

Radpol w ostatnich kwartałach kilkakrotnie zapowiadał, że jednym z jego celów jest wzrost sprzedaży eksportowej. Spółka liczy, że począwszy od 2016 r. sprzedaż zagraniczna będzie rosła w tempie dwucyfrowym - poinformował PAP prezes, Daniel Dajewski
"W ostatnich latach Radpol nie wykorzystywał szans w eksporcie. To się zmieni. Satysfakcjonującym poziomem byłby roczny wzrost sprzedaży w dwucyfrowym tempie w kolejnych latach począwszy od roku 2016" - poinformował prezes.
"W naszej branży przygotowania do sprzedaży eksportowej to długotrwały proces. Trzeba uzyskać niezbędne certyfikaty, nawiązać kontakty handlowe, dostosować ofertę do konkretnego rynku i klienta. Podjęliśmy już konkretne działania w tym kierunku. Zakładamy, że wpływy ze sprzedaży systemów ciepłowniczych pojawią się na przełomie tego i przyszłego roku. W przypadku energetyki III i IV kwartał powinny być korzystne, jednak właściwe efekty przyniesie kolejny rok. W II połowie 2015 r. oczekujemy już jednak zwiększenia przychodów z eksportu" - dodał.
Radpol zamierza skupić się na rynkach zagranicznych, na których ma najdłuższą historię działania i najwyższe obroty, tj. Skandynawia, Niemcy, kraje nadbałtyckie czy Włochy.

W 2014 r. sprzedaż zagraniczna grupy wyniosła 18,1 mln zł i stanowiła ok. 9 proc. przychodów ogółem. Rok do roku eksport wzrósł o 5 proc.
Na początku roku Radpol poinformował o planach reorganizacji grupy i przejściu z modelu zakładowego na dywizyjny. Dzięki temu Radpol chce wykorzystać synergie sprzedażowe, kompetencyjne oraz produktowe w kraju i w eksporcie. W grupie wyznaczono cztery dywizje: energetykę, ciepłownictwo, wod-kan-gaz i eksport.
"Zmiany zaczęliśmy wdrażać w kwietniu, a nowy model funkcjonuje de facto od maja. Cały proces jest złożony i wymaga czasu. Na razie efekty sprzedażowe są niewielkie, zakładamy, że bardziej widoczne będą w kolejnych kwartałach i przekują się na konkretne cyfry w kolejnych latach" - powiedział Dajewski.
Prezes nie chciał się wypowiadać na temat wyników grupy w II kwartale i całym 2015 r.
"W pierwszej połowie roku musieliśmy skoncentrować się na niezbędnych procesach optymalizacyjnych w całej grupie, co miało wpływ na naszą działalność w tym okresie. Na drugą połowę roku patrzymy bardziej optymistycznie. Przed nami III i IV kwartał, czyli sezonowo najlepsze okresy sprzedażowe" - powiedział jedynie.
"Rynek jest stabilny, ale musieliśmy zmierzyć się drastycznym wzrostem cen tworzyw sztucznych, które istotnie wpłynęły na cały rynek producentów rur z tworzyw sztucznych, w tym Rurgazu. Ponieśliśmy również dodatkowe koszty związane z reorganizacją grupy. Realne efekty podejmowanych w grupie działań optymalizacyjnych powinny być z kwartału na kwartał coraz bardziej widoczne" - dodał.
W tym roku Radpol zamierza przenieść produkcję spółki zależnej Finpol z Warszawy do zakładu Rurgaz w Kolonii Prawiedniki koło Lublina. Produkcja w Warszawie ma być stopniowo wygaszana począwszy od III kwartału.
"Przeniesienie wiąże się z jednorazowymi kosztami. Natomiast począwszy od przyszłego roku przyniesie nam to rocznie dodatkowe oszczędności. Nie byliśmy właścicielem obiektu w Warszawie, tym samym znacząco spadną koszty dzierżawy. Ponadto, wykorzystamy znaczące synergie płynące z konsolidacji produkcji" - tłumaczy prezes.
W I kwartale 2015 r. Radpol zanotował nieznaczny wzrost przychodów do 39 mln zł z 38,8 mln zł. Zysk operacyjny spadł do 1,5 mln zł 1,2 mln zł, a zysk netto obniżył się do 0,7 mln zł z 1,7 mln zł.
W 2014 r. Radpol zanotował spadek zysku z działalności operacyjnej do 15,6 mln zł z ok. 21 mln zł rok wcześniej. Zysk netto skurczył się w tym czasie do 9,6 mln zł z 15,3 mln zł, czyli o 38 proc. Z kolei obroty grupy sięgnęły 205,4 mln zł po wzroście o 15 proc.
Grupa Radpol dostarcza kompletne systemy infrastrukturalne do przesyłu energii, gazu, wody i ciepła. (PAP)
jow/ ana/




























































