REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Prognozy PKB i inflacji. Rada Ministrów otwiera drogę do prac nad budżetem na 2027 r.

2026-04-28 14:40, akt.2026-04-28 18:45
publikacja
2026-04-28 14:40
aktualizacja
2026-04-28 18:45

Rząd przyjął Wieloletnie założenia makroekonomiczne na lata 2026-2030 oraz sprawozdanie z wdrażania Średniookresowego planu budżetowo-strukturalnego na lata 2025-2028. MF prognozuje deficyt sektora gg w 2026 r. na poziomie 6,8 proc. PKB i dług na poziomie 65,1 proc. PKB. Dynamika PKB Polski wyniesie w tym roku 3,6 proc., a średnioroczny CPI 2,5 proc.

Prognozy PKB i inflacji. Rada Ministrów otwiera drogę do prac nad budżetem na 2027 r.
Prognozy PKB i inflacji. Rada Ministrów otwiera drogę do prac nad budżetem na 2027 r.
fot. Deacons docs / / Shutterstock

Scenariusz makroekonomiczny nie uwzględnia konsekwencji wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie.

"Deficyt sektora w roku 2025 wyniósł 7,3 proc. PKB, tj. był o 0,8 pkt. proc. wyższy niż w 2024 r. Na wzrost deficytu wpływ miała głównie strona wydatkowa. Oprócz zwiększenia inwestycji w obronność, wzrosły również wydatki socjalne, spożycie publiczne oraz koszty obsługi długu. Z drugiej strony wzrost wydatków został ograniczony przez znaczące ograniczenie wsparcia rządowego dla odbiorców energii i ciepła" - napisano w komunikacie.

"Prognozuje się, że deficyt sektora w roku 2026 zostanie zredukowany o 0,5 pkt. proc. i wyniesie 6,8 proc. PKB. Wpływ na redukcję deficytu będą miały wyższe dochody z podatków bezpośrednich (m.in. efekt braku zmian parametrów skali podatkowej w PIT) i dalsze ograniczanie kosztów dotacji w relacji do PKB" - dodano.

Jak wskazano w komunikacie, wydatki na obronność, według unijnej definicji COFOG, wzrosną do 3,4 proc. PKB w latach 2025-2026.

Wakacje na giełdzie

"W efekcie decyzji rządu o koniecznych, znaczących inwestycjach w zwiększenie zdolności obronnych Polski w 2025 r. nastąpił wzrost wydatków inwestycyjnych sektora instytucji rządowych i samorządowych w relacji do PKB o 0,4 pkt. proc. Natomiast wydatki na obronność, według unijnej definicji COFOG, wzrosną do 3,4 proc. PKB w latach 2025-2026. Oznacza to ich podwojenie, w porównaniu do 2021 r. (roku odniesienia zaproponowanego przez Komisję) – przyrost o 1,8 pkt. proc." - napisano.

Resort finansów zakłada, że dług sektora gg w 2027 r. wyniesie 65,1 proc. PKB wobec 59,7 proc. PKB w 2025 r.

Jak podano w komunikacie, w latach 2025-2026 zapewniona będzie spójność tempa wzrostu wydatków w Polsce z zaleceniami Rady UE w ramach procedury nadmiernego deficytu z uwzględnieniem elastyczności przyznanej w ramach krajowej klauzuli wyjścia.

"Przewiduje się, że w latach 2024–2026 z uwagi na zwiększone wydatki obronne, tempo wzrostu wydatków netto sektora instytucji rządowych i samorządowych w ujęciu rocznym (za wyjątkiem 2026 r.), jak i skumulowanym, będzie wyższe od tempa zaleconego przez Radę" - napisano.

"Jednocześnie, uwzględniając elastyczność przyznaną w ramach krajowej klauzuli wyjścia – NEC1, zapewniona zostanie spójność z zaleceniami Rady – brak odchylenia od zaleconego tempa wzrostu wydatków na rachunku kontrolnym uwzględniającym elastyczność przyznaną w ramach NEC w latach 2024-2026" - dodano.

W ocenie MF, głównym czynnikiem ryzyka dla tempa wzrostu wydatków netto w 2026 r. jest wpływ wojny na Bliskim Wschodzie na sytuację gospodarczą w Polsce i w jej otoczeniu.

