Od poniedziałku obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów wprowadzające tzw. kwarantannę narodową. Okazuje się jednak, że rząd na ostatnią chwilę wprowadził w tym dokumencie poprawkę. Taką, by mógł się odbyć... "Sylwester marzeń" w Telewizji Polskiej.


W zeszłym tygodniu Telewizja Polska ogłosiła oficjalnie, że jej tegoroczny „Sylwester marzeń z Dwójką” odbędzie się w amfiteatrze w Ostródzie.
Zgodnie z rozporządzeniem takie usługi można świadczyć np. w hotelach robotniczych i hotelach dla pracowników sezonowych; dla osób wykonujących zawód medyczny; dla pilotów i załogi samolotów; dla kierowców wykonujących transport drogowy; dla pacjentów i ich opiekunów czekających na uzyskanie świadczenia zdrowotnego; dla funkcjonariuszy służb państwowych m.in. policji, ABW, SOP, straży pożarnej itd. W hotelach mogą być zakwaterowani również sportowcy i ich trenerzy oraz dyplomaci.
W niedzielę do listy osób, które jednak z usług hotelowych mogą skorzystać, dodano dziennikarzy telewizyjnych i radiowych.
Wcześniej Telewizję Polską o plan działania dotyczący imprezy w związku z wprowadzeniem kwarantanny narodowej zapytał portal Press. Uzyskał odpowiedź, że TVP działa zgodnie z rozporządzeniem.

– Przypuszczam, że w nowym rozporządzeniu chodzi tylko o jedną rzecz, a mianowicie o sylwestra organizowanego przez TVP. W tym czasie nikt inny nie planuje sylwestrowych koncertów plenerowych. To jest tzw. lex specialis, które zapewne odnosi się wyłącznie do planów programowych TVP i prezesa Jacka Kurskiego – mówi Bogusław Chrabota, redaktor naczelny "Rzeczpospolitej" i prezes Izby Wydawców Prasy, z którym rozmawia Press.
Andrzej Stankiewcz, wicenaczelny Onetu, dodaje - także pytany przez Press: "Rząd stworzył takie zapisy, które zdejmują z Kurskiego wszystkie zakazy. To jest typowe działanie tej władzy, czyli pisanie przepisów prawa pod ludzi albo sytuacje".
Co ciekawe, w rozporządzeniu mowa jest o mediach posiadających koncesję. Dokładny zapis mówi, że zakaz hotelowy nie dotyczy "osób bezpośrednio zaangażowanych w przygotowanie treści wykorzystywanych przez nadawców posiadających koncesję, o której mowa w art. 33 ust. 1 ustawy z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (Dz.U. z 2020 r. poz. 805), w związku z wykonywaniem zadań zawodowych lub działalności gospodarczej związanej z przygotowaniem treści wykorzystywanych przez tych nadawców". Jak jednak zauważył Łukasz Warzecha, TVP jest zwolniona z posiadania koncesji.
Pisałem dziś, pokazując ten fragment rozporządzenia z dziś, że został napisany specjalnie pod TVP. Słusznie zwrócono mi jednak uwagę, że media publiczne są w tym artykule Ustawy o RiTV zwolnione z posiadania koncesji. Ale to znaczy, że jest jeszcze śmieszniej, bo... pic.twitter.com/Fqffkpv46p
— Łukasz Warzecha (@lkwarzecha) December 28, 2020
Póki co władze TVP nie odniosły się do opisywanych zarzutów.
Na konferencji prasowej prezes Telewizji Polskiej Jacek Kurski podkreślał, że koncert sylwestrowy TVP jest szczególnie ważny w tym roku, kiedy wskutek epidemii ludzie spędzą sylwestra w domach. - W związku z czym tegoroczny „Sylwester marzeń” w Telewizji Polskiej to jest coś jak prąd, jak gaz, jak woda, po prostu jesteśmy medium dostarczanym do każdego domu w Polsce. Jak jedzenie, jak powietrze - nie można żyć bez „Sylwestra marzeń” - podkreślił Kurski.
Jak podają wirtualnemedia, na widowni amfiteatru w Ostródzie, gdzie TVP organizuje imprezę, ma pojawić się ok. 300 tancerzy, którzy będą udawali publiczność, przy czym jako osoby wykonujące wtedy pracę będą mogli być obecni na koncercie. Osoby pracujące przy „Sylwestrze marzeń” mają zostać zakwaterowane w ośrodku wypoczynkowym TVP położonym w Sarnówku, kilkadziesiąt kilometrów od Ostródy.
KWS






























































