W tornadach, jakie przeszły w piątek nad terytorium sześciu amerykańskich stanów, zginęły co najmniej 83 osoby. We wszystkich stanach trwają akcje poszukiwania osób, którym udało się przeżyć, ale nie mogą wydostać się na powierzchnię spod zwałów gruzu.


Ocenia się, że przez środkowe stany USA przeszło w piątek około trzydziestu tornad.
"Jestem całkiem pewien, że liczba zabitych może w rzeczywistości przekroczyć 100. (…) To było najbardziej niszczycielskie tornado w historii naszego stanu. Skala zniszczeń jest nieporównywalna z niczym, co kiedykolwiek widziałem" - podkreślił.
Według gubernatora tornado przetoczyło się przez 365 km, a na niemal 322 km pozostawiło po sobie potężne zniszczenia. Mówił o powalonych obiektach, drzewach i zniszczonych domach. Jego zdaniem część niektórych miejscowości „po prostu zniknęła”. Jak dodał, kiedy uderzyło tornado około 110 osób było w fabryce świec w Mayfield. Mogło tam zginąć kilkadziesiąt osób.
Do innych zniszczonych budynków w liczącym ok. 10 tys. mieszkańców Mayfield należą m.in. gmach sądu hrabstwa Graves i przylegające do niego więzienie.
„Kentucky jest dzisiaj zjednoczone z ludźmi z zachodniego Kentucky. Chcemy przyjść im z pomocą, wesprzeć ratowników, przyjść w sukurs cierpiącym ludziom, a następnie pomóc w odbudowie. To nie jest sprawa jednego dnia. To jest jeden stan i pozostaniemy zjednoczeni, aby wspomóc nasze rodziny. Wiele rodzin potrzebuje także naszych modlitw” – mówił Beshear.
Podkreślił, że pełną pomoc dla stanu zaoferował minister bezpieczeństwa krajowego, a także inne agencje federalne. Przyrzekli to także senatorowie i członkowie Izby Reprezentantów USA.
Prezydent Joe Biden napisał w sobotę na Twitterze, że został poinformowany o sytuacji i zapewnił wsparcie. "Dziś rano zostałem poinformowany o niszczycielskich tornadach w środkowej części USA. (…) Stracić bliską osobę w takiej burzy to niewyobrażalna tragedia. Współpracujemy z gubernatorami, aby zapewnić, że mają to, czego potrzebują, gdy trwa poszukiwanie ocalałych i ocena szkód".
CNN podała, że co najmniej 30 tornad odnotowano w sześciu stanach: Arkansas, Illinois, Kentucky, Missouri, Missisipi i Tennessee. Wyliczyła też, w oparciu o informacje władz stanowych i lokalnych, że co najmniej 79 osób zginęło w wyniku serii tornad, które w nocy przeszły przez Środkowy Zachód i południowo-wschodnie Stany Zjednoczone.
Wśród ofiar śmiertelnych żywiołu media wymieniają m.in. trzy - w Tennessee. W zawalonym magazynie Amazona w mieście Edwardsville w stanie Illinois zginęły co najmniej dwie osoby. W północno-wschodnim Arkansas, w mieście Monette, co najmniej jedna osoba nie żyje, a 20 osób zostało rannych. Kolejna zmarła w pobliskim Leachville.
Zgłoszono ponad 500 tys. wyłączeń prądu.
W piątek, jeszcze przed północą, Krajowe Służby Pogodowe (NWS) wydały ponad 100 ostrzeżeń przed tornadami. Według meteorologa CNN Brandona Millera jest to największa liczba ostrzeżeń o tornadach wydana kiedykolwiek w jeden grudniowy dzień.
Meteorolodzy ostrzegają przed potencjalną możliwością wystąpienia gwałtownych zjawisk pogodowych w ciągu weekendu, w miarę jak żywioł będzie przemieszczał się na wschód.
Biden: Doświadczyliśmy prawdopodobnie jednego z największych uderzeń tornad w naszej historii
Prezydent USA Joe Biden ocenił, że seria trąb powietrznych, które przetoczyły się przez sześć stanów w nocy z piątku na sobotę, okaże się prawdopodobnie jednym z najdotkliwszych takich wydarzeń w historii kraju. Zapewnił, że władze federalne zrobią wszystko co możliwe, by pomóc.
"Powiedziałem wszystkim gubernatorom, że władze federalne zrobią wszystko, co tylko możliwe, żeby pomóc (...) Co tylko będzie potrzeba, o co tylko zostaniemy poproszeni, rząd znajdzie sposób, by to dostarczyć" - oświadczył Biden w wystąpieniu w swoim rodzinnym mieście Wilmington w stanie Delaware. "Wyjdziemy z tego razem i rząd federalny nie opuści was. To jeden z tych momentów, kiedy nie jesteśmy Demokratami i Republikanami, ale jesteśmy Zjednoczonymi Stanami Ameryki" - dodał.
Prezydent stwierdził, że choć całkowita skala zniszczeń i liczba ofiar nie jest jeszcze znana, kataklizm okaże się prawdopodobnie jednym z największych w historii kraju. Przytoczył też słowa gubernatora Kentucky Andy'ego Besheara, który stwierdził, że krajobraz po przejściu kataklizmu wygląda gorzej niż strefa wojenna.
"Razem modlimy się za tych, którzy stracili swoich bliskich. I za tych, którzy nie są pewni losu swoich bliskich i wszystkich tych którzy byli na drodze kataklizmu. Stracili swoje domy i biznesy. To tragedia i wciąż jeszcze nie wiemy, jak wiele osób zginęło i jaka jest pełna skala zniszczeń" - powiedział Biden.
Zapytany przez dziennikarzy, czy seria ponad 30 trąb powietrznych, które przeszły przez terytorium Kentucky, Tennessee, Arkansas, Missouri i Illinois, ma związek ze zmianą klimatu, Biden stwierdził, że jeszcze tego nie wiadomo. Dodał jednak, że do powstania tornad przyczyniła się nadzwyczajnie ciepła pogoda - temperatury powyżej 20 stopni - a skutkiem zmian klimatu jest większa częstotliwość skrajnych zjawisk pogodowych.
Kostnice w Kentucky nie mogą pomieścić ofiar tornada
"Jednym z naszych wyzwań jest to, że podczas gdy tracimy tak wielu ludzi, większość naszych kostnic nie jest wystarczająco duża, więc przyjeżdżają koronerzy z całego stanu. (…) Nie ma wystarczająco dużego obiektywu, aby pokazać wam rozmiar zniszczeń w hrabstwie Graves czy w Kentucky" - przekonywał gubernator Andy Beshear.
W programie CNN "State of the Union" nawiązywał do miasteczek, które w ogóle zniknęły. "Nie ma rodzinnego miasta mojego taty, Paxton. Trudno to opisać" – akcentował.
Jego zdaniem w samym Kentucky liczba ofiar śmiertelnych wynosi co najmniej 80, a może przekroczyć 100. Przyznał, że wśród zmarłych są 3-latek i 5-latek.
"Wiem, że straciliśmy wiele dzieci. To tornado nie dyskryminowało. Ucierpieć mógł każdy, kto znalazł się na jego drodze, nawet jeśli starał się zabezpieczyć. Nie widzieliśmy nic takiego wcześniej" – powiedział gubernator w niedzielnym w programie CBS "Face the Nation".
Do ofiar żywiołu w Kentucky należy sędzia okręgowy Brian Crick. "Jest to wstrząsająca strata dla jego rodziny, społeczności i systemu sądowego. Modlimy się za jego rodzinę" – pisał na Facebooku szef Sądu Najwyższego Kentucky John D. Minton Jr.
Gubernator był w niedzielę gościem wielu stacji telewizyjnych. Ocenił, że weekendowe tornado było najbardziej śmiercionośnym w historii stanu. 18 hrabstw, wyliczył, zgłosiło szkody. Mówił o szpitalach w całym stanie koordynujących pomoc i wspierających ciężko dotknięte obszary. Wskazywał na zdewastowane na przestrzeni kilkunastu przecznic dzielnice.
