REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sektor bankowy wywołał spadki indeksów na WGPW

Piotr Kuczyński2002-07-29 16:23główny analityk Domu Inwestycyjnego Xelion
publikacja
2002-07-29 16:23
Dodaj Bankier.pl w Google

Sektor bankowy wywołał spadki indeksów na WGPW

    Oczekiwałem wpływu obniżenia prognozy zysku przez Pekao na sektor bankowy, ale skala tego wpływu trochę mnie zdziwiła. A jeszcze bardziej niepokojące było to, że pozostałe sektory też zachowywały się bardzo źle. Można złożyć to na karb akumulacji, kiedy popyt wykorzystuje słabość rynku płynącą z sektora bankowego, ale mimo wszystko świadczy to o słabości rynku. Tyle tylko, że nasze fundusze specjalizują się w późniejszym dołączaniu do rynków światowych – za to bardzo gwałtownym i odcinającym krótkoterminowych inwestorów.

    Początek sesji był bardzo zły. W Eurolandzie indeksy wzrastały solidnie, ale u nas zaczęło się od przeceny banków – bardzo spokojnie zachowywał się BZ WBK. Ta przecena wprowadziła dużą nerwowość na rynku i kursy innych spółek też zaczęły spadać. Fatalnie zachowywał się Prokom. Reszta sektora TMT była bardzo spokojna, a TPSA i Elektrim zachowywały się cały czas bardzo dobrze.

    Około 10.40 nastąpiło uspokojenie na poziomie nieco powyżej 1040 pkt. Indeksy w Europie rosły prawie 3%. Taka sytuacja pogarszała nastroje inwestorów – niezwykły optymizm na świecie, a nasz rynek spada. Około 11.00 rozpoczęło się odbicie, ale było bardzo anemiczne. Około 11.30 popyt zaatakował TPSA, a Pekao zaczął odrabiać straty i rynek ruszył do góry. W dalszym ciągu fatalnie zachowywały się BRE i BPH – gorzej niż Pekao. Widać było, że na bankach podaż nie miała zamiaru ustąpić. To na krótko załamało rodzące się odbicie. Jednak rosnące indeksy w Europie nie dawały spokoju inwestorom i po krótkiej przerwie indeksy nadal rosły.

    Około 13.00 w okolicach 1060 pkt. rozpoczęło się wyczekiwanie na wejście inwestorów z USA, co spowodowało kolejne osłabienie rynku. Pod prąd szedł ciągle Softbank. W końcu zapanował całkowity marazm (około 14.30) w okolicach 1055 pkt. Znakomite otwarcie w USA nic nie pomogło, a KGHM zaczęła nawet tracić, a BRE biło sesyjne dna i sesja zakończyła się tak jak rynek ułożył się o 14.30.

     Jedynym optymistycznym sygnałem był spadek obrotu – jeśli weźmie się pod uwagę, że obroty na Pekao dały prawie 50% to nawet znaczny spadek. Sesja jednak nie przesądza o niczym. Jeśli optymizm na świecie będzie się utrzymywał to z całą pewnością rynek wzrośnie, ale widać już, że bez bólu się nie obejdzie. W końcu kiedyś korekta zagości w na giełdach światowych (przypuszczam, ze w czasie sesji już jutro), a wtedy nasz rynek będzie musiał testować wsparcie na WIG-20 na 1026 pkt.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki