Zdaniem Maksymiliana Bylickiego, przewodniczącego rady nadzorczej operatora i prezesa KGHM, wypłata dywidendy poprawi strukturę kapitałową Polkomtela. Nie wpłynie na ograniczenie programu inwestycyjnego ani na płynność spółki. Zastanawia fakt, po co KGHM tak duże pieniądze biorąc pod uwagę, że miedziowy gigant notuje rekordowe wyniki finansowe za sprawą drożejącego surowca. Jednocześnie wycofuje się z inwestycji w Kongu. Otóż KGHM ma zamiar wydać pieniądze na inwestycje w telekomunikację, w tym dokupienie akcji Polkomtela od TDC.
Według Doroty Puchlew, analityka BDM PKO, wypłacenie tak dużych kwot z wykorzystaniem kredytu zaszkodzi Polkomtelowi. Jej zdaniem to ewidentne drenowanie z pieniędzy jednej z najbardziej rentownych spółek, w której udziały ma skarb państwa. Obecnie rynek telekomunikacyjny jest w trakcie wielkich zmian, dlatego potrzebne są duże inwestycje i wydatki związane z walką o rynek. Zwykle kredyt zaciąga się na konkretny cel, który ma przynieść zyski.
Innego zdania jest Krzysztof Kaczmarczyk, analityk Deutsche Banku. Według niego do tej pory w Polkomtelu „siedzieli” na pieniądzach, a to jest bardzo niekorzystne ze względu na koszt kapitału. Najlepszym rozwiązaniem dla spółki jest posiadanie długu w wysokości 30-35 proc. aktywów. W przypadku Polkomtela byłoby to jakieś 2 mld zł. Według Kaczmarczyka operator co roku powinien wypłacać akcjonariuszom cały zysk.
D. B.
Na podstawie: „Gazeta Wyborcza”
Autor: Paweł Rożyński, Andrzej Stec, „12 miliardów wypłacą giełdowe spółki”




























