W programie NBC "Meet the Press" Beshear przewidywał wyzwania łączące się z przerwami w dostawach prądu i zimowymi warunkami pogodowymi.
Według firmy PowerOutage.US, w niedzielę o 13:30 lokalnego czasu 53 553 ludzi było w Kentucky pozbawionych dostaw energii elektrycznej.
Jak twierdził gubernator pomimo dużych wysiłków, związanych z akcją ratunkową, szkody są bardzo poważne i ich usunięcie zajmie trochę czasu.
Na temat spustoszeń będących pokłosiem tornad wypowiadali się też inni ustawodawcy z Kentucky. Wskazywali zwłaszcza na konieczność jak najszybszego zapewnienia mieszkań dla tych, którzy je utracili w żywiole.
W tragedii dobrą wiadomością może być fakt, że wbrew informacji Besheara, oceniającego w sobotę liczbę osób uratowanych w fabryce świec, Consumer Products, w Mayfield na jedynie 40 z 110-osobowej załogi, firma sprostowała w niedzielę te dane. Według AP potwierdzono śmierć ośmiu osób, a ośmiu pracowników jest zaginionych. 90 innych zostało zlokalizowanych.
Z doniesień Centrum Prognozowania Burz (SPC) wynika, że w ciągu weekendu przez osiem amerykańskich stanów przetoczyło się co najmniej 50 tornad. Wyszczególniono Arkansas, Illinois, Indianę, Kentucky, Missisipi, Missouri, Ohio i Tennessee. Łączną liczbę ofiar śmiertelnych szacowano wstępnie na ponad 100.
CNN, powołując się na przedstawiciela Amazona, podała, że w piątek na 11 minut przed atakiem tornada w magazynie w Edwardsville w Illinois rozległ się ostrzegawczy dźwięk syreny.
"Kierownicy mówili ludziom przez głośniki, aby udali się do strefy schronów. (…) Próbowano doprowadzić wszystkich do bezpiecznego miejsca" – powiedziała rzeczniczka Amazona Kelly Nantel w programie związanej z CNN stacji KSDK dodając, że pracownicy schronili się w dwóch bezpiecznych miejscach. Jej firma ma przeznaczyć lokalnej społeczności milion dolarów na prace związane z odbudową.
Matka 29-letniego weterana marynarki wojennej USA Claytona Cope'a, pracującego w magazynie, potwierdziła w rozmowie z CNN, że był on jednym z tych, który tam zginął.
Gubernator Arkansas Asa Hutchinson nazwał "cudem" fakt, że tylko jedna osoba zginęła po tym, jak tornado zdewastowało dom opieki w Monette. "Syrena, która zabrzmiał 20 minut przed uderzeniem burzy, pozwoliła personelowi w domach opieki przenieść mieszkańców do bezpiecznych pomieszczeń" – tłumaczył.
Wizytę do regionu w celu zbadania szkód zapowiedział prezydent USA Joe Biden. Mówił, że wyruszy tam wtedy, kiedy tylko okoliczności na to pozwolą, ale nie chce przeszkadzać. "Kiedy pojawia się prezydent, pojawia się z ogromna liczba personelu, ogromna liczba pojazdów (…) możemy niechcący wejść (ratownikom) w drogę” – tłumaczył zapewniając, że współpracuje z gubernatorem Kentucky i innymi.
W opinii cytowanej przez CNN szefowej Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego (FEMA) Deanne Criswell takie zjawiska pogodowe, jak w weekend, są "nową normą" w erze zmian klimatycznych. Twierdziła, że jej agencja jest przygotowana do wzmocnienia reakcji w obliczu coraz bardziej trudnych warunków pogodowych.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ zm/































































