Nową pełnomocniczką rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa będzie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która przestaje pełnić funkcję pełnomocnika rządu do spraw wdrażania instrumentu SAFE - poinformował po posiedzeniu RM rzecznik rządu Adam Szłapka.


"Dwa dokumenty zostały przyjęte (podczas posiedzenia rządu - PAP), dwa projekty rozporządzenia Rady Ministrów. Pierwszy dotyczy ustanowienia pełnomocnika rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa. Drugi projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie zniesienia pełnomocnika rządu do spraw instrumentu na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa Europy, czyli instrumentu SAFE" - powiedział Szłapka na briefingu po posiedzeniu rządu.
Dodał, że nową pełnomocniczką rządu do spraw wzmocnienia odporności państwa będzie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która przestaje pełnić funkcję pełnomocnika rządu do spraw wdrażania instrumentu SAFE.
"Jest to związane z przejściem do kolejnego etapu. Pani minister jest sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej" - dodał Szłapka.
Sobkowiak-Czarnecka: Będę koordynować działania związane z przemysłem zbrojeniowym
Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że decyzja Rady Ministrów o likwidacji jej poprzedniego stanowiska czyli - funkcji pełnomocnika ds. programu SAFE - i powołanie jej nowego stanowiska ma związek z tym, że program SAFE wchodzi w kolejny etap realizacji.
Dodała, że jej nowa rola - pełnomocnika rządu ds. wzmocnienia odporności państwa, będzie prowadziła do koordynacji działań związanych z przemysłem zbrojeniowym. - To też jest kontynuacja tego, czym zajmowałam się, będąc pełnomocniczką do spraw mechanizmu SAFE - oświadczyła Sobkowiak-Czarnecka.
Do jej zadań należeć będzie również współpraca międzynarodowa, stworzenie najsilniejszego przemysłu zbrojeniowego w Europie. Oporność państwa to też - jak mówiła - edukacja obronna. - Abyśmy wszyscy wiedzieli skąd czerpać sprawdzone informacje, jak reagować kiedy dzieje się coś niepokojącego, co mieć w domu na trudny moment - tłumaczyła.
Obecna na briefingu Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że w nowej roli będzie m.in. pilnować realizacji umów podpisanych w ramach SAFE.

"To też jest kontynuacja tego, czym zajmowałam się, będąc pełnomocniczką do spraw mechanizmu SAFE. To znaczy po pierwsze dopilnowanie tego, żeby (...) wszystkie umowy, które zostały podpisane w ramach mechanizmu SAFE zostały na czas wykonane przez polski przemysł zbrojeniowy. Po drugie to jest kwestia negocjacji z partnerami zagranicznymi w ramach wspólnych zakupów" - powiedziała nowa pełnomocniczka.
Zapowiedziała też zwiększanie zdolności eksportowych polskiego sektora zbrojeniowego.
"Dzisiaj pan premier Władysław Kośniak-Kamysz wydaje już połowę budżetu na obronność na zakupy zbrojeniowe w polskim przemyśle zbrojeniowym. Z mechanizmu SAFE robimy aż 90 proc. Ale czas na kolejny krok, na to, żebyśmy stali się także eksporterem. To dzisiaj już zaczęliśmy realizować, sprzedając nasze produkty w ramach mechanizmu SAFE. Ale chodzi o to też, żeby wychodzić szerzej niż tylko na rynki europejskie" - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Dodała, że kolejne zadanie to współpraca międzynarodowa chociażby z firmami amerykańskimi.
Tak, żebyśmy ulokowali w Polsce produkcję tych zdolności zbrojeniowych, które są nam potrzebne do wzmacniania naszej armii (...). Jeżeli wydajemy najwięcej na obronność w regionie, największy procent PKB, to powinniśmy mieć też najsilniejszy przemysł zbrojeniowy - podsumowała.
Z końcem maja sfinalizowano pierwszy etap programu, w którym państwa podpisywały kontrakty z SAFE w ramach tzw. single procurement, czyli tylko na potrzeby własnych sił zbrojnych. Polska podpisała w ramach tego etapu umowy na sprzęt wojskowy na ok. 120 mld zł, czyli większość z ponad 180 mld zł środków SAFE.
Część z nich to umowy na nowy sprzęt, a część - refinansowanie zawartych już wcześniej kontraktów, co pozwala na uwolnienie środków MON i np. przeznaczenie ich na potrzeby innych służb. Warunkiem finansowania z SAFE jest m.in. termin dostaw zakontraktowanego sprzętu do końca 2030 roku.
Również z końcem maja na konta BGK trafiło ok. 6,6 mld euro zaliczki dla Polski z programu SAFE, a kolejne płatności z Brukseli mają być realizowane w miarę stopniowego wdrażania polskiego planu zakupów wojskowych.
Program SAFE przewiduje ok. 43,7 mld euro dla Polski w formie europejskich pożyczek, które mogą zostać wydane na inwestycje w obronność, przede wszystkim na sprzęt dla Wojska Polskiego; część kwoty (ok. 17 mld zł), która pierwotnie miała zostać przekazana na potrzeby służb podległych MSWiA, ma trafić do nich ze środków MON, które zostaną uwolnione dzięki kontraktom z SAFE. (PAP Biznes)
jz/ pat/ gor/



























































