REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spór o regionalne pociągi i bunt marszałków przeciwko Polregio. Prezes spółki ostrzega

2026-03-28 08:01
publikacja
2026-03-28 08:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Marszałkowie województw nie powinni tworzyć własnych przewoźników kolejowych; w małych województwach taka inicjatywa byłaby „studnią bez dna” - powiedział PAP prezes Polregio Andrzej Pawłowski. Samorządowcy uważają, że regiony same powinny decydować o formie świadczenia usług dla ludności.

Spór o regionalne pociągi i bunt marszałków przeciwko Polregio. Prezes spółki ostrzega
Spór o regionalne pociągi i bunt marszałków przeciwko Polregio. Prezes spółki ostrzega
/ Polregio

Prezes Polregio w wywiadzie dla PAP zwrócił uwagę, że niektóre województwa chcą tworzyć swoich własnych przewoźników, tak jak zrobiło to wcześniej np. Mazowsze czy Dolny Śląsk. W ocenie Pawłowskiego takie inicjatywy w przypadku większości województw i w „momencie liberalizacji rynku, w jakim jesteśmy, nie mają żadnej racjonalnej przesłanki finansowej”.

- Bariera wejścia na rynek przewozów kolejowych jest bardzo wysoka; trzeba spełniać liczne wymogi w systemie zarządzania bezpieczeństwem czy systemie utrzymania. Konieczne jest też posiadanie bazy utrzymaniowej, co powoduje, że te wydatki na tzw. overheady, czyli stanowiska, które trzeba zabezpieczyć, są bardzo wysokie - wskazał szef Polregio.

Podkreślił, że w przypadku dużych przewoźników kolejowych, takich jak Koleje Mazowieckie, Koleje Wielkopolskie, czy Koleje Dolnośląskie, gdzie jest wysoki potok podróżnych i duża liczba połączeń, można te spółki dobrze zoptymalizować biznesowo, uzyskując efektywność na wysokim poziomie. - Natomiast w mniejszych województwach, gdzie tych połączeń jest bardzo mało, to będzie „studnia bez dna” - ocenił.

- W przypadku Polregio overheady rozkładane są na wszystkie województwa, z którymi mamy umowy PSC (na świadczenie usług publicznych - PAP), i każde z nich otrzymuje jedynie ułamek tych kosztów. Natomiast jeżeli województwo stworzy własną spółkę, to będzie musiało ponieść cały koszt tego systemu – zarządzania bezpieczeństwem, utrzymania taboru, specjalistów i wiele innych. To doprowadziłoby do sytuacji, w której państwo – zamiast przeznaczać pieniądze na rozwój połączeń – będzie musiało wydawać je na wspieranie spółek, które nie są efektywne i generują coraz większe koszty - dodał.

Wakacje na giełdzie

- Myślę, że część marszałków nie ma świadomości, do jakiej głębokiej wody wchodzą i jakie koszty będą ponosić z tego tytułu - stwierdził.

Zauważył, że marszałkowie województw są współwłaścicielami Polregio, a z drugiej strony tworzą własnych przewoźników, którzy będą brać udział w tych samych przetargach). Jednocześnie mają dostęp do wewnętrznych informacji o Polregio, co - w ocenie Pawłowskiego - może rodzić „oczywisty konflikt interesów”. - Z mojego punktu widzenia marszałkowie nie powinni tworzyć własnych spółek. Mają dobre warunki do tego, by kupować i dysponować taborem, ale operatorem powinno być Polregio – stwierdził.

Zwrócił też uwagę na proponowane zmiany w ustawie o publicznym transporcie zbiorowym, w tym skreślenie artykułu 22a, co – w ocenie prezesa Pawłowskiego – zaszkodziłoby spółce. - To byłoby zabetonowanie kolei. Marszałkowie boją się, że w 2030 roku będą przegrywać przetargi. Jestem przekonany, że po całkowitej liberalizacji rynku Polregio będzie wygrywać w postępowaniach z mniejszymi województwami - dodał.

Art. 22a wprowadza obowiązek wyboru kolejowych przewoźników pasażerskich w regionach w drodze konkurencyjnego przetargu. Jego skreślenie umożliwiłoby dalsze zlecanie przewozów użyteczności publicznej (PSC) z pominięciem tej procedury.

- Jestem zwolennikiem kompromisu ze wszystkimi marszałkami. Myślę, że jesteśmy w stanie go osiągnąć, bo wszyscy mamy wspólny cel, jakim jest dobro pasażera - podkreślił Pawłowski.

Przewodniczący Związku Województw RP i marszałek woj. zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz powiedział PAP, komentując stanowisko prezesa Polregio, że samorządy mają pełną władzę i powinny samodzielnie decydować o tym, w jaki sposób chcą wykonywać usługi na rzecz ludności. - Wydaje mi się, że pan prezes (Polregio - PAP) powinien się przede wszystkim skupić na jednej rzeczy, a mianowicie na usprawnianiu procesów we własnej firmie, bo czynnikiem, który skłonił dużą część województw do powołania własnych przewoźników, to była po prostu dysfunkcja w strukturach Polregio - stwierdził.

- Uważam, że warto się pochylić nad tym, żeby to Polregio stało się pewnego rodzaju taką „czapką” nad grupą przewoźników i warto rozważyć wariant taki, w którym Polregio i na przykład województwo zachodniopomorskie powołują wspólnie spółkę-córkę, która to będzie operowała na poziomie województwa zachodniopomorskiego - podkreślił Geblewicz.

Również marszałek województwa lubuskiego Sebastian Ciemnoczołowski powiedział PAP, że nie zgadza się ze stanowiskiem szefa Polregio. - My nie mamy wyjścia, (...) musimy uruchomić własną usługę. (...) Pewnie byśmy tego nie robili, gdyby Polregio dobrze wywiązywało się ze swoich usług. Jeżeli Polregio odwołuje 5,8 tys. pociągów i nic się dalej w tej sprawie nie zmienia, bo nie inwestuje w tabor, (...) i nie widać środków, żeby mogli to zrobić, to według mnie nadziei na rozwój Polregio, na polepszenie usług, nie ma - dodał.

- Dzisiaj ceny, które my płacimy Polregio to są ceny z kosmosu, w ogóle nieporównywalne do tego, co było i nieporównywalne kompletnie do usług. My tę spółkę będziemy robić, będziemy w tym konsekwentni. Przykład tych województw, w których te spółki już powstały to dla nas dodatkowa motywacja, bo te usługi są tańsze, pociągi nie są odwoływane i wszystko działa na czas - dodał.

Polregio to największy pasażerski przewoźnik kolejowy w Polsce; jego udział w rynku wynosi ok. 25 proc. Większościowym udziałowcem spółki jest Agencja Rozwoju Przemysłu (50 proc. plus jeden udział), a pozostałymi udziałowcami - samorządy wojewódzkie. Każdego dnia na tory w całym kraju wyjeżdża ponad 2 tys. pociągów, a w weekendy przeszło 1450 składów zamawianych przez urzędy marszałkowskie.

Filip Ostrowski (PAP)

fos/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
pozhoga
Pana prezesa Polregio uprzejmie informuję, że ,,overhead costs” to po polsku koszty pośrednie. Nie ma za co.

Powiązane: Kolej

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki