Szef MS Waldemar Żurek powiedział w środę w Studiu PAP, że dopuszcza inne warianty złożenia ślubowania przez sędziów TK - np. przed parlamentem, marszałkiem Sejmu, czy zdalnie. Ocenił też, że prezydent próbuje pokazywać, że to od niego zależy, czy ktoś będzie sędzią TK. Ale to błąd - dodał.


Zgodnie z ustawą o statusie sędziów TK osoba wybrana na stanowisko sędziego Trybunału składa wobec prezydenta RP ślubowanie. Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek, dwoje z sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK, zostali zaproszeni na środę przed południem do Pałacu Prezydenckiego. O godz. 12.00 natomiast szef KPRP Zbigniew Bogucki ma poinformować o szczegółach działań prezydenta Karola Nawrockiego wobec TK.
Żurek zapytany w środę w Studiu PAP o zaproszenie na środę do Pałacu Prezydenckiego dwojga z sześciorga wybranych sędziów TK, podkreślił, że o tym, kto zostaje sędzią TK decyduje Sejm.
– Nadal mamy wybór dokonywany przez Sejm i ci sędziowie powinni złożyć wobec prezydenta przyrzeczenie. Oczywiście to „wobec prezydenta” dzisiaj już, jak widać, może nie oznaczać „bezpośrednio, twarzą w twarz, przy prezydencie” – powiedział Żurek.
Zapytany, czy dopuszcza możliwość złożenia przez sędziów TK ślubowania korespondencyjnie, lub zdalnie, odpowiedział, że „oczywiście taką możliwość dopuszcza”. - Jestem zwolennikiem skuteczności i mamy oczywiście różne warianty, czy to warianty przed parlamentem, czy to też przed marszałkiem Sejmu, czy to zdalnie – powiedział szef MS.
Dodał przy tym, że „było taką praktyką, że każdy prezydent starał się naprawdę przestrzegać tych podstawowych zasad konstytucyjnych”. - Moim zdaniem KPRP i sam pan prezydent chyba popadli w pewną pułapkę – powiedział Żurek.

Ocenił, że w sprawie ślubowań sędziów TK prezydent Karol Nawrocki „znowu próbuje uzurpować sobie władzę i pokazywać, że to od jego decyzji zależy, czy ktoś będzie sędzią, czy nie”. – To jest błąd – dodał minister. Stwierdził, że działania Nawrockiego w sprawie TK „to nie pierwszy taki krok prezydenta”. Według niego, prezydent „już za to płaci, bo jego popularność w sondażach maleje, a będzie jeszcze gorzej”.
Jego zdaniem prezydent chce zmienić ustrój, a ugrupowanie, które wspierało go w wyborach - PiS - nie ma większości zwykłej w parlamencie, ale „chciałoby mieć konstytucyjną”. - Niech wygra wybory - dodał oceniając, że obecna opozycja „chce nam dzisiaj kolanem zmieniać ustrój, dociskać siłą”. - Mamy prawo, a prezydent musi przestrzegać prawa – podkreślił.
Żurek powiedział, że kilka dni temu ze strony Kancelarii Prezydenta dochodziły opinie o wadliwości wybrania sześciorga sędziów TK. – Nagle okazuje się, że z szóstki, dwójka jest już prawidłowo wybrana. Pytanie, czy prezydent, na przykład w czwartek, bądź piątek, nie zaprosi kolejnych sędziów Trybunału – powiedział szef MS.
W późniejszej rozmowie z dziennikarzami Żurek zaapelował do prezydenta, by „jak będzie odbierał ślubowanie od legalnych sędziów Trybunału”, oświadczył, „co z pozostałą czwórką - czy jutro, czy pojutrze zobaczymy zaproszenia do Kancelarii”.
– Moim zdaniem to jest niezbędne. Prezydent, jeżeli tego nie zrobi, oczywiście i w rażący sposób złamie konstytucję. Będziemy wtedy reagować, ale nie możemy trzymać obywateli w takiej nieprawności – mówił dziennikarzom Żurek, po tym gdy wziął udział w posiedzeniu Senackiego Zespołu ds. Zrównoważonego Rozwoju.
Szef MS stwierdził, że Trybunał w swoim obecnym kształcie „jest wadliwy z kilku względów” m.in. obecnie TK „nie może stworzyć pełnego składu” liczącego 11 sędziów oraz że zasiadają w nim tzw. dublerzy lub ich następcy. Ocenił też, że obecnie Trybunał „zmienił całkowicie sposób swojej pracy” w sprawie liczby wydawanych orzeczeń oraz „nie ma prawidłowo wybranego prezesa”.
- Mieliśmy przywracać te instytucje do życia, prezydent obiecał obywatelom, że będzie kibicował i że będzie pomagał, a dzisiaj widzimy, że tylko dwóch sędziów ma zaproszenie - mówił Żurek. - Parlament wybrał. Sędziowie dzisiaj muszą objąć te stanowiska. Wszyscy sędziwie, cała szóstka - podkreślił.
W rozmowie w Studiu PAP szef MS odniósł się również do wniosku posłów PiS do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności niektórych przepisów dotyczących procedury wyboru sędziów Trybunału przez Sejm. Stwierdził, że wniosek ten „spowodował rozłam wewnątrz Trybunału”.
– Ci prawidłowo wybrani sędziowie (Trybunału) zrozumieli, że teraz politycy, którzy są w opozycji chcą wysadzić Trybunał od środka – powiedział. Dodał, że jeśli ci sędziowie stwierdzą, że zostali wybrani na podstawie wadliwych przepisów, to „sami wysadzą siebie z siodła”. - Widać, że politycy, którzy budowali nam kiedyś państwo autorytarne pogubili się. Wpadli trochę we własne sieci – powiedział Żurek.
Rozmawiał Adrian Kowarzyk (PAP)
amk/ nl/ mok/





























































