W piątek cena ropy naftowej w Nowym Jorku osiągnęła najniższy poziom od sześciu tygodniu, obniżając się do 73,19$ za baryłkę, czyli ponad 10% poniżej sierpniowego szczytu na poziomie 82,97$.
Lecz poniedziałkowe przedpołudnie przyniosło wzrost zainteresowania ryzykownymi aktywami. Zwyżkujące indeksy giełdowe zachęciły inwestorów do poszukiwania wyższych stóp zwrotu na rynkach surowcowych.
W rezultacie o godzinie 14:30 baryłka ropy Brent była wyceniana na 74,71 dolarów, czyli o 0,4% wyżej niż przed weekendem. Pochodzącym z Teksasu surowcem gatunku Light Crude handlowano po kursie 74,21$, a więc także o 0,4% wyższym niż na piątkowym zamknięciu notowań.
„Zasadniczo wciąż jesteśmy w trendzie bocznym, lecz już blisko dolnego ograniczenia przedziału wahań (...) Przełamane zostało krótkoterminowe wsparcie w okolicach 74,50$ i następne wsparcie powinno znajdować się w okolicach 72$” – uważa Christopher Bellew, broker z londyńskiego Bache Commodities cytowany przez Reutersa.
K.K.





























































