Yandex to największa technologiczna spółka w Rosji, której produkty na wschodzie pojawiają się w bardzo wielu dziedzinach życia. Zakusy na duży pakiet akcji czyni państwowy Sberbank, co mocno nie spodobało się obecnym akcjonariuszom spółki.
Nawet do 20 proc. względem wczorajszego zamknięcia traciły w piątek akcje Yandeksu notowane na moskiewskiej giełdzie. Tak mocny spadek sprawił, że były one wyceniane najniżej w tym roku. Czerwono było także na papierach spółki notowanych w Ameryce, te bowiem kilkadziesiąt minut po rozpoczęciu handlu na Nasdaq traciły blisko 10 proc. Mocne spadki obserwowano także wczoraj. Łącznie, licząc od czwartku godziny 13:00, notowania Yandeksu spadły na Nasdaq o przeszło 23 proc., kapitalizacja spółki zmalała zaś o przeszło 2,5 mld dolarów.
Spadki te mają najprawdopodobniej związek z czwartkową publikacją "The Bell", w której dziennikarze, powołując się na dwa źródła bliskie sprawie, poinformowali, że dużym pakietem akcji Yandeksu zainteresowany jest Sberbank. - Sberbank negocjuje zakup dużego udziału w Yandeksie: do 30 proc. kapitału. W ten sposób bank ma zapewnić firmie ochronę przed ewentualnymi problemami z konkurentami i państwem - informował "The Bell". Sberbank, według informatorów, miałby także dysponować prawem weta w kluczowych kwestiach.
Przeczytaj także
Warto podkreślić, że w publikacji pisano o negocjacjach, a nie już podpisanej umowie. Podano, że ostateczna forma umowy jest ciągle dopracowywana i nie wiadomo jeszcze np. czy wejście Sberbanku do akcjonariatu miałoby się odbyć poprzez zakup papierów od głównych akcjonariuszy, czy też przez emisję nowych. - Dyskutowane są różne opcje - pisał "The Bell". Głos w sprawie w piątek zabrał także sam bank, który poinformował "RIA Novosti", że bank nie otrzymał, ani nie złożył oferty zakupu akcji Yandeksu.
Nacjonalizacja technologicznego lidera
Yandex to największa firma technologiczna w Rosji. Spółka stworzyła największą rosyjską przeglądarkę internetową, która jest liderem rynku rosyjskiego (52 proc. udziału), na globalnym zaś zajmuje miejsce 5. Działalność spółki nie ogranicza się jednak tylko do wyszukiwarki. Yandex obecny jest na rynku reklamy, ecommerce, aplikacji mobilnych czy nawigacji. Po ulicach rosyjskich miast jeździ zaś wiele samochodów z logiem Yandeksu, grupa stworzyła bowiem coś w rodzaju rosyjskiego Ubera (w lutym spółki połączyły siły na wschodnich rynkach).
Yandex powstał 21 lat temu głównie za sprawą Arkadego Wołoża, który do dziś gra pierwsze skrzypce w spółce. Kierownictwo, dzięki uprzywilejowanym akcjom, kontroluje spółkę, reszta akcjonariatu jest zaś silnie rozdrobniona. Wejście na scenę Sberbanku z prawem weta oznaczałoby więc kompletną zmianę warty. Dodatkowo głównym akcjonariuszem Sberbanku - największego banku i największej spółki w Rosji - jest Bank Rosji, co oznaczałoby de facto nacjonalizację Yandeksu. To właśnie zainteresowanie państwa prywatną do tej pory spółką, jest powodem największych obaw inwestorów.
Adam Torchała































































