Olbrzymi popyt na dopłaty bezpośrednie. W ciągu pierwszego tygodnia rolnicy złożyli ponad 31,5 tys. wniosków o to wsparcie. To znacznie wyższe tempo niż w poprzednich latach. Kto ma szanse na dopłatę i jakie są główne zasady naboru?


Od 15 marca trwa tegoroczny nabór wniosków o dopłaty bezpośrednie i obszarowe. Rolnicy składają dokumenty – tak jak w poprzednich latach – za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus. Powinni wywiązać się z tego obowiązku w podstawowym terminie do 15 maja. Kto nie zdąży, będzie miał na to jeszcze czas do 9 czerwca, jednak wówczas za każdy roboczy dzień opóźnienia należne płatności będą pomniejszane o 1 proc.
Jak się jednak okazuje, rolnicy nie zamierzają czekać i już od początku naboru ruszyli po pieniądze. W ciągu pierwszego tygodnia kampanii do 23 marca złożyli 31,5 tys. wniosków. Jak informuje w swoich komunikatach Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), tegoroczne tempo składania wniosków o dopłaty bezpośrednie jest najwyższe w ostatnich latach.
ReklamaZobacz także
ARiMR: nie ma co zwlekać
Rządowa agencja zwraca uwagę, że wcześniejsze złożenie wniosku nie zwiększa ryzyka kontroli, a może przynieść korzyść w postaci szybszej wypłaty pieniędzy.
– Zachęcam, by nie zwlekać ze składaniem wniosków. To mit, że jeśli złoży się wniosek wcześniej, to większe jest prawdopodobieństwo kontroli w gospodarstwie. Jest natomiast inna zależność. Im szybciej wyśle się deklarację, oczywiście za pośrednictwem aplikacji eWniosekPlus, tym większa szansa na wcześniejszą weryfikację i wypłatę zaliczek w ramach pierwszej transzy – informuje Wojciech Legawiec, prezes ARiMR.
Co zmieniło się w tegorocznym naborze?
Główne zasady dotyczące udzielania wsparcia w porównaniu z poprzednimi naborami się nie zmieniły. Są jednak modyfikacje dotyczące poszczególnych normy w ramach warunkowości, wybranych płatności i zasad wypełniania wniosków.

Jedna z nowości polega na tym, że można ubiegać o płatność rolno-środowiskowo-klimatyczną dotyczącą ochrony torfowisk i obszarów podmokłych – wsparcie to przysługuje do gruntów położonych na obszarach GAEC 2 za podjęcie rocznych lub pięcioletnich zobowiązań przestrzegania wymogów tej normy.
Kolejna modyfikacja – w tym roku obowiązuje nowa definicja trwałych użytków zielonych. Z 5 do 7 lat wydłużono okres, po którym grunt orny z corocznie deklarowaną uprawą trawy lub innych roślin pastewnych stanie się trwałym użytkiem zielonym.
Rolnicy powinni pamiętać również o tym, że w ramach ekoschematu prowadzenie produkcji roślinnej w systemie Integrowanej Produkcji Roślin płatność będzie przysługiwać wyłącznie do upraw, dla których zostały zatwierdzone metodyki integrowanej produkcji przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
Co istotne, rolnicy prowadzący gospodarstwa ekologiczne będą zwolnieni z obowiązku posiadania planu działalności ekologicznej.
Co zrobić przed złożeniem wniosku: krok po kroku
Rolnicy planujący złożenie wniosku powinni pamiętać o następujących działaniach:
- Uzyskanie wpisu do ewidencji producentów, jeśli się go nie ma. Wniosek o nadanie numeru EP można złożyć przez e-Doręczenia, w biurze powiatowym lub drogą pocztową.
- Sprawdzenie, czy zgłoszony do ARiMR numer konta bankowego jest poprawny i aktualny.
- Upewnienie się o posiadaniu dostępu do aplikacji eWniosekPlus oraz sprawdzenie poprawności loginu i hasła.
- Potwierdzenie tytułów prawnych do działek, do których będzie się występować o płatność.
- Zapoznanie się z aktualnymi zasadami przyznawania wsparcia i instrukcją wypełniania wniosku.
- Przygotowanie wymaganych dokumentów – załączników, np. umów, oświadczeń.
- Zaplanowanie terminu złożenia wniosku. Nie opłaca się zwlekać, bo zyskuje się czas na ewentualne uzupełnienia czy korekty.
Jak wspomnieliśmy, podstawowy termin składania wniosków mija 15 maja. Ci, którzy zrobią to później, muszą liczyć się z pomniejszeniem płatności - 1 proc. za każdy dzień roboczy.
Natomiast zmiany do wniosku złożonego w terminie można składać bez żadnych sankcji finansowych do 1 czerwca. Te, które wpłyną później, ale do 9 czerwca, będą obarczone sankcjami finansowymi – również w wysokości 1 proc. za każdy roboczy dzień opóźnienia.






















































