REKLAMA

Sąd: przeprosiny i 5 tys. zł za niewpuszczenie niewidomej z psem do busa

2016-03-08 18:19
publikacja
2016-03-08 18:19
Sąd: przeprosiny i 5 tys. zł za niewpuszczenie niewidomej z psem do busa
Sąd: przeprosiny i 5 tys. zł za niewpuszczenie niewidomej z psem do busa
fot. clearviewstock / / YAY Foto

Niewidoma kobieta, której prywatny przewoźnik zabronił wejścia do busa z psem przewodnikiem, ma otrzymać pisemne przeprosiny - orzekł we wtorek sąd. Firma ma też wpłacić 5 tys. zł na cel społeczny.

Wyrok w procesie o ochronę dóbr osobistych zapadł we wtorek przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga. Został wydany w trybie zaocznym, bo w imieniu firmy nikt nie odpowiedział na pozew ani nie pojawił się w sądzie na żadnej rozprawie.

Firmę, której busy kursują między Lublinem a Warszawą, pozwała Justyna Kucińska, pracowniczka organizacji pozarządowej organizującej dla różnych instytucji tzw. szkolenia świadomościowe o potrzebach osób z niepełnosprawnościami. Powodem było zdarzenie z czerwca 2014 r., gdy Kucińska i pies przewodnik, który stale jej towarzyszy, wracali z jednego z takich szkoleń w Lublinie.

Na lubelskim dworcu autobusowym kobieta znalazła dogodne połączenie. Bus miał odjeżdżać za pół godziny, więc Kucińska udała się do kierowcy z pytaniem o wolne miejsca - ten potwierdził. Gdy zatem poprosiła o bilet i wskazała swego psa, kierowca miał odpowiedzieć, że zwierzęcia nie zabierze.

Między nią a kierowcą wywiązała się półgodzinna dyskusja, w trakcie której powódka przekonywała mężczyznę, że prawo pozwala jej przebywać razem z psem asystującym w budynkach publicznych i środkach transportu, że pies jest szkolony, ma certyfikat i książeczkę aktualnych szczepień. Kierowca tłumaczył, że regulamin zabrania mu zabierania zwierząt.

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Poradnik

10 sprawdzonych sposobów, jak polepszyć zdolność kredytową

Pobierz poradnik bezpłatnie lub kup za 10 zł.
Masz pytanie? Napisz na [email protected]

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Na interwencję na dworcu autobusowym Kucińska wezwała nawet policję, ale nie zmieniło to sytuacji. Kobieta wróciła pociągiem.

Firma, jak orzekł we wtorek sąd, ma pisemnie przeprosić Justynę Kucińską. Listowne przeprosiny mają zawierać informację, że uniemożliwiając skorzystanie z usług przewozowych, w asyście należycie oznaczonego psa-przewodnika, przewoźnik dopuścił się rażącej dyskryminacji kobiety ze względu na jej niepełnosprawność.

Spółka, na mocy wyroku, ma wyrazić w liście ubolewanie z powodu swojego nagannego postępowania i przeprosić kobietę za akt dyskryminacji, który naruszył jej godność oraz publicznie ją poniżył i upokorzył, wyrządzając dotkliwą krzywdę.

Sąd orzekł też, że firma ma wpłacić 5 tys. na cel społeczny.

W ustnym uzasadnieniu sędzia Eliza Nowicka-Skowrońska podkreśliła, że nie ulega wątpliwości, iż prawa powódki zostały naruszone.

Fakt, że jest ona osobą niewidomą, nie powoduje, że nie może ona w pełni korzystać z życia publicznego. Posiadanie psa ułatwia jej życie; pies łagodzi skutki niepełnosprawności. Robienie przykrości z tego powodu że chce wejść z psem i zabranianie jej tego, jest ewidentnym aktem dyskryminacji - wskazała.

Sąd ocenił, że zachowanie kierowcy wynikało z braku zrozumienia, było jednorazowe i nienacechowane dużą złośliwością, dlatego zasądził 5 tys., a nie 15 tys. zł - jak wnioskowała powódka.

Sędzia wyraziła na zakończenie nadzieję, że wyrok przyczyni się do zwiększenia świadomości społecznej.

Justyna Kucińska uznałą wyrok za satysfakcjonujący. Żałowała jedynie, że strona pozwana nie stawiła się w sądzie, by uzasadnić swoje zachowanie.

Wyrok mnie satysfakcjonuje, ponieważ jeżeli nie edukacją, jeżeli nie przepisami prawa, to takimi wyrokami sądu - mam nadzieję - coś zmienimy i trochę otworzymy społeczeństwu oczy i głowy - powiedziała.

Pytana przez PAP, czy kłopoty z powodu asysty psa przewodnika zdarzają się często, czy też jest to incydentalny problem Kucińska, oceniła, że to raczej codzienność niż okazjonalne zdarzenie.

Jeżeli chodzi o wejścia do restauracji, do środków komunikacji, taksówki, hoteli, jest z tym duży problem - powiedziała.

Mimo że mamy prawo do wchodzenia z asystującym psem, to ludzie albo o tym nie wiedzą, albo nie dopuszczają tego w wewnętrznych regulaminach. Staram się ludzi edukować, ale oczywiście, nie jest to satysfakcjonujące, kiedy wchodząc gdzieś, mam nieprzyjemności z tego powodu, że nie widzę i korzystam z pomocy psa - dodała.

Jak podkreśliła, pies u jej boku, to nie kaprys czy fanaberia, ale konieczność i wielkie ułatwienie.

Jak dodała, słyszała, że przewoźnik dopuszcza już przewożenie psów pracujących, ale - jak zaznaczyła - od wydarzenia nie miała okazji podróżować z tą firmą.

Małymi krokami coś się zmienia, ale jeszcze dużo pracy przed nami - oceniła.

Prawo, czyli ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych gwarantuje niepełnosprawnym z psem asystującym wstęp do obiektów użyteczności publicznej - budynków administracji publicznej, wymiaru sprawiedliwości, kultury, oświaty, szkolnictwa, nauki, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i socjalnej, banków, instytucji handlowych, gastronomicznych, usługowych itp. Na mocy decyzji Konferencja Episkopatu Polski psy asystujące mogą być wprowadzane również do kościołów. (PAP)

ktl/ akw/

Źródło:PAP
Tematy
Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Kredyt gotówkowy bez porównania opłacalny.

Teraz z kodem PROSTY masz 0% prowizji za udzielenie kredytu gotówkowego (RRSO 12,68%).

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~Marcin
Ludzie jesteście zwykłą patologią. Nie chciejcie kiedyś oślepnąć...
~arturj
Jestem mocno uczulony na sierść zwierząt. Ataki astmy i te sprawy. Przychodzi baba z psem i wytacza sprawę przewoźnikowi, że nie mogła wsiąść. Bus jest mały. To nie pociąg, gdzie inny pasażer może zmienić przedział. Wiem, że niewidomi, inwalidzi, małe głodne dzieci itp są medialnie popularne, ale ten babsztyl uparł się dla zasady.Jestem mocno uczulony na sierść zwierząt. Ataki astmy i te sprawy. Przychodzi baba z psem i wytacza sprawę przewoźnikowi, że nie mogła wsiąść. Bus jest mały. To nie pociąg, gdzie inny pasażer może zmienić przedział. Wiem, że niewidomi, inwalidzi, małe głodne dzieci itp są medialnie popularne, ale ten babsztyl uparł się dla zasady. Wiem, że prawo jest tu po jej stronie, ale tego typu ludzie często (tak jak w tym przypadku) egzekwują bo się im należy, a innych mają w tyłku, bo los ich skrzywdził.
~33ee
jak pan jest uczulony to won i na piechtę. Chybaś Pan za duzo do kościoła chodzi, a po wyjściu obmawia,
~endi odpowiada ~33ee
i ja dokładnie o tym pisałem , ale wiadomo ludzie zawsze opowiadają się po stronie " słabych i uciśnionych " , do tego dochodzi odór jaki wydziela pies bo każdy pies po prostu śmierdzi ...
~arturj
Nie rozumiem, dlaczego dostałem negatywne oceny i komentarz "jak pan jest uczulony to won i na piechtę". Dlaczego dysfunkcja jakiejś osoby ma dawać jej prawo do wykonywania czynności, które odbijają się na mnie, nie mówiąc już o moim zdrowiu? Widziałem wielu niewidomych poruszających się z białą laską i nie posiadających Nie rozumiem, dlaczego dostałem negatywne oceny i komentarz "jak pan jest uczulony to won i na piechtę". Dlaczego dysfunkcja jakiejś osoby ma dawać jej prawo do wykonywania czynności, które odbijają się na mnie, nie mówiąc już o moim zdrowiu? Widziałem wielu niewidomych poruszających się z białą laską i nie posiadających psa. Pies nie jest im niezbędny do życia. Dla mnie natomiast aby przebywać z nim w jednym pomieszczeniu to muszę naszprycować się Zytecem. Czy jeśli podczas takiej kilkugodzinnej drogi dostanę ataku astmy, którego nie powstrzymają inhalatory i się uduszę, to powiecie, że to był nieszczęśliwy wypadek albo, że to była moja wina, że wsiadłem do busa? Przecież mogłem w ostatniej chwili wyjść z niego bo przecież ten pies i dobre samopoczucie tej niewidomej są najważniejsze.
~Mirek
Życzę wszystkim negatywnie nastawionym do utraty wzroku, w tej sytuacji jest to normalne, kobieta ma prawo wejść z psem. Normalnie u mnie w sklepie jestem zły jak ktoś Wchodzi z psem ale przy takiej osobie to jeszcze dał bym wody do picia pieskowi. TRZEBA TROCHĘ MYŚLEĆ I SOBIE POMAGAĆ
~Myślący
Chore prawo, które narzuca innym co ma robić ze swoją własnością. Czy ten kierowca był agresywny, atakował tą panią? Nakaz udzielenia usługi jest pogwałceniem wolności i praw jednostki (tj kierowcy/firmy przewozowej). Nie dajcie się zwieść argumentom emocjonalnym typu biedna niewidoma osoba.
~rodak
na co jej pisemne przeprosiny skoro ona niewidoma.
a na co ten cel społeczny powinni dać jej tą kasę do wykorzystania na bilety do tego busa.
~Darek
Ja również nie rzyczę sobie podróżowania ze zwierzętami. Czółbym się dyskryminowany z powodu, że nie jestem upośledzony. Co za cuda teraz się wyprawiają. Do czego ten świat zmierza? Globalna zagłada tuż za rogiem.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki