REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Sejm uchwalił ustawę o minimalnej stawce godzinowej za pracę

2016-07-07 10:09
publikacja
2016-07-07 10:09

Sejm uchwalił ustawę o minimalnej stawce godzinowej za pracę na umowę-zlecenie i w ramach samozatrudnienia. Zgodnie z nią wynagrodzenie wyniesie 12 zł za godzinę, a po waloryzacji w 2017 r. - ok. 13 zł.

Sejm uchwalił ustawę o minimalnej stawce godzinowej za pracę
Sejm uchwalił ustawę o minimalnej stawce godzinowej za pracę
fot. Krystian Maj / / FORUM

fot. JERZY DUDEK / / FORUM

W ustawie zapisano, że minimalna stawka godzinowa wyniesie 12 zł za godzinę, ale kwota waloryzowana będzie co roku w zależności od wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etacie. Ponieważ w 2017 r. będzie obowiązywała nowa kwota wynagrodzenia minimalnego (zgodnie z propozycją rządu - 2 tys. zł brutto), również godzinowa stawka minimalna zostanie automatycznie zwaloryzowana.

W kolejnych latach kwota będzie podwyższana w konsultacji z Radą Dialogu Społecznego w ramach negocjacji dotyczących wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę na etat i stawki godzinowej.

Wakacje na giełdzie

Zgodnie z uchwaloną przez Sejm ustawą dodatek za pracę w porze nocnej nie będzie wliczany do wynagrodzenia.

Stawka godzinowa ma obejmować nie tylko osoby na umowach-zleceniach, ale też samozatrudnionych, którzy jednoosobowo świadczą usługi dla firm. Ustawa precyzuje, kiedy takie rozwiązanie będzie stosowane, m.in. przy zleceniach, w których wyznaczono czas ich świadczenia.

Minimalna stawka godzinowa ma mieć zastosowanie do wszystkich umów, bez względu na sposób ustalania wynagrodzenia - według stawki godzinowej, dziennej, tygodniowej, miesięcznej itp.

Wynagrodzenie wynikające z zastosowania minimalnej stawki godzinowej ma być wypłacane w formie pieniężnej, co najmniej raz w miesiącu. Wyłączenia z zasady minimalnego godzinowego wynagrodzenia za pracę mają dotyczyć m.in. rodzinnych domów pomocy i umów cywilnoprawnych przy opiece nad uczestnikami wycieczek.

Minimalna stawka nie będzie dotyczyła też m.in. zleceniobiorcy samodzielnie ustalającego miejsce i czas realizacji zadań, jeśli jego wynagrodzenie będzie zależało wyłącznie od osiągniętego rezultatu. Zdaniem twórców ustawy w praktyce oznacza to, że nowe przepisy będą dotyczyć m.in. pracowników firm ochroniarskich i sprzątających, którzy mają szczególnie niskie stawki wynagrodzeń.

Państwowa Inspekcja Pracy - zgodnie z ustawą uzyska prawo do kontroli przestrzegania przepisów prawa pracy oraz legalności zatrudnienia, bez uprzedzenia przedsiębiorców, o każdej porze dnia i nocy. PIP ma kontrolować, czy podmiot wypłacił minimalną stawkę godzinową, będzie też mogła wydać polecenie wypłaty wynagrodzenia w wymaganej wysokości.

Przewidziano także sankcje za naruszenie przepisów o zapewnieniu minimalnej stawki godzinowej. Przedsiębiorca, osoba działająca w jego imieniu albo osoba działająca w imieniu innej jednostki organizacyjnej, która wypłaca należne wygrodzenie za każdą godzinę pracy w wysokości niższej od obowiązującej minimalnej stawki godzinowej, będzie podlegać karze grzywny od 1 tys. do 30 tys. zł.

Ustawa znosi też zmniejszenie kwoty minimalnego wynagrodzenia do 80 proc. dla młodych pracowników.

Minimalna stawka godzinowa ma obowiązywać od 1 stycznia 2017 r., ale część przepisów ustawy ma wejść w życie wcześniej - w dniu ogłoszenia ustawy i 1 września br.

Zapisy są wynikiem kompromisu zawartego między związkowcami a pracodawcami w Radzie Dialogu Społecznego.

Premier Szydło darowuje Niderlandy

Premier Szydło darowuje Niderlandy

Podnosząc tzw. płacę minimalną, rząd serwuje stosunkowo niewielkiej grupie pracowników  podwyżkę z cudzej kieszeni. Ponadto podwyżka płacy minimalnej jest faktyczną podwyżką podatków, na czym najwięcej skorzysta fiskus.

Przebieg głosowania

Za przyjęciem ustawy głosowało 380 posłów, 47 przeciwko , a 14 wstrzymało się od głosu.

Wcześniej Sejm nie zgodził się na odrzucenie ustawy w całości, o co wnioskowała Nowoczesna. Posłowie odrzucili także propozycję PSL by podwyższyć pierwotną stawkę godzinową.

Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska oceniła, że ustawa jest "niezwykle ważna dla polskich pracowników, polskiego rynku pracy, ale również dla polskich pracodawców".

"Zależy nam niezwykle - i było to zawarte w expose pani premier, i w programie Prawa i Sprawiedliwości - by w Polsce pracownicy byli godnie wynagradzani. Mam nadzieję, że ta ustawa kończy czas patologii w wynagradzaniu polskiego pracownika" powiedziała.

Sprawozdawca komisji Jan Mosiński (PiS), odnosząc się do wniosku o odrzucenie ustawy, mówił, że "klub parlamentarny Nowoczesna tym wnioskiem napluł w twarz dialogowi społecznemu w Polsce". "W kwietniu Rada Dialogu Społecznego, a więc pracodawcy i strona związkowa, przyjęli uchwałę, która w całości popiera projekt rządowy. () Tak wygląda dialog społeczny w wykonaniu Nowoczesnej - powiedział.

Katarzyna Lubnauer (N) odpowiadała, że nikt nie ma wątpliwości, że Polacy zarabiają mało, szczególnie ci, którzy dostają płace minimalne, ale - jak przekonywała - poprawa losu Polaków nie powinna polegać na szukaniu pieniędzy po stronie przedsiębiorców.

Jeżeli uważają państwo, że dochody Polaków są zbyt niskie, to może w pierwszej kolejności należałoby popracować nad kwotą wolną od opodatkowania. Przypomnę, że jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który jasno mówi, że kwota wolna powinna zostać podniesiona - wskazała.

Dodała, że rząd podniósł minimalne wynagrodzenie nawet powyżej oczekiwań związków zawodowych, znajdując pieniądze w kieszeniach małych przedsiębiorców, którzy czasem ledwo wiążą koniec z końcem.

Rafalska odpowiadała, że z trudem słucha bredni o tym, jak polscy przedsiębiorcy wiążą koniec z końcem. Z trudem wiążą koniec z końcem polskie rodziny i polscy pracownicy - przekonywała.

Minister zwracała uwagę, że w Unii Europejskiej zatrudnienie na umowach nietrwałych wynosi średnio 14 proc., a w Polsce - aż 28 proc.

Lubnauer (N) odpowiadała, że wiele mówi się o losie polskich pracowników ale warto pomyśleć, że "pracodawca to też człowiek, często człowiek, który ledwo wiąże koniec z końcem, często zatrudnia jedną, dwie osoby i nie ma już na czym zaoszczędzić".

Pomyślmy również o tym, że Polska to nie jest tylko Warszawa, gdzie kwota 12 zł czy 13 zł za godzinę nie budzi żadnych wątpliwości. Polska to również małe miejscowości na +Ścianie Wschodniej+, gdzie tego typu wysokość oznacza, że wiele osób przesuniemy do szarej strefy - powiedziała posłanka Nowoczesnej.

Minister, odnosząc się do obaw dotyczących samozatrudnionych, podkreślała, że 80 proc. tych osób zostało zmuszonych do przyjęcia takiej formy pracy z powodu oszczędności. Ten rodzaj zatrudnienie dotyczy głównie młodych osób; tych osób, które zakładają rodziny. () Przy niepewnym zatrudnieniu, przy tym wynagradzaniu trudno o podjęcie takiej decyzji - dodała.

"13 zł brutto to minimum, żeby przeżyć"

13 zł brutto to minimum, żeby przeżyć - przekonywał w rozmowie z PAP wiceszef MRPiPS Stanisław Szwed.

Pytany, czy zapis ten będzie możliwy do wyegzekwowania, przyznał, że jest to trochę jak "gonienie króliczka". Właśnie dlatego - jak podkreślił - prace nad tą ustawą długo trwały, bo potrzebny jest mechanizm umożliwiający kontrolę przestrzegania tych przepisów. Z drugiej strony - jak wskazał wiceminister - ważny jest przekaz, jaki płynie ze strony ustawodawców. Przypomniał, że sam wielokrotnie powtarzał, za co zresztą był nieraz krytykowany, że jeśli jakiś pracodawca płaci ludziom po 4-5 zł za godzinę, to niech nawet upadnie, bo nie ma sensu, żeby wykorzystywał ludzi jako tanią siłę roboczą.

Zwrócił uwagę, że dziś mamy tzw. biednych pracujących. "Ktoś, kto zarabia najniższą pensję, nie jest w stanie utrzymać rodziny, mieszkania itd. To jest chory system" - powiedział Szwed.

Pytany o wzmocnienie kompetencji inspekcji pracy - w kontekście kontrolowania przestrzegania przez pracodawców praw pracowników - wiceminister powiedział, że resort czeka na inicjatywy Głównego Inspektora Pracy dotyczące zmiany gradacji kar. "Mamy najniższe kary w UE, jeszcze do tego te najwyższe wymiary nie są stosowane. W Niemczech maksymalna kara to 500 tys. euro. To powoduje, że każdy się zastanawia, czy warto ryzykować. Jeśli dziś mandat wynosi 2 tys. zł, a przy recydywie 5 tys. zł, to dla firmy, która łamie prawa, a obraca setkami milionów, jest to śmiechu warte" - ocenił.

(PAP)

ktl/ ozk/ ago/ akw/ bos/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Inwestor Wojtek: Ta spółka w końcu wejdzie na wyższy poziom? Chyba się skuszę
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (111)

dodaj komentarz
~cieć
Jak teraz będzie z tzw ochroniarzami? Do tej pory pracowali 300-400 godzin na miesiąc za 5 zł
~Bogus
Czy stawka 12zł za godzinę będzie obowiązywać na nowych umowach zlecenia zawartych po 1 września 2016r ? Czy dopiero stawka zmieni się od nowego roku wraz z rewaloryzacją i na razie trzeba nadal zaciskać zęby i wytrzymać za 5zł do stycznia ???
~Sputnik
To poszukaj normalnej pracy i weź kredyt. Jest sporo miejsc w ochronie po 5 zł. Wiesz machniesz 400 godzin i masz 2000 na łapę. I nie musisz martwić się o ZUS
~Ana
Ja tam własnie załozyłam jednoosobową firmę (produkcja) i aż mi się słabo robi, że za zus mam zapłacić 1200 zł, a po odliczeniu wszystkiego (materiały inne koszty) z moich zysków mam jeszcze skarbówce odpalić 18 % ;D jeszcze księgowa 120 zł I co będę miała z tego?? Emerytury nie...służba zdrowia nie istnieje...jak się nie uda, to Ja tam własnie załozyłam jednoosobową firmę (produkcja) i aż mi się słabo robi, że za zus mam zapłacić 1200 zł, a po odliczeniu wszystkiego (materiały inne koszty) z moich zysków mam jeszcze skarbówce odpalić 18 % ;D jeszcze księgowa 120 zł I co będę miała z tego?? Emerytury nie...służba zdrowia nie istnieje...jak się nie uda, to żenujący zasiłek... no i jak coś zasiłek pogrzebowy
~Marek
Bardzo źle się stało, ale tego PIS nie widzi! Podnoszenie płacy minimalnej kosztem pracodawców skończy się zmniejszeniem zatrudnienia, likwidacją działalności, zwiększeniem szarej strefy. Stracą na tym pracownicy i budżet państwa. Państwo nie jest od tego, by ingerować w zapisy umów zlecenia odnośnie wynagrodzenia! Państwo powinno Bardzo źle się stało, ale tego PIS nie widzi! Podnoszenie płacy minimalnej kosztem pracodawców skończy się zmniejszeniem zatrudnienia, likwidacją działalności, zwiększeniem szarej strefy. Stracą na tym pracownicy i budżet państwa. Państwo nie jest od tego, by ingerować w zapisy umów zlecenia odnośnie wynagrodzenia! Państwo powinno być zredukowane do minimum!! Bez tych wszystkich pasożytów urzędników, wszystkich zbędnych inspekcji typu PIP, PIH, itp. Tak samo zbędny jest Senat, co najmniej połowa posłów. Państwo nie może przeregulowywać gospodarki i obciążać przedsiębiorców, bo to oni je utrzymują!
~kris
kara:Niemcy 2,2 miliona zł, Polska 2 tys zł. Bieda właścicieli: często 2 domy inwestycyjne działki 2 do 10 mieszkań kupionych i wynajmowanych. Lekarze nie gorsi, min 2-3 mieszkania i własny dom. Reszta na kontach walutowych.
~ika
ciekawe jak to bedzie bo teraz szefowie robia problem i nie chca placic wiecej niz 5 czy 6 zl za godzine, zwolnia polakow i beda ukraincow zatrudniac za suchy chleb a my bedziemy robic dzieci chyba, 3 dzieci i rzad da 1500
~zc
Nie, bo wchodzi prawo, że nie można dać mniej Ukraińcowi niż Polakowi.
~qwe
Ukraińcy powinni otrzymywać pozwolenie o prace tylko wtedy gdy poziom bezrobocia w powiecie jest mniejszy niż 8% a do prac sezonowych w rolnictwie poniżej 10%. Najpierw podnieśmy sobie pensje i zawróćmy własna emigracje do kraju.
~Artur odpowiada ~qwe
Problem w tym, że Polacy coraz mniej chcą pracować za taką kasę, jak Ukraińcy.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki