Widać kolejne objawy pogarszającej się kondycji gospodarczej Rosji. W przyszłym roku pracownicy kilku instytucji nie maja co liczyć na wzrost zarobków.


Jak informuje agencja informacyjna RIA Novosti, prezydent Władimir Putin podpisał ustawę zamrażającą indeksowanie wynagrodzeń pracowników administracji prezydenckiej, rządowej i parlamentarnej. Moratorium ma obowiązywać do 1 stycznia 2016 r. Pensje były indeksowane o wskaźnik inflacji CPI w 2014 r. i 2013 r.
Brak indeksowania wynagrodzeń w warunkach wysokiej inflacji oznacza de facto obniżkę realnych zarobków. W ostatnich miesiącach ceny dobór i usług konsumpcyjnych rosną w Rosji o 8% w ujęciu rocznym, a według przewidywań banku centralnego na początku przyszłego roku inflacja przyspieszy do 10%. W górę ma też iść kurs dolara, który dziś po południu przebił 53 ruble - to o 60% więcej niż na początku tego roku.

Jak informuje portal Lenta.ru powołując się na dane rosyjskiego urzędu statystycznego (Rosstat), przeciętne miesięczne wynagrodzenie urzędnika zatrudnionego w organach federalnych wyniosło od początku roku 96,5 tys. rubli, o 18% więcej niż przed rokiem. Najwięcej zarabia się w urzędzie prezydenta (216 tys. rubli, +13,8%), nieco mniej w jednostkach rządowych (200 tys. rubli, +8,5%), a najmniej w Radzie Federacji (120 tys. rubli, +24%).
Prognozy w dół
Rosyjskie ministerstwo gospodarki przedstawiło dziś zrewidowane prognozy dotyczące sytuacji gospodarczej w przyszłym roku. Zamiast pierwotnie spodziewanego wzrostu o 1,2%, ministerialni analitycy oczekują obecnie spadku PKB o 0,8%. Powodem zmiany prognozy są oczywiście sankcje oraz spadające ceny ropy naftowej.



























































