Pożar wybuchł po ataku ukraińskich bezzałogowców na zakłady przemysłowe w Kraju Permskim na wschodzie europejskiej części Rosji – poinformowała w środę agencja Reutera, powołując się na władze tego regionu.


„Pracownicy zostali ewakuowani, nie zanotowano ofiar” – poinformował w komunikatorze Telegram gubernator Kraju Permskiego Dmitrij Machonin. Na miejscu ma trwać akcja służb ratowniczych.
Ukraiński portal Militarnyj podał, powołując się na relacje świadków opublikowane w Telegramie, że celem ataku była przepompownia ropy należąca do firmy Transnieft, w pobliżu miasta Perm. Pożar miał objąć m.in. zbiorniki z ropą naftową.
Według rosyjskiego resortu obrony, w nocy z wtorku na środę zestrzelono łącznie 98 ukraińskich bezzałogowców nad kilkoma obwodami zachodniej części Rosji, m.in. woroneskim, kurskim, biełgorodzkim, rostowskim i astrachańskim. Miały zostać zniszczone także trzy drony nawodne, które atakowały port wojenny w Sewastopolu na Krymie.
Przeczytaj także
Ukraińska armia poinformowała o zestrzeleniu 154 ze 170 dronów, jakimi Rosja minionej doby atakowała Ukrainę. (PAP)

mad/ ap/






























































