Już 21 marca "Życie Warszawy" podało, że zapisy umowy z amerykańskim koncernem lotniczym nie odpowiadają informacjom podanym oficjalnie przez Agencję Rozwoju Przemysłu, w której większościowe udziały ma Ministerstwo Skarbu Państwa. Po publikacji sprawą zainteresowali się posłowie z Sejmowej Komisji Skarbu, a teraz transakcją sprzedaży zajęła się prokuratura - czytamy w artykule.
Jak poinformował "Życie Warszawy" Janusz Wiśniewski, zastępca prokuratora okręgowego w Tarnobrzegu - postępowanie wszczęto dwa tygodnie temu. "Sygnał w tej sprawie przekazał nam szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Władysław Stasiak" - powiedział dziennikarzom gazety Wiśniewski.
Władysław Stasiak wyjaśnił w rozmowie z "Życiem Warszawy", że miał on pewne wątpliwości w sprawie sprzedaży PZL Mielec. Minister przekazał więc sprawę prokuraturze, aby wyjaśnić te niepokojące sygnały - czytamy w dzienniku.
"Życie Warszawy"/mn/pbp
Źródło:IAR




























































