REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tak banki przymuszają nas do korzystania z kart

Wojciech Boczoń2016-03-03 09:41analityk Bankier.pl
publikacja
2016-03-03 09:41
Dodaj Bankier.pl w Google

Nowy cennik mBanku wprowadza z pozoru niewielką, ale w praktyce ważną zmianę w sposobie naliczania opłat warunkowych za karty. Zamiast limitu kwotowego bank zdecydował się wprowadzić limit liczbowy. Klient nie uniknie już prowizji, wykonując jedną transakcję na stacji paliw. Będzie musiał częściej wyciągać plastik z portfela. mBank nie jest odosobnionym przypadkiem.

Z początkiem marca mBank wprowadził do oferty nowe konto osobiste. Rachunek jest bezpłatny, a za kartę pobierana jest opłata warunkowa. W odróżnieniu od poprzednich wersji eKonta, zmienił się jednak mechanizm zwalniający z opłaty. By nie płacić za kartę, należy wykonać 5 transakcji bezgotówkowych miesięcznie. W starych eKontach, bank wymagał transakcji na kwotę od 200 do 300 zł miesięcznie. Dla aktywnego klienta banku zmiana w zasadzie jest nieistotna. Może mieć jednak kolosalne znaczenie dla banku.

fot. / / YAY Foto

Do tej pory mniej aktywny posiadacz karty spełniał warunek znoszący opłatę za plastik, dokonując jednego tankowania paliwa na stacji benzynowej. Później mógł schować kartę do szuflady i nie używać jej przez cały miesiąc. Teraz nie będzie już tak prosto – będzie musiał zapłacić kartą co najmniej 5 razy. Z punktu widzenia banku pojawia się co prawda ryzyko, że dokona 5 transakcji na niskie kwoty (na przykład kupi 5 batoników), przez co bank zarobi mniej na opłatach interchange. Jednak w dłuższej perspektywie taka konstrukcja cennika może okazać się korzystna.

Dlaczego? Bo wymusza na klientach częstsze wyciąganie karty z portfela. Przeciętny użytkownik nie będzie liczył czy wykonał 3, czy 7 transakcji kartą w miesiącu. Zakoduje sobie w głowie, że musi płacić kartą częściej. W ten sposób bank przyzwyczai go do wyciągania karty przy każdej nadarzającej się okazji. A to docelowo wpłynie na zmianę jego zachowań płatniczych. Warto przy tym zwrócić uwagę, że mBank wykonał w połowie ubiegłego roku podobny ruch w cenniku kart kredytowych. Podniósł limity zwalniające z rocznej opłaty za kartę ze 120 do 240 rocznie. Nie podniósł przy tym alternatywnych limitów kwotowych. Czy ktokolwiek będzie chciał sprawdzać liczbę dokonanych transakcji? Raczej nie. Użytkownicy kredytówek mBanku wolą zapewne "prewencyjnie" częściej sięgać po plastik na zakupach.

mBank nie jest zresztą odosobnionym przypadkiem. Z początkiem marca limity z kwotowych na liczbowe zmienił Raiffeisen Polbank posiadaczom pakietów Aktywnego i Komfortowego. Do tej pory nie płacili za plastik, jeśli dokonali transakcji na kwotę 350 zł. Teraz muszą wykonać 8 płatności miesięcznie. W ubiegłym roku limit liczbowy wprowadził BZ WBK w ramach swojego flagowego produktu – Konta Godnego Polecenia (5 transakcji kartą Visa Sol). To samo zrobił Bank Millennium, który opłatę roczną za karty kredytowe podzielił na miesiące. Zniósł przy tym limit kwotowy, zastępując go liczbowym.

Wakacje na giełdzie

Banki sprytnie podnoszą opłaty. Głównie starym klientom

Banki sprytnie podnoszą opłaty. Głównie starym klientom

Banki podnoszą opłaty, ale robią to sprytnie. Nie ruszają swoich flagowych kont i kart, które reklamują w telewizji i na witrynach placówek. Te produkty są wabikiem na nowych klientów i muszą świecić zerami. Dokręca się jednak śrubę posiadaczom rachunków założonych przed laty - pisze Wojciech Boczoń.

Bankom zależy, by klienci często wyciągali kartę na zakupach, bo dzięki temu zarabiają na opłatach interchange. To prowizje pobierane od punktów handlowych akceptujących karty płatnicze. Do niedawna prowizje te należały do najwyższych w Europie i wynosiły średnio 1,2 proc. wartości każdej transakcji kartowej. Obecnie banki mogą pobierać „zaledwie” 0,2 proc. od transakcji dokonanych kartą debetową i 0,3 proc. w przypadku kart kredytowych. Banki zarabiają dziś znacznie mniej na opłatach pobieranych od sklepikarzy, więc starają się przymusić klientów do częstszego sięgania po plastiki.

Czy rachunki bankowe są warte swojej ceny? Ile rzeczywiście kosztuje utrzymanie konta? Jak zareagowaliby Państwo na zmiany opłat? Jakie podwyżki byłyby nie do przyjęcia? Zapraszamy do podzielenia się opiniami w badaniu Bankier.pl.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Ukraina prawie gotowa z superbronią. Może uderzyć w Kreml
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i branżowych raportów o bankowości. Redaktor prowadzący serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy ZBP. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Dwukrotny finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska (2019 i 2026). Laureat nagrody dziennikarskiej w XXIII edycji konkursu im. Władysława Grabskiego organizowanego przez NBP (2025). Tel. 881 083 389.

Tematy

Komentarze (88)

dodaj komentarz
~kaśka
mnie nikt nie zmusza ;) z chęcią używam karty bo tak jest wygodniej. a że mam kartę do konta getin up, to nie tylko nią płacę, ale też sprawdzam stan konta na wyświetlaczu. ułatwia mi to kontrolę wydatków.
~mopsik
wszystko zależy jakie mam później korzyści z tej karty i konta, bo jak płacę te głupie 3 zł w raiffeisenie ale mam wszyściutkie bankomaty za darmo, to nic mi to nie robi, już się nie czepiajmy, zalezy od warunków
~abrakadabra
dobrze, ze w rajfie mam wymarzone. przynajmniej mam gwarant, że nic nie zmienią.
~Ehhh
Dla mnie to jest jakieś złodziejstwo. Mam na koncie każdego miesiąca od 100 do 150zl i nie mam szans wyrobienia 200 a co dopiero 300 ! i to jeszcze co miesiąc !!!!!! Dziękuję do widzenia ! Tzn zmieniam banki jak (na szczscie ) jak rękawiczki, czyli raz na rok tam gdzie omijam prowizje.
~Meg
Przy takich szalonych kwotach konto chyba nie jest potrzebne.
~wkurwiony
Oczywiście chodzi o to żeby wyciągnąć od klienta więcej gotówki z kieszeni!!Mam radę dla mBanku proponuje się nie szczypac tylko podnieść ilość operacji kartą do 100.
~Marcin
Efektem manipulacji przy kartach było, że z kart w mBanku zrezygnowałem i przeniosłem się do Millenium.
~Czarli
Mam nadzieje że nie zapomniałeś pobrać z mBanku świadectwa pracy... xD
~cccc odpowiada ~Czarli
DOBRE hahaha
~Konto360Pułapek
Millenium - konto z pułapkami, gdzie klient musi spełnić łącznie 2 warunki w każdym miesiącu:
wpływ min. 1000zł oraz płatność kartą.
Wystarczy, że np. pracodawca spóźni się z przelewem i wypłata dotrze dopiero w następnym miesiącu, to bank pobierze następujące opłaty: 8zł za konto, 7zł za kartę oraz za każdą wypłatę z obcego
Millenium - konto z pułapkami, gdzie klient musi spełnić łącznie 2 warunki w każdym miesiącu:
wpływ min. 1000zł oraz płatność kartą.
Wystarczy, że np. pracodawca spóźni się z przelewem i wypłata dotrze dopiero w następnym miesiącu, to bank pobierze następujące opłaty: 8zł za konto, 7zł za kartę oraz za każdą wypłatę z obcego bankomatu - 1zł w BZWBK, 5zł w pozostałych krajowych oraz 2,5% min 9zł w zagranicznych.

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki