Zapasy surowej ropy w USA zmniejszyły się o 6,5 mln baryłek, lecz wciąż są o 12% wyższe od pięcioletniej średniej. W amerykańskich magazynach przybyło za to 586 tys. baryłek benzyny. Łączne zapasy przetworzonej ropy, które obejmują oprócz benzyny także diesla i olej opałowy, wzrosły o 2,89 mln baryłek, do poziomu 126,5 mln baryłek. Wysoki stan magazynów paliw wynika z najwyższego od 13 miesięcy wykorzystania mocy produkcyjnych amerykańskich rafinerii, które w ubiegłym tygodniu wyniosło 93,6%.
„Pomimo imponującego spadku zapasów ropy, ich poziom wciąż jest zadowalający. Rynek stracił trochę impetu po tym jak w ciągu poprzednich sesji pokonał barierę 78 dolarów za baryłkę” - powiedział Reutersowi Harry Tchilinguirian, starszy analityk rynku ropy z londyńskiego oddziału BNP Paribas.
W środę wrześniowe kontrakty na ropę light crude notowane na New York Mercantile Exchange ustanowiły nowy rekord na poziomie 78,77 dolarów za baryłkę. W czwartek o godzinie 9:20 baryłka ropy light crude kosztowała 76,42$, po spadku o 11 centów. Zaś będąca miernikiem cen w Europie, ropa Brent zniżkuje o 10 centów, do poziomu 75,25 dolarów za baryłkę.
Wydobywana z dna Morza Północnego ropa Brent straciła w zeszłym tygodniu swoją premię względem amerykańskiej West Texas Intermediate. Stało się to po spadku zapasów ropy w Cushing, w stanie Oklahoma, który jest punktem dostaw dla kontraktów notowanych na nowojorskiej giełdzie.
K.K.



























































