Największe spółki Skarbu Państwa, będące obecnie pod nadzorem Ministerstwa Skarbu - takie, jak PZU, Azoty czy KGHM - przejdą pod nadzór poszczególnych resortów - mówi premier Beata Szydło. Kilkaset pozostałych spółek zostanie objętych nadzorem wyspecjalizowanej agencji, którą będzie kierował menedżer.
Sama agencja ma być podporządkowana premierowi - dodała szefowa rządu w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej". Prezes byłby wyłaniany w konkursie na określoną kadencję. Koncepcję w tej sprawie rząd ma przedstawić w przyszłym tygodniu.
Beata Szydło zapowiedziała też wprowadzenie jasnych zasad wyłaniania rad nadzorczych. Zdaniem premier, dobrym rozwiązaniem byłoby stworzenie zasobu osób, z których byliby wybierani członkowie takich władz. Typowałoby ich ciało złożone z ekspertów. Ważna w tym kontekście byłaby silna kontrola i silny audyt - dodała Beata Szydło. Zapowiedziała też wzmocnienie Prokuratorii Generalnej, która reprezentowałaby spółki.
Zobacz także
Premier dodała, że rząd nie jest nastawiony na prywatyzowanie, więc będzie chciał, by w spółkach zasiadali ludzie, którzy to zagwarantują. "Czas skończyć z patologiami, że jedna osoba zasiada w kilku radach nadzorczych" - mówiła Beata Szydło.
Budżet na '18 był tworzony w nowej formule?
Premier Beata Szydło będzie namawiała wicepremiera Mateusza Morawieckiego, aby budżet na 2018 rok był tworzony na zasadzie zadaniowości.

"(...) By to nie było resortowe planowanie jak dotychczas. (...) Trzeba myśleć o budżecie ukierunkowanym na zadania i projekty, i myśleć o takim planowaniu finansowym w perspektywie dwóch-trzech lat" - powiedziała w wywiadzie dla dziennika Gazety Prawnej.
IAR/"Dziennik Gazeta Prawna"/dw/dj/PAP


























































