REKLAMA

Prezydent przyjął dymisję rządu Donalda Tuska

2014-09-11 14:03
publikacja
2014-09-11 14:03
FORUM

Prezydent Bronisław Komorowski przyjął w czwartek po południu dymisję rządu Donalda Tuska, powierzając mu dalsze sprawowanie obowiązków do czasu powołania nowej Rady Ministrów.

Źródło: FORUM

Tusk: dziękuję za najważniejsze i najpiękniejsze lata

Lata, gdy byłem premierem, były dla mnie najważniejsze i najpiękniejsze - mówił premier Donald Tusk po tym, jak prezydent przyjął dymisję jego rządu.

"Uświadomiłem sobie, że równo siedem lat temu patrzyłem z niedowierzaniem na prezydencki podpis, który desygnował mnie na polskiego premiera. I z podobnym niedowierzaniem patrzę na podpis, który finalizuje tę moją misję, te siedem lat służby" - powiedział premier.

"Dzisiaj wypada mi tylko dziękować" - mówił szef rządu. Dziękował "wszystkim Polakom i całej kochanej Polsce za te siedem lat".

Jak mówił, "to były lata trudne dla wielu z nas". "Ale muszę powiedzieć, że dla mnie to były lata najważniejsze i najpiękniejsze. Ważniejszego zadania niż to, jakim było bezpieczne prowadzenie Polski poprzez skomplikowane czasy kryzysu i niepokoju, ważniejszego zadania już nie będę miał" - podkreślił Tusk.

Tusk podkreślił, że w nowej roli będzie mógł zrobić w wielu sprawach bardzo dużo dobrego dla Polski. "Ale zdaję sobie też sprawę z tego, że być premierem Rzeczypospolitej, to jest największe i najcudowniejsze wyzwanie. I za to, że te siedem lat było dane dzięki cierpliwości, wyrozumiałości, poparciu moich rodaków, nawet, jeśli nie wszyscy byli tym usatysfakcjonowani, to jest dla mnie największa nagroda i taka do końca życia pozostanie" - powiedział odchodzący szef rządu.

Zwrócił przy tym uwagę, że "tam, gdzie za kilka tygodni pojedzie sprawować urząd przewodniczącego Rady Europejskiej, będzie współodpowiadał za politykę całej Unii Europejskiej".

"Ale i rozum, i serce, i myśli, i uczucia tak, jak były i są, tak będą biało-czerwone. Panie prezydencie, w pańskiej obecności te słowa zabrzmią - mam nadzieję szczególnie mocno i będą szczególnym dla mnie zobowiązaniem - że gdybym nie miał stuprocentowego przekonania, że możliwe jest budowanie wspólnego interesu UE i Rzeczypospolitej, jako jednego wielkiego interesu publicznego, to nie podjąłbym się tej nowej misji" - zapewnił Tusk.

Tusk: przyjaźń z prezydentem nigdy nie stała się szorstka

To jest wielka rzecz - móc w Polsce pracować z prezydentem, z którym przyjaźń nigdy się nie zamieniła w szorstką przyjaźń - takimi słowami odchodzący premier Donald Tusk zwrócił się do Bronisława Komorowskiego, który przyjął w czwartek po południu dymisję rządu.

Tusk podkreślił w czwartek w Pałacu Prezydenckim, że współpraca z Komorowskim "jest jednym z największych skarbów" w jego politycznym doświadczeniu. "To, że mogłem liczyć zawsze na pana prezydenta, było jednym z fundamentów stabilności naszej ojczyzny przez te siedem lat. Będę o tym zawsze pamiętał" - mówił.

Premier podziękował też ministrom podkreślając, że wiele rzeczy - choć nie wszystkie - im się udały. "To jest nasz wspólny sukces, czasami nasze wspólne kłopoty" - dodał. Podziękował też za współpracę koalicyjnemu PSL oraz wszystkim, którzy mu pomagali.

"Chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy nie mieli satysfakcji z tego, że byłem premierem polskiego rządu. Chciałem podziękować tym, którym smutno, że wyjeżdżam i tym, którzy ten fakt witają z ulgą" - dodał Tusk.

Na koniec zwrócił się też do swojej rodziny. "Chciałbym podziękować Gosi, Kasi i Michałowi za to, że wytrzymali ze mną te siedem lat, bo nie zawsze było łatwo" - dodał.

Komorowski: liczę na współpracę z Tuskiem w przekonywaniu do euro

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział przyjmując dymisję Donalda Tuska z funkcji premiera, że liczy na wspólne z nim, już jako szefem Rady Europejskiej, działanie na rzecz przekonania społeczeństwa polskiego do wstąpienia do strefy euro.

Prezydent zaznaczył, że objęcie przez polskiego premiera tej ważnej funkcji w UE to "niewątpliwie okoliczność sprzyjająca podnoszeniu polskiego punktu widzenia na sprawy najważniejsze". Jak mówił, jest to "z jednej strony wyprowadzenie świata europejskiego z kryzysu ekonomicznego, ale również opanowanie skutków kryzysu politycznego, jakim są dramatyczne wydarzenia w relacjach rosyjsko-ukraińskich" .

"To jest też wielka szansa na działania zgodnie z logiką polskiej obecności w integrującej się Europie. Mam na myśli także to, o czym mówiłem w polskim parlamencie 4 czerwca - stojące przed nami wszystkimi wielkie wyzwanie stawiania problemu mocno i przekonywania polskiej opinii publicznej, polskiej sceny politycznej do podjęcia w odpowiednim momencie, po wyborach, wielkiego wyzwania, jakim jest nasz udział w pogłębionej integracji europejskiej, także poprzez podjęcie decyzji dotyczącej strefy euro" - powiedział Komorowski.

Jak zaznaczył, liczy na wspólne działanie z Tuskiem jako szefem Rady Europejskiej tak, by przekonać społeczeństwo polskie do tego wyzwania. Jak dodał, musi to być poprzedzone pokonaniem trudności w samej strefie euro.

Czytaj dalej: Prezydent: busola pomoże panu premierowi w skutecznym powrocie

Prezydent: busola pomoże panu premierowi w skutecznym powrocie

Prezydent Bronisław Komorowski wręczył ustępującemu premierowi Donaldowi Tuskowi busolę. Ten prezent ma pomóc Tuskowi, zdaniem prezydenta, w "podróży przez politykę europejską", a także w powrocie do "rodzimego portu".

Po przyjęciu dymisji prezydent Bronisław Komorowski wręczył premierowi prezent - busolę. "Bez tego się z trudem żegluje, a z dobrym kompasem zawsze się dobrze wraca do rodzimego portu" - powiedział prezydent.

Premier bowiem, zaznaczył Komorowski, udaje się w podróż, daleką "nie geograficznie, ale politycznie". A z takiej podróży, mówił, "zawsze warto skutecznie wracać".

"Życzę ciekawej i owocnej, dla pana i dla Polski, podróży przez politykę europejską i bezpiecznego powrotu" - powiedział Komorowski.

Prezydent: dymisja rządu wiąże się z wydarzeniem bez precedensu

Obecna dymisja rządu Donalda Tuska wiąże się z wydarzeniem bez precedensu - powiedział prezydent Komorowski. Jak ocenił, wybór dotychczasowego premiera na szefa Rady Europejskiej to spuentowanie 25-lecia polskiej wolności.

Po przyjęciu dymisji Rady Ministrów prezydent zaznaczył, że dymisja ta nie wynika z sytuacji opisanych konstytucji, jak upadek rządu czy niemożność przyjęcia budżetu.

"Dzisiejsza dymisja pana premiera i całej Rady Ministrów wiąże się ze zjawiskiem szczególnym - odbiegającym od całej dotychczasowej praktyki. Wiąże się z tym, że polski premier został przewodniczącym Rady Europejskiej. To niewątpliwie jest wydarzenie bez precedensu, wydarzenie samo w sobie będące ogromnym źródłem satysfakcji - jestem przekonany - że i osobistej, i satysfakcji dla nas wszystkich, bo to jest w jakiejś mierze spuentowanie 25-lecia polskiej wolności i 10 lat w UE" - oświadczył prezydent.

Jutro spotkanie prezydenta z Ewą Kopacz

Do zmiany na stanowisku szefa rządu musi dojść w związku z wyborem Tuska na szefa Rady Europejskiej. Tusk ma objąć nowe obowiązki 1 grudnia. Przyjmując dymisję Tuska prezydent jednocześnie powierzył mu pełnienie obowiązków premiera do czasu powołania nowego rządu.

Proceduralnie dymisja premiera wiąże się z dymisją całego rządu. W takiej sytuacji konstytucja określa kolejne kroki postępowania. Pierwszym jest desygnowanie nowego szefa rządu przez prezydenta. Kandydatką koalicji PO-PSL na premiera jest marszałek Sejmu Ewa Kopacz; prezydent zaprosił ją na spotkanie na piątek rano.

Od momentu przyjęcia dymisji prezydent musi powołać nowy rząd w ciągu dwóch tygodni, więc najpóźniej 25 września. Z powodu wyjazdu Komorowskiego do Nowego Jorku na sesję Zgromadzenia Ogólnego NZ ostatnim praktycznie możliwym terminem powołania rządu Kopacz jest poniedziałek przed południem 22 września.

Po powołaniu nowy prezes Rady Ministrów ma 14 dni na wygłoszenie expose i uzyskanie wotum zaufania w Sejmie. Kopacz zapowiedziała, że chciałaby wygłosić expose po 26 września na dodatkowym posiedzeniu Sejmu i uzyskać wtedy wotum zaufania dla rządu.

ajg/ eaw/ bk/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Załóż Konto Przekorzystne na selfie

Advertisement

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~Bóg
Wkoncu komorowski zmądrzał, jak do tej pory bal sie tuska
~obywatelic
Przyjęcie przez Polskę EUR to strzał w stopę. Gdyby nie słaby PLN to byśmy mieli tu drugą Grecję, Irlandię albo Portugalię. Dziękuję bardzo.
~dmo
Chciałbym mieć tu drugą Grecję, Irlandię albo Portugalię...
~doswiadczony
No i po sprawie. Teraz trzeba się skoncentrować na pracy u podstaw. A darmowe programy na Androida ułatwią tę pracę http://bit.ly/1o51v9x

Powiązane: Rząd Donalda Tuska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki