postanowiła wykorzystać świetną okazję, jaką są piłkarskie mistrzostwa Europy w Austrii i Szwajcarii. Zamierza się zapromować i na tym dobrze zarobić. W ramach pakietu Euro 2008 minuta połączenia z tych krajów ma kosztować abonenta 1,5 zł (brutto), zaś minuta rozmowy odbieranej 70 gr. Koszt SMS-a wyniesie 1,10 zł. To spora obniżka, bo obecnie w Szwajcarii trzeba płacić aż 4,90 zł, zaś w Austrii 2,20 zł za minutę rozmowy.
Widać, że i TP ogarnęły piłkarskie emocje, bo korzystający z nowej oferty po każdym wygranym przez naszą reprezentację meczu będą mogli liczyć na kolejne obniżki stawek roamingu, o 5-10 gr na minucie rozmowy. Dodatkowego smaczku ofercie przydaje fakt, że w wypadku wygrania przez biało-czerwonych całego futbolowego turnieju Orange obiecuje, iż połączenia w ogóle staną się bezpłatne.
- Przez jeden dzień - uściśla Wojciech Jabczyński, rzecznik TP, bo w grę wchodzi 30 czerwca - dzień po ewentualnym zdobyciu pucharu przez naszą reprezentację.
Konkurencja Orange nie pozostała dłużna. Jak się dowiedzieliśmy, 2 czerwca Play wprowadzi swoją promocję roamingu obejmującą 26 krajów UE i Szwajcarię. - Naszym klientom, bez względu na to, czy korzystają z abonamentu, czy z telefonów na kartę, obniżymy do końca czerwca ceny rozmów do poziomu krajowego, cz yli 49 gr za minutę - przyznaje Marcin Gruszka, rzecznik Play. Niestety, oferta jest ograniczona wyłącznie do połączeń wewnątrz sieci Play.
Wczoraj do akcji przystąpiły Era i jej siostrzana Heyah. I poszły o krok dalej. Ogłosiły bezterminową obniżkę cen w całej Unii Europejskiej od 3 czerwca. - Dla klientów Heyah nowe ceny rozmów oznaczają spadek o 50 proc., a dla abonentów Ery o 33 proc. Obniżamy także o ok. 80 proc. cenę transmisji danych - mówi Zbigniew Lazar, rzecznik Ery.
Plus GSM na razie zachowuje stoicki spokój. Wiemy jednak, że swoją ofertę ma opublikować w najbliższych dniach.
Czy obniżki cen to wynik unijnych nacisków? Oficjalnie firmy telekomunikacyjne zaprzeczają. Wiadomo jednak, że już raz uległy. W ubiegłym roku Komisja Europejska przeforsowała ujednolicenie stawek w UE i obniżkę ceny połączenia z ok. 3-4 zł do 2,20 zł za minutę. Teraz Komisja Europejska żąda dalszych redukcji taryf, w tym cen SMS-ów i transmisji danych. - Za kilka lat koszt połączeń w roamingu powinien zrównać się z cenami krajowymi - przyznaje Marcin Gruszka. Teraz połączenia za granicą nadal są kilkakrotnie droższe.
TP stawia na biedniejszych
Plan tp przyjazny - tak się nazywa najnowszy abonament telefoniczny, który od 1 czerwca wprowadza do swojej oferty Telekomunikacja. Przyjazny ma on być przede wszystkim dla portfeli, ponieważ kosztuje zaledwie 18,30 zł.
- To najtańsza oferta na rynku, skierowana do osób w trudnej sytuacji finansowej - tłumaczy Jacek Mrozik, dyrektor marketingu TP. W ramach abonamentu klient otrzyma co miesiąc 30 darmowych minut i będzie mógł korzystać z bezpłatnej poczty głosowej. Niestety, nowy plan taryfowy ma też poważną wadę. Będą mogły z niego skorzystać wyłącznie osoby, które mają przyznany stały zasiłek ośrodka pomocy społecznej i dostarczą pisemne potwierdzenie tego faktu do jednego z punktów TP. Operator spodziewa się, że oferta zainteresuje 200 tys. osób. Tłumaczy, że obostrzenie jest konieczne, ponieważ nowy abonament będzie oferowany poniżej kosztów. Ale w końcu nikt nigdy nie twierdził, że przyjaźń musi przynosić zyski.
POLSKA Gazeta Opolska
Tomasz Dąbrowski





























