"Konflikt ten oddziałuje negatywnie na gospodarkę zarówno poprzez kanał cenowo-kosztowy, związany ze wzrostem cen ropy naftowej i gazu ziemnego, jak i poprzez kanał popytowy, ze względu na wzrost niepewności, która może przełożyć się na niższe (względem prezentowanego scenariusza) wydatki konsumpcyjne i inwestycje w Polsce oraz na rynkach eksportowych" - napisano.

Resort finansów wskazał, że prezentowany scenariusz makroekonomiczny zakłada stopniową konsolidację fiskalną zgodną z wymogami reguł unijnych i krajowych.

"Scenariusz nie uwzględnia konsekwencji wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Wieloletnie założenia makroekonomiczne będą wykorzystywane do przygotowania ustawy budżetowej na rok 2027, a uwzględnienie szoku o trudnym do przewidzenia czasie trwania mogłoby nadmiernie obciążyć prognozę na rok budżetowy oraz kolejne" - napisano w komunikacie.

"Ewentualne uwzględnienie szoku energetycznego w scenariuszu bazowym będzie możliwe w lipcu poprzez rewizję Założeń przed opracowaniem projektu ustawy budżetowej na 2027 rok" - dodano.

Według prognoz MF, dynamika PKB Polski wyniesie w tym roku 3,6 proc.

"PKB w ujęciu realnym wzrośnie o 3,6 proc. Głównymi czynnikami napędzającymi gospodarkę w bieżącym roku będą znacząco wyższe inwestycje publiczne i prywatne. Istotną rolę odegra napływ środków finansowych w ramach KPO" - napisano.

"Dodatkowo, obniżający się koszt kapitału będzie stymulował inwestycje sektora prywatnego. Ważnym czynnikiem wzrostu pozostanie też spożycie prywatne, które osiągnie zbliżoną dynamikę do tej z poprzedniego roku" - dodano.

Średnioroczna inflacja według prognoz MF ukształtuje się na poziomie 2,5 proc. w 2026 r.

"Średnioroczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych wyniesie 2,5 proc. Głównymi czynnikami, które będą wpływały na spadek inflacji będzie stabilizacja inflacji bazowej oraz ograniczony wzrost cen importu" - napisano.

"Założenia egzogeniczne dotyczące cen surowców oraz cen regulowanych wpływających na inflację i obowiązujących stawek VAT pochodzą w scenariuszu bazowym sprzed wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie" - dodano.

Według prognoz MF, stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec roku wyniesie 5,6 proc., co oznacza jej obniżenie względem końca ubiegłego roku o 0,1 pkt. proc.

"Wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w bieżącym roku wyniesie 6,0 proc. W ujęciu realnym, przeciętne wynagrodzenia wzrosną o 3,4 proc. Głównymi czynnikami sprzyjającymi wzrostom wynagrodzeń są ożywienie gospodarcze oraz korzystna sytuacja na rynku pracy" - napisano w komunikacie MF.

Poniżej szczegóły:

W scenariuszu szokowym w '26 wzrost PKB Polski wyniesie 3,4 proc., CPI na poziomie 3,2 proc.

"Biorąc pod uwagę główne czynniki ryzyka dla obecnej prognozy, Ministerstwo Finansów opracowało scenariusz alternatywny z wykorzystaniem modelu NEMPF, w którym założono wzrost cen ropy naftowej oraz gazu ziemnego względem scenariusza bazowego o 50 proc. w marcu br. oraz odpowiednio o 40 proc., 30 proc. i 20 proc. w kolejnych kwartałach bieżącego roku oraz o 10 proc. w 2027 r., przy jednoczesnym założeniu braku działań osłonowych" - napisano w raporcie.

"W scenariuszu szokowym, dla strefy euro przyjęto prognozę EBC z marca br., tzn. obniżenie wzrostu PKB w br. z 1,2 proc. do 0,9 proc. oraz z 1,4 proc. do 1,3 proc. w przyszłym. W rezultacie, przy powyższych założeniach scenariusza alternatywnego, tempo wzrostu PKB Polski w 2026 r. byłoby niższe o 0,2 pkt. proc., zaś inflacja wrosłaby o 0,7 pkt. proc. (do 3,2 proc. średnio w roku). W kolejnych latach wpływ na inflację byłby pomijalny, lecz dynamika realnego PKB pozostałaby obniżona w dwóch kolejnych latach (odpowiednio o 0,2 i 0,1 pkt. proc.), a następnie szok wygasłby" - dodano.

W scenariuszu bazowym resort finansów założył wzrost PKB Polski na poziomie 3,6 proc. w 2026 r., 3,1 proc. w 2027 r., 2,9 proc. w 2028 r., 2,6 proc. w 2029 r. i 2,2 proc. w 2030 r.

W scenariuszu szokowym wzrost w latach 2026-2030 wyniósłby odpowiednio: 3,4 proc., 2,9 proc., 2,8 proc., 2,6 proc. oraz 2,2 proc.

W przypadku średniorocznego wskaźnika CPI scenariusz bazowy MF zakłada, że znajdzie się on na poziomie 2,5 proc. w 2026 r., 2,5 proc. w 2027 r., 2,4 proc. w 2028 r., 2,4 proc. w 2029 r. oraz 2,2 proc. w 2030 r.

Z kolei w scenariuszu szokowym w latach 2026-2030 średnioroczna inflacja wyniosłaby odpowiednio: 3,2 proc., 2,5 proc., 2,4 proc, 2,4 proc. oraz 2,2 proc.

"Przedstawiony scenariusz alternatywny nie uwzględnia reakcji rządu na wzrost cen paliw w postaci przyjętego przez Radę Ministrów 26 marca br. pakietu CPN, czyli 'Ceny Paliwa Niżej', tj. obniżenia VAT od sprzedaży paliw ciekłych z 23 proc. na 8 proc., obniżonej akcyzy do minimalnych dopuszczalnych poziomów oraz wprowadzenie maksymalnej ceny detalicznej paliw ciekłych" - napisano.

"Na chwilę obecną nie jest możliwe określenie długości trwania programów. O ile rozwiązania te pozytywnie wpływają na ceny paliw, w szczególności dla gospodarstw domowych, o tyle stanowią wyzwanie dla sektora finansów publicznych" - dodano.

Jak wskazał MF, jednocześnie na chwilę obecną nie są jeszcze znane ostateczne rozwiązania wpływające potencjalnie pozytywnie na dochody sektora w postaci zapowiedzianego podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.

"Trudno jest więc jednoznacznie i ostatecznie ocenić wpływ powyższych czynników na scenariusz makroekonomiczny" - napisano. 

Scenariusz makro MF nie uwzględnia konsekwencji wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie

Scenariusz makroekonomiczny resortu finansów, zawarty w Wieloletnich założeniach makroekonomicznych na lata 2026-2030, nie uwzględnia konsekwencji wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie - podało w komunikacie Ministerstwo Finansów. Ewentualne uwzględnienie szoku energetycznego w scenariuszu bazowym będzie możliwe w lipcu poprzez rewizję założeń przed opracowaniem projektu budżetu na 2027 r.

"Prezentowany scenariusz makroekonomiczny zakłada stopniową konsolidację fiskalną zgodną z wymogami reguł unijnych i krajowych. Scenariusz nie uwzględnia konsekwencji wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie. Wieloletnie założenia makroekonomiczne będą wykorzystywane do przygotowania ustawy budżetowej na rok 2027, a uwzględnienie szoku o trudnym do przewidzenia czasie trwania mogłoby nadmiernie obciążyć prognozę na rok budżetowy oraz kolejne" - napisano w komunikacie MF.

"Ewentualne uwzględnienie szoku energetycznego w scenariuszu bazowym będzie możliwe w lipcu poprzez rewizję Założeń przed opracowaniem projektu ustawy budżetowej na 2027 rok" - dodano.

Główny źródłem ryzyka dla prognoz makro przedłużenie i eskalacja wojny na Bliskim Wschodzie

"Najbardziej znaczącym źródłem niepewności dla przyjętego scenariusza makroekonomicznego jest przedłużanie się czy wręcz eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie, oddziałującego na polską gospodarkę poprzez szereg kanałów transmisji, zarówno kosztowych, jak i popytowych" - napisano w dokumencie.

"Trwająca wojna wpływa na funkcjonowanie światowych rynków surowców oraz szlaków handlowych, prowadząc przede wszystkim do wzrostu światowych cen ropy naftowej i gazu oraz zwiększonej zmienności na rynkach energii, chociaż znaczące zmiany cen są również obserwowane w przypadku nawozów, surowców chemicznych i innych zasobów (np. helu)" - dodano.

Jak wskazuje resort finansów, utrzymywanie się aktualnej sytuacji prowadzi do wzrostu presji inflacyjnej, ograniczającej realne dochody gospodarstw domowych oraz dynamikę konsumpcji.

"Jednocześnie zakłócenia w międzynarodowym transporcie, w tym w szczególności na kluczowych szlakach żeglugowych, prowadzą do wzrostu kosztów logistycznych oraz wydłużenia czasu dostaw, co może zaburzać globalne łańcuchy dostaw" - napisano.

"Efekty te będą przekładać się na wzrost cen dóbr importowanych oraz koszty produkcji, zwłaszcza w sektorach energochłonnych, co przy długotrwałym utrzymywaniu się konfliktu może obniżyć aktywność przemysłową" - dodano.

Autorzy dokumentu zaznaczają, że eskalacja napięć geopolitycznych, zwłaszcza w przypadku ich długotrwałego utrzymywania się, wiąże się również ze wzrostem niepewności w gospodarce światowej, negatywnie wpływając na nastroje przedsiębiorstw i gospodarstw domowych.

"W warunkach podwyższonej niepewności obserwowane jest ograniczenie skłonności do inwestycji oraz odraczanie decyzji gospodarczych prowadzących do dalszego osłabienia aktywności inwestycyjnej" - napisano.

MF wskazuje, że skala oddziaływania powyższych czynników pozostaje obarczona wysoką niepewnością i zależy od intensywności oraz czasu trwania konfliktu.

"Wskazane powyżej efekty będą prowadzić do wzrostu ścieżki inflacji oraz silniejszego spowolnienia aktywności gospodarczej w przypadku trwałego konfliktu. Aktualnie instytucje międzynarodowe skłaniają się ku wariantowi krótkotrwałego szoku podażowego i pomimo znaczącego wzrostu cen surowców energetycznych w drugim kwartale br. oczekiwany jest ich spadek w drugiej połowie roku" - napisano.

"Jak wskazuje Europejski Bank Centralny w swojej projekcji makroekonomicznej, krótkotrwałość szoku jest również oczekiwana w przypadku ograniczeń wydatków gospodarstw domowych oraz osłabienia inwestycji w strefie euro. Równocześnie OECD wskazuje, że obecny kryzys w większym stopniu może dotknąć rynki azjatyckie niż europejskie" - dodano.

Resort finansów podkreśla, że koniunktura w otoczeniu zewnętrznym polskiej gospodarki jest czynnikiem, od którego zależy prezentowany scenariusz makroekonomiczny.

"Prezentowana prognoza zakłada, podobnie jak w poprzednich latach, że wzrost gospodarczy w UE będzie zgodny ze scenariuszem makroekonomicznym opublikowanym przez Komisję Europejską na jesieni ubiegłego roku. KE podkreślała wówczas, że utrzymuje się podwyższony poziom niepewności co do perspektyw wzrostu unijnej gospodarki, wynikający przede wszystkim z niepewnej sytuacji związanej z polityką celną prowadzoną przez Stany Zjednoczone" - napisano.

"Horyzont trwania wojny celnej i możliwe skutki kolejnych rozmów między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi nie są pewne, ale jej kontynuacja, a tym bardziej zaostrzenie może negatywnie wpłynąć na wymianę handlową, amerykańskie inwestycje w Europie, a także oddziałuje na wahania kursów walutowych zwłaszcza EUR/USD i USD/PLN, które mogą wpływać na koszty importu surowców, obsługę zadłużenia zagranicznego oraz konkurencyjność polskiego eksportu" - dodano.

Podobnie jak w poprzednich latach, czynniki ryzyka dla przyjętej prognozy stanowią również dalszy przebieg wojny w Ukrainie i jej wpływ na polską i europejską gospodarkę oraz niepełne wykorzystanie środków z UE, w tym tych pochodzących z KPO.

Jak wskazuje MF, znaczącym czynnikiem ryzyka jest wielkość podaży pracy w horyzoncie prognozy.

pat/ asa/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: Budżet 2027

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki