REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Stare piece jeszcze długo będą grzały i truły

2020-01-03 05:16
publikacja
2020-01-03 05:16

Wymiana kopciuchów idzie w ślimaczym tempie. Brakuje zainteresowania i są problemy z biurokracją - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

fot. Joanna Mrówka / / FORUM

Jak podaje dziennik, w Polsce do wymiany jest wciąż 3 mln starych, węglowych pieców. "Ekolodzy alarmują, że w takim tempie wymiana potrwa kilkadziesiąt lat, a nie dziesięć, jak planował rząd. Polski Alarm Smogowy (PAS) przedstawił również raport z przebiegu wymiany pieców w najbardziej zanieczyszczonych miastach w Polsce. Wnioski nie cieszą" - czytamy.

Wg danych PAS w latach 2016-2018 najwięcej kotłów na węgiel i drewno za środki unijne oraz samorządowe wymieniono w Krakowie - ponad 14 tys., we Wrocławiu - 5 tys., w Łodzi – 2,5 tys. Najmniej kopciuchów zlikwidowano w Zielonej Górze – 75, Olsztynie – 69 i w Białymstoku – 25. Piotr Siergiej z PAS uważa, że obecne tempo wymiany jest bardzo niskie. "Przy obecnym tempie w Łodzi proces wymiany palenisk węglowych skończy się za 120 lat. Również w stolicy wymiana idzie bardzo powoli. W latach 2016–2018 wymieniono jedynie 750 palenisk, a szacuje się, że kopciuchów jest 20 tys." - mówi "Rzeczypospolitej".

"Według PAS spośród miejscowości poniżej 100 tys. mieszkańców najlepiej radzi sobie Sucha Beskidzka (753 zlikwidowane paleniska węglowe), natomiast w Jarosławiu, Myszkowie i Wągrowcu nie wymieniono ani jednego. Co więcej, wiele miejscowości nawet nie wie, ile kotłów pozostało do wymiany, ponieważ nie przeprowadziło inwentaryzacji źródeł grzewczych" - informuje gazeta.

Dopłaty na wymianę pieca. Ile można dostać w Warszawie, Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu

Od 6 tys. zł do nawet 40 tys. zł dofinansowania na wymianę pieca węglowego można liczyć w największych polskich miastach. Po pieniądze można zgłosić się także do wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej, które do wydania mają ponad 100 mld zł.

Dziennik podaje, że stare kotły wymienia się również w ramach rządowego programu „Czyste powietrze”. Z danych Ministerstwa Klimatu wynika, że do tej pory zostało złożonych 110 tys. wniosków na łączną kwotę ok. 2,5 mld zł (na wymianę kotła lub termomodernizację). Piotr Siergiej należy do grona osób, które uważają, że rządowy program działa zbyt wolno. "Według zapowiedzi rządu rocznie powinno się wymieniać 300 tys. kotłów. A przecież program +Czyste powietrze+ będzie działać tylko przez dziewięć lat. Jest to więc nierealne. Takie chociażby woj. mazowieckie, które jest liderem, do tej pory wymieniło zaledwie 4,5 tys. pieców. Nadal na jego terenie znajduje się 400 tys. kopciuchów" - wyjaśnia Siergiej.

Wakacje na giełdzie

Siergiej twierdzi, że program "Czyste Powietrze" nie dociera do wszystkich, którzy powinni z niego skorzystać. "Realizuje go 16 wojewódzkich funduszy ochrony i gospodarki wodnej oraz ok. 500 gmin, które podpisały z nimi umowę. Program nie dociera więc do wszystkich, którzy potencjalnie powinni być zainteresowani wymianą pieców. Poza tym program jest obudowany ogromną biurokracją. Widziałem umowy, do których załączniki mają 200 stron. I chociaż NFOŚiGW planuje uprościć procedury, to poza konsultacjami niewiele się w tym obszarze dzieje" - dodaje.

