W Unii Europejskiej zaledwie 5,4 proc. zatrudnionych pracowało zdalnie w 2019 roku, w ostatnim czasie odsetek ten wzrósł jednak do poziomu 9,0 proc. Najwięcej zatrudnionych, którzy zazwyczaj wykonują pracę z domu, jest w Holandii i Finlandii.
Przez epidemię koronawirusa wielu pracodawców zostało zmuszonych do umożliwienia pracownikom pracy z domu. W 2019 roku średnio 5,4 proc. zatrudnionych zwykle pracowało w domu, przez pandemię odsetek wzrósł do 9,0 proc.
Najwyższy odsetek osób pracujących z domu miał miejsce w Holandii i Finlandii (po 14,1 proc.). Równie wysoki wynik zanotowały Luksemburg i Austria (11,6 proc. i 9.9 proc.). Średnia dla Unii Europejskiej wyniosła 5,4 proc. Polska uplasowała się poniżej tego wskazania, w kraju nad Wisłą zdalnie pracowało ok. 4,6 proc. zatrudnionych. W Bułgarii, Grecji, na Węgrzech i w Rumunii – to tu najrzadziej wykonywano swoje obowiązki zawodowe z domu.
Z innych danych Eurostatu wynika, że w 2019 roku 26 proc. pracowników w Polsce miało narzędzia do pracy zdalnej, a średnia dla UE wyniosła 28 proc.
– Praca zdalna do tej pory była traktowana jako benefit dla pracowników. Pracodawcy chcieli w ten sposób zachęcić najlepszych, dając im swobodę decydowania o miejscu wykonywania obowiązków przez np. jeden czy dwa dni w tygodniu. Teraz to się zmieni. Praca zdalna stanie się czymś naturalnym, zwłaszcza że coraz więcej pracowników ma odpowiedni do tego sprzęt – mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service i ekspert ds. rynku pracy.

Przeczytaj także
WS



























































