REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Razem chce 15-proc. podwyżek dla nauczycieli. Partia złożyła poprawki do budżetu

2024-11-14 11:35
publikacja
2024-11-14 11:35
Dodaj Bankier.pl w Google

Posłowie Razem Adrian Zandberg i Marcelina Zawisza zapowiedzieli w czwartek, że złożą poprawki do ustawy budżetowej, które zagwarantują 15-proc. podwyżki dla pracowników sektora budżetowego. Wskazali, że jest to rozwiązanie wypracowane wspólnie z OPZZ i zaapelowali o ponadpartyjne wsparcie.

Razem chce 15-proc. podwyżek dla nauczycieli. Partia złożyła poprawki do budżetu
Razem chce 15-proc. podwyżek dla nauczycieli. Partia złożyła poprawki do budżetu
fot. Elzbieta Krzysztof / / Shutterstock

Na konferencji prasowej w Sejmie lider Razem zaapelował do "wszystkich partii politycznych w Sejmie" o zmianę ustawy budżetowej. "Rok temu wydawało się, że przynajmniej część klasy politycznej zrozumiała, że oszczędzanie kosztem pracowników budżetówki to jest tak naprawdę niszczenie polskiego państwa. Rok temu pracownicy budżetówki otrzymali wyrównanie za lata, kiedy podwyżek nie było. Niestety w tym roku, kiedy do parlamentu trafił budżet państwa, zobaczyliśmy powrót do starych błędów" - powiedział Zandberg.

W związku z tym, jak przekazał, Razem złoży poprawki do ustawy budżetowej, które zagwarantują 15-proc. podwyżki dla pracowników sektora budżetowego. Jak podkreślił, jest to rozwiązanie wypracowane wspólnie z Ogólnopolskim Porozumieniem Związków Zawodowych (OPZZ). "Pracownicy domagają się - i słusznie - tego, żeby praca dla polskiego państwa, praca w sektorze publicznym była godnie wynagradzana" - zaznaczył.

Jak zapowiedział, Razem będzie przekonywać parlamentarzystów i parlamentarzystki z innych partii politycznych do poparcia swoich poprawek. "Bardzo byśmy chcieli, żeby ta sprawa wyszła poza doraźną polityczną przepychankę, bo od tego jak wynagradzani są pracownicy polskiego państwa, zależy to, jak to nasze wspólne państwo działa" - ocenił.

Zawisza, przewodniczącą koła Razem, zwróciła uwagę na problem tysięcy wakatów w sektorze publicznym, które pozostają nieobsadzone ze względu na niskie wynagrodzenia. "Państwo polskie oczekuje, że ludzie będą pracować dla tego państwa za pieniądze, za które nie da się utrzymać. Dlatego domagamy się podwyżki, realnej podwyżki dla sektora budżetowego" - podkreśliła.

Wakacje na giełdzie

Zdaniem posłanki, "desperacko potrzebujemy zachęcić ludzi do pracy w sferze budżetowej". "To jest sfera, która dzisiaj jest najmniej atrakcyjna i powoduje, że te wakaty, które są w szkołach, sądach, urzędach i administracji powodują, że nasze państwo działa gorzej" - zaznaczyła.

"My mamy dobrą pamięć i pamiętamy, że przez ostatnie osiem lat takie ugrupowania jak KO, PSL zgłaszały poprawki do budżetu domagające się poprawy sytuacji pracowników sfery budżetowej. Apelujemy do was o to, żebyście zaczęli robić to, do czego sami zobowiązywaliście się w kampanii i o co apelowaliście przez ostatnie lata. Poprzyjcie te poprawki" - powiedziała Zawisza.

Przewodniczący OPZZ Piotr Ostrowski dodał, że wynagrodzenia dla sfery budżetowej "to nie jest koszt, a inwestycja". "Wszyscy chcemy sprawnego państwa, ale żeby to państwo i jego pracownicy sprawnie i dobrze pracowali, muszą być dobrze wynagradzani. A kiedy te podwyżki realne wynoszą zero złotych, trudno oczekiwać motywacji, trudno oczekiwać zaangażowania" - podkreślił.

Ostrowski zaznaczył, że każde rozwiązanie, które pozwoli zwiększyć wynagrodzenia pracowników w sfery finansów publicznych w przyszłym roku będzie akceptowane i popierane przez OPZZ.

W październiku Sejm przeprowadził pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej na 2025 r., który następnie został skierowany do prac w komisji. Projekt przyszłorocznej ustawy budżetowej zakłada, że dochody budżetu wyniosą w 2025 r. prawie 632,85 mld zł, a wydatki niespełna 921,62 mld zł. Deficyt ma wynieść maksymalnie 288,77 mld zł. Projekt zakłada m.in. 7-proc. wzrost płac, 5 proc. podwyżki dla budżetówki, 3,9-proc. wzrost gospodarczy i 5-proc. inflację. Wydatki na obronność mają sięgnąć 4,7 proc. przewidywanego PKB. (PAP)

del/ godl/ ktl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
sammler
Żałosne podrygi upadającej "gwiazdy" Wyborczej xD Żeby jeszcze przez chwilę mówili... bo przecież koło ma znacznie mniej czasu na mównicy sejmowej od klubu xD
milky_on
Czy ich do reszty pogrzało ?


Przecież już dostali 30% ...
prawnuk
i było to mniej niż 1500 zł...... Gdyby otrzymali 20%, to i tak by mieli podwyżki od 1 lipca, bo znowu wzrosła minimalna
onurb
Zandberg dzbanie, a kto na te podwyżki zarobi, ty???
sammler
Zandberg ma na cokolwiek SAM ZAROBIĆ? Pochodzi z bogatej rodziny (sam urodził się w Danii), jest z wykształcenia informatykiem oraz DOKTOREM HISTORII (ach, ci historycy... widocznie w Sejmie cały czas ich nie dość xD można by powiedzieć, że to państwo istnieje tylko dzięki historykom), a wg oświadczenia majątkowego deklaruje ok. Zandberg ma na cokolwiek SAM ZAROBIĆ? Pochodzi z bogatej rodziny (sam urodził się w Danii), jest z wykształcenia informatykiem oraz DOKTOREM HISTORII (ach, ci historycy... widocznie w Sejmie cały czas ich nie dość xD można by powiedzieć, że to państwo istnieje tylko dzięki historykom), a wg oświadczenia majątkowego deklaruje ok. 90 tys. zł oszczędności... W wieku 45 lat xD

PS Poza tym deklaruje jedynie mieszkanie (jako współwłasność małżeńską), którego wartość jest nadmuchana tak samo, jak cała bańka mieszkaniowa w PL...
erek
Po ostatnich podwyżkach wielu nauczycieli w ostatnich miesiącach weszło (ze zdziwieniem) w drugi próg podatkowy.

Czy to dalej mało?

I tak i nie.

Tak, bo aby wejść w ten drugi próg podatkowy muszą pracować ponad 18 godzin tygodniowo.
Nie, bo dalej pracują tylko 9 miesięcy w roku.
rubikk
Bzdura! Drugi próg podatkowy to 120tyś, czyli 10tyś miesięcznie. Nauczyciel doplomowany zarabia średnio 9 tyś brutto, mianowany 7 tyś, kontraktowy 5 tyś natomiast stażystom gminy muszą przyznawać dodatek, żeby zarabiali nie mniej niż minimalna krajowa. Więc o jakim drugim progu podatkowym mówimy???
prawnuk odpowiada rubikk
no ale jak ma 27 godzin i wychowawstwo i motywacyjne w Warszawie, to daje 13.000 na miesiąc czyli ok 10500 zł bez zus i kwot wolnych - to daje w grudniu drugi próg podatkowy.

Ma podobno 3 miesiace urlopu, ale i tam mniej od wojska, które jest prawie 80 lat na urlopie.
czy Robert Lewandowski - pracujący 80 dni w roku, i
no ale jak ma 27 godzin i wychowawstwo i motywacyjne w Warszawie, to daje 13.000 na miesiąc czyli ok 10500 zł bez zus i kwot wolnych - to daje w grudniu drugi próg podatkowy.

Ma podobno 3 miesiace urlopu, ale i tam mniej od wojska, które jest prawie 80 lat na urlopie.
czy Robert Lewandowski - pracujący 80 dni w roku, i to po 2 godziny tylko
prawnuk
A do górnika w PGG dokladamy co miesiąc 15.500 zł co daje rocznie 186.000 zł.

Nie ma państwa na swiecie, w którym górnik wydobywający 40 ton węgla na miesiac zarabia choć 1/4 pensji nauczyciela
rene-artois
Dać podwyżki, ale nie wszystkim równo?!Co za wyjątkowy talent kiedyś zdecydował, żeby wuefista-zero obowiązków w domu zarabiał tyle co polonista, czy matematyk, którzy z naciskiem na tego pierwszego w domu mają gros roboty?Dziwię się, że sami nauczyciele się na to zgodzili. Jak podwyżki to tylko dla nauczycieli najważniejszych przedmiotów Dać podwyżki, ale nie wszystkim równo?!Co za wyjątkowy talent kiedyś zdecydował, żeby wuefista-zero obowiązków w domu zarabiał tyle co polonista, czy matematyk, którzy z naciskiem na tego pierwszego w domu mają gros roboty?Dziwię się, że sami nauczyciele się na to zgodzili. Jak podwyżki to tylko dla nauczycieli najważniejszych przedmiotów z wynikami uczniów na egzaminach. Zarobki muszą licować z jakością pracy, a nie ten pracuje, ten leseruje wszystkim po równo. Urawniłówka to już była i nie była dobrym rozwiązaniem.

Powiązane: Zarobki nauczycieli

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki