Giełda Papierów Wartościowych zawiesiła obrót akcjami spółki Inter RAO Lietuva. W środę kurs litewskiej firmy spadł o ponad 17 proc. W tle jest związek ze znanym rosyjskim oligarchą.


Inter RAO Lietuva to firma działająca na rynku energii elektrycznej w regionie bałtyckim. Swoją siedzibę ma w Wilnie i jest jednym z największych niezależnych dostawców energii na Litwie. Zarządza 30-megawatową farmą wiatrową Vydmantai w rejonie Kretinga. W ubiegłym roku spółka sprzedała 7,65 tys. GWH energii, a jej przychody sięgnęły 334,3 mln euro, czyli 104,5 proc. więcej niż rok wcześniej.
We wtorek i środę kurs Inter RAO Lietuva zaliczył mocne spadki (-20,3 proc. i -17,57 proc.) w związku z sankcjami nałożonymi na rosyjskiego oligarchę Igora Sieczina - prezesa Rosnieftu i przewodniczącego rady dyrektorów, pośredniego, największego akcjonariusza Inter RAO Lietuva. Pojawiły się też doniesienia o ograniczeniu dostępu do rachunków firmy przez litewską policję finansową. Od 17 marca, zgodnie z komunikatem GPW handel akcjami spółki jest zawieszony ze względu na interes i bezpieczeństwo uczestników obrotu.
Większościowym akcjonariuszem Inter Rao Lietuva, kontrolującym 51 proc. akcji, jest RAO Nordic OY, fińska spółka zależna Inter RAO UES, czołowego rosyjskiego producenta energii. Według strony spółki litewski Scaent Baltic posiada 29,11 proc. W wolnym obrocie znajduje się 19,89 proc. akcji.
Igor Sieczin jest też przewodniczącym rady dyrektorów Inter RAO UES, w którym największym akcjonariuszem jest Rosnieftgaz, kontrolujący Rosnieft (według danych portalu marketscreener.com, strona rosyjskiego przedsiębiorstwa nie działa) i jednym z czołowych ludzi z kręgu władzy Władimira Putina. W 2004 r. został wyznaczony na szefa Rosnieftu, państwowego koncerny paliwowego. W latach 2008-2012 był wicepremierem w gabinecie Putina.

Zarówno UE, jak i USA nałożyły na niego personalne sankcje. Na początku marca, francuski minister finansów Bruno Le Maire informował o zajęciu przez tamtejsze władze 86-metrowego jachtu Amore Vero o wartości ok. 120 mln dolarów, należącego do rosyjskiego oligarchy.
Wśród pojawiających się informacji dotyczących Inter RAO Lietuva były doniesienia o restrykcjach nałożonych na rachunki bankowe spółki w związku z sankcjami na Rosję i jej obywateli. Spółka w czwartek wydała komunikat o braku informacji o jakichkolwiek ograniczeniach w tym obszarze. W celu uniknięcia niejasności spółka zapowiedziała, że zwróci się do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Litwy, które koordynuje wdrażanie sankcji, z pytaniem o sposób i zakres wdrażanych postanowień, a po otrzymaniu jakichkolwiek informacji ujawni je inwestorom.
Również w czwartek spółka poinformowała o rezygnacji Jonasa Garbaraviciusa, członka rady nadzorczej -litewskiego inwestora, wcześniej związanego z Scaent Baltic i jednego z najbogatszych Litwinów. Komunikat nie wyjaśnił przyczyn rezygnacji.
Na GPW litewska spółka jest notowana od 2012 r. Jej kapitalizacja (po spadkach) to około 230 mln zł.
Michał Kubicki





























