skib/ robs/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
marina22
Kopciuchy to zmora jeszcze moich czasów studenckich. Nie wyobrażam sobie cały czas mieszkać w takim ciężkim powietrzu. Bo nie oszukujmy się jak sie pali w takich piecach to w całym domu jest duszno, ciężko i nieświeżo. A i przede wszystkim brudno.. a na mnie kurz działa alergicznie. Dlatego przy wymianie centralnego wzielismy kocioł Kopciuchy to zmora jeszcze moich czasów studenckich. Nie wyobrażam sobie cały czas mieszkać w takim ciężkim powietrzu. Bo nie oszukujmy się jak sie pali w takich piecach to w całym domu jest duszno, ciężko i nieświeżo. A i przede wszystkim brudno.. a na mnie kurz działa alergicznie. Dlatego przy wymianie centralnego wzielismy kocioł gazowy. W Levadzie panowie podkreślali że to jedna z 'najczystszych' opcji jesli chodzi o ogrzewanie. Nic sie nie nosi po domu, a te modele które mają są wygodne i bezpieczne. Można je nawet zawiesić w przedpokoju czy łazience
szejknet
"Przy obecnym tempie w Łodzi proces wymiany palenisk węglowych skończy się za 120 lat."
Hahhhahhahhahhahhahahaha, to tylko pokazuje jak niewiele o życiu wiedzą ludzie którzy takie głupoty wypisują. Za 120 lat to z obecnych pieców nawet rdza nie zostanie.
wizytator
Program "Czyste powietrze" skierowany jest głównie do tych ktorych nie stać na utrzymanie domu. Reszta ma sobie radzić sama. Nie dziwi więc slimacze tempo wymian pieców. Dlaczego Niemcy przy wymianie starych diesli nie uzależniają dotacji od deklaracji zarobkowej? Dlaczego u nas jest taki podział? To może wprowadzmy to Program "Czyste powietrze" skierowany jest głównie do tych ktorych nie stać na utrzymanie domu. Reszta ma sobie radzić sama. Nie dziwi więc slimacze tempo wymian pieców. Dlaczego Niemcy przy wymianie starych diesli nie uzależniają dotacji od deklaracji zarobkowej? Dlaczego u nas jest taki podział? To może wprowadzmy to przy wyplatach 500+?
unified_observer
stwierdzenia o 120 latach, czy nawet 60 to skrajna manipulacja cyferkami. wiekszośc pieców które nie zostaną dlugo wymienione to kaflowe u starszych, biednych ludzi, których nie stać na zycie a co dopiero na wymianę, a co dopiero wazne, utrzymanie alernatywnego sposobu ogrzewania.
To nie tak że nie chca, chcą, bardzo chetnie woleliby
stwierdzenia o 120 latach, czy nawet 60 to skrajna manipulacja cyferkami. wiekszośc pieców które nie zostaną dlugo wymienione to kaflowe u starszych, biednych ludzi, których nie stać na zycie a co dopiero na wymianę, a co dopiero wazne, utrzymanie alernatywnego sposobu ogrzewania.
To nie tak że nie chca, chcą, bardzo chetnie woleliby odkrecić kaloryfer, niz nosić wegiel na 3 pietro kamiennicy, ale miasta nie są chętne rozwjać sieci miejskiego centralnego ogrzewania. A gaz w kamiennicy to horendalne koszty grzania, nie dla emeryta.
Na szczęście dla rządzacych piece nie beda tam dlugo bo Ci ludzie po prostu wszyscy odejdą z tego świata, a nowi, młodsi właściciele powoli beda zamieniać (pod przymusem lub bez) na nowsze ogrzewanie.
Ot, co roku kolejny sukces walki z kopciuchami, do odtrąbienia przez lokalne władze.
marianpazdzioch
Zapewne skokowe wzrosty cen mediów i ogólna inflacja jeszcze pomogą. Biedni ludzie nie mają na co wydawać pieniędzy, jedyne o czym marzą to żeby nie wydzielać dwutlenku ;) Wielokrotnie tutaj ględziłem, że tak to się skończy. Socjalistyczny rząd, niczym Don Kichot walczy z CO2, natomiast kraj dusi się w dymie. I tylko pozornie jedno Zapewne skokowe wzrosty cen mediów i ogólna inflacja jeszcze pomogą. Biedni ludzie nie mają na co wydawać pieniędzy, jedyne o czym marzą to żeby nie wydzielać dwutlenku ;) Wielokrotnie tutaj ględziłem, że tak to się skończy. Socjalistyczny rząd, niczym Don Kichot walczy z CO2, natomiast kraj dusi się w dymie. I tylko pozornie jedno z drugim łączy się. Korelacja jest ale dodatnia. Nie przyrasta emisja CO2 na skutek niszczenia podwyżkami certyfikatów przemysłu -> zubożenie ludnosci na skutek wzrostu cen -> dłużej i więcej spalania paliw stałych w niskiej emisji.

Powiązane: Smog

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki