W gazecie czytamy, iż projekt przygotowany pod okiem ministra Przemysława Gosiewskiego przewiduje między innymi, że za szantażowanie parlamentarzystów wekslami będzie groziło więzienie. ’Kto uzależnia przynależność do klubu, koła lub zespołu (...) od zobowiązania posła lub senatora, które ograniczałoby wykonywanie przez niego mandatu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2" - można przeczytać w projekcie, do którego dotarło "Życie Warszawy".
Jeszcze ostrzej będzie traktowane zmuszanie kandydatów na posłów i senatorów do składania weksli, a także samo ich podpisywanie przed wyborami. Dziennik pisze, że za jedno i drugie będzie groziło nawet 5 lat. Oddzielny przepis przewiduje, że takie, złożone wbrew prawu, zobowiązanie będzie z mocy prawa nieważne.
W myśl projektu, wszyscy kandydaci na parlamentarzystów będą musieli składać w Państwowej Komisji Wyborczej oświadczenie, że nie podpisywali takich zobowiązań. Za kratki będzie też mógł trafić ten, kto ’przemocą, groźbą bezprawną lub obietnicą korzyści majątkowej lub osobistej ogranicza wykonywanie przez posła lub senatora mandatu".
Nowelizacja zakłada zmiany aż w trzech ustawach: ordynacji wyborczej, kodeksie karnym oraz ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora. "Życie Warszawy" dotarło do listu, w którym Gosiewski prosi wiceministra sprawiedliwości Andrzeja Kryżego o zaopiniowanie tych zmian.
Kryże nie chce jednak zdradzić, jak ministerstwo zapatruje się na projekt Gosiewskiego. "Odpowiedni pracownicy resortu analizują propozycje tych zmian" - mówi.
Życie Warszawy/jędras
Źródło:IAR






























































