REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

SOR w Lublinie się nie opłaca? Nowy oddział stoi pusty

2026-04-28 11:20
publikacja
2026-04-28 11:20

Wyobraźcie sobie nowoczesny budynek, lądowisko dla helikopterów - tak właśnie wygląda nowa część Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie. Jest tylko jeden problem: Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR), który tam powstał, nigdy nie został uruchomiony.

SOR w Lublinie się nie opłaca? Nowy oddział stoi pusty
SOR w Lublinie się nie opłaca? Nowy oddział stoi pusty
/ Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr. 1 w Lublinie

Skąd wziął się "SOR-widmo"?

Inwestycja przy ul. Staszica kosztowała gigantyczne pieniądze – ponad 427 mln zł, z czego lwia część pochodziła z funduszy unijnych i dotacji rządowych. Choć oficjalne otwarcie nowych budynków miało miejsce w 2024 roku, SOR pozostaje zamknięty.

Dlaczego? Dyrekcja szpitala tłumaczy to brakiem funduszy na wyposażenie (ok. 13 mln zł) oraz obawą o finanse placówki – utrzymanie oddziału miałoby generować ogromne koszty, których obecne kontrakty z NFZ nie pokrywają.

– Szpital oszacował miesięczne przychody po uruchomieniu SOR na kwotę około 750 tys. zł, przy czym jednocześnie utracone przez szpital miesięczne przychody w związku z zakończeniem funkcjonowania izby przyjęć mogą wynieść około 675 tys. zł. Jednocześnie szacowany wzrost kosztów zatrudnienia, skalkulowany na podstawie minimalnego zapotrzebowania niezbędnego do uruchomienia SOR, wynosi miesięcznie ponad 400 tys. zł – czytamy w raporcie NIK.

"Szpital bierze pod uwagę również fakt, że oprócz zwiększonych kosztów wynagrodzeń, w związku z uruchomieniem SOR wzrosną inne kategorie kosztów związane z funkcjonowaniem tej jednostki, takie jak m.in. koszty zużycia materiałów i energii, w tym koszty zużycia leków i materiałów medycznych, koszty usług obcych czy koszty diagnostyki szpitalnej oraz zewnętrznej" – dodano.

NIK alarmuje, Ministerstwo żąda wyjaśnień

Najwyższej Izby Kontroli oceniła inwestycję negatywnie:

– Nie podjęto skutecznych działań w celu realizacji założeń (…) dotyczących uruchomienia Szpitalnego Oddziału Ratunkowego pomimo wybudowania w tym celu obiektu wraz z lądowiskiem dla helikopterów – czytamy w dokumencie. – Ponadto nie zweryfikowano przed zakupem nieruchomości położonej w Lublinie przy ul. Staszica 18 możliwości jej przebudowy i rozbudowy, wydatkując niegospodarnie 2449 tys. zł na obiekt, który ostatecznie został wyłączony z użytkowania i przeznaczony do rozbiórki.

Na reakcję Ministerstwa Zdrowia nie trzeba było długo czekać. Resort, który o skali problemu dowiedział się dopiero z raportu kontrolerów, żąda teraz wyjaśnień. Co gorsza, w grę wchodzą ogromne kary finansowe. Ministerstwo rozważa żądanie zwrotu części dotacji – mowa o kwocie nawet 23 mln zł (wraz z odsetkami) za nieosiągnięcie celu inwestycji.

"Prowadzone są uzgodnienia w Ministerstwie Zdrowia w sprawie możliwości dochodzenia od Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Nr 1 UM w Lublinie należności z tytułu nieosiągnięcia celu w wyniku realizacji programu wieloletniego (…) wraz z odsetkami” – informuje wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk, cytowana przez portal jawnylublin.pl.

Oprac. JM

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
mekm
po prostu pieniądze popłynęły na ukrainę nie cieszycie się?
arytea
W Tomaszowie Lub. za to w nowym budynku zrobili na całym piętrze porodówkę, gdzie porodów jest 2 na miesiac !
bha
Stoi pusty?? To po co go budowano i Wydano na to pewnie nie małą Kasę.Co to za paranoja stero-decyzyjna !?.
samsza
Ta gigantomania z KPO to nie wyjątek, będzie tego stało i marniało... jak jeszcze po Gierku stoją rodzynki.
samsza
Z Misia wiemy co trzeba teraz zrobić, protokół zniszczenia, jak z miliardów szczepionek.
kartel
To niegospodarność i brak umiejętności durni zx obecnego rzadu PO
kartel odpowiada samsza
To dziwne że POwski rząd po prostu nie stanął w Sądzie z mężem Urszuli jako sprzedawcą.
electronicbodymusic242
Cała sytuacja z „SOR‑em widmo” w Lublinie nie jest żadną tajemnicą ani „niewyjaśnioną zagadką”. Wynika z bardzo konkretnych decyzji i zaniechań. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli jasno wynika, że za brak uruchomienia oddziału odpowiada przede wszystkim dyrekcja Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1, która przez lata prowadziła Cała sytuacja z „SOR‑em widmo” w Lublinie nie jest żadną tajemnicą ani „niewyjaśnioną zagadką”. Wynika z bardzo konkretnych decyzji i zaniechań. Z raportu Najwyższej Izby Kontroli jasno wynika, że za brak uruchomienia oddziału odpowiada przede wszystkim dyrekcja Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1, która przez lata prowadziła inwestycję, kupowała nieruchomości (w tym jedną za 2,449 mln zł, przeznaczoną później do rozbiórki) i ostatecznie nie podjęła działań, aby SOR uruchomić, mimo gotowego budynku i lądowiska.
Odpowiedzialność ponoszą kolejno dyrektorzy kierujący szpitalem w czasie realizacji projektu.
To za ich kadencji zaplanowano inwestycję, zrealizowano ją i… pozostawiono nieuruchomioną.
Drugim poziomem odpowiedzialności jest Uniwersytet Medyczny w Lublinie, jako organ prowadzący szpital i nadzorujący inwestycję.
Trzecim – Ministerstwo Zdrowia, które finansowało projekt i zatwierdzało program wieloletni, ale nie dopilnowało, by cel inwestycji został osiągnięty.
kartel
Jak im obecny rząd nie dał pieniędzy, to jak mają uruchomić?
a_niedomagalczyk
Dyrekcja jest ustalana przez "właściciela", czyli Uniwersytet Medyczny. Skutki specjalnie nie zdziwią kogoś, kto wie, jakim folwarkiem stał się UM, o czym świadczy choćby fakt, że do rady nadzorczej tej uczelni powołany został jeden z najbardziej cwaniackich deweloperuchów w mieście.

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki