REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Potężna dziura w państwowej kasie. Rząd na celowniku Komisji Europejskiej?

2026-04-05 14:00
publikacja
2026-04-05 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W 2025 r. sektor finansów publicznych odnotował drugi pod względem wielkości deficyt w historii – wskazali analitycy PKO BP w czwartkowym komentarzu. Jednak ten poziom deficytu ma znaczenie przede wszystkim dla Komisji Europejskiej, która ocenia nasze finanse publiczne.

Potężna dziura w państwowej kasie. Rząd na celowniku Komisji Europejskiej?
Potężna dziura w państwowej kasie. Rząd na celowniku Komisji Europejskiej?
fot. Vladyslav Horoshevych / / Shutterstock

Główny Urząd Statystyczny ogłosił, że w 2025 r. deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 7,2 proc. PKB.

Niechlubny rekord finansów publicznych

Jest to drugi najwyższy deficyt w historii, po 7,4 proc. PKB w 2010 i ex aequo z 2009. W 2011 wprowadzono reformy podatkowe (np. podwyższenie podstawowej stawki VAT do 23 proc. z 22 proc.) co w ciągu roku zmniejszyło deficyt do 5 proc. PKB. Obecnie na horyzoncie pojawiają się nowe wyzwania fiskalne, podczas gdy jak na razie nie ma dyskusji nt. istotnej konsolidacji” – napisali ekonomiści PKO BP w czwartkowym komentarzu.

Przedstawiciele Santander Bank Polska zwrócili uwagę, że deficyt zarejestrowany w 2025 r. był o około 0,3 pkt proc. PKB wyższy niż przewidywano w ustawie budżetowej na 2026 r. „Choć 7-procentowy deficyt należy uznać za niekomfortowo wysoki w warunkach ryzyka osłabienia koniunktury w związku z wojną na Bliskim Wschodzie, to zakładamy, że dopiero silna i długotrwała eskalacja konfliktu mogłaby doprowadzić do istotnego pogorszenia sytuacji budżetowej” – wskazali.

GUS opublikował także dane o długu sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2025 r. Wynika z nich, że dług ten zwiększył się do 59,7 proc. PKB z poziomu 54,8 proc. PKB, zanotowanego w 2024 r. Wynik z 2024 r. został zrewidowany przez GUS w dół, bo pierwotnie urząd podawał, że dług sektora instytucji rządowych i samorządowych w 2024 r. wyniósł 55,3 proc. (GUS zrewidował także poziom deficytu w 2024 r. do 6,4 proc. z 6,6 proc. PKB).

Wakacje na giełdzie

Grozi nam drastyczne zaciskanie pasa?

Dane podane przez GUS mają znaczenie dla Komisji Europejskiej, ponieważ obejmują one deficyt sektora finansów publicznych liczony według zasad unijnych. Zgodnie z unijnymi kryteriami konwergencji (z Maastricht) dług publiczny nie może przekroczyć 60 proc. PKB. Co prawda na koniec zeszłego roku nie przekroczył tego kryterium, jednak od czerwca 2024 r. Polska jest objęta procedurą nadmiernego deficytu. Została ona uruchomiona, bowiem Polska przekracza inne unijne kryterium z Maastricht, zgodnie z którym deficyt sektora finansów publicznych danego kraju nie może przekroczyć 3 proc. PKB.

O tym, jak nasz kraj chce obniżyć deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych, informuje plan budżetowo-strukturalny, który został przyjęty przez rząd 10 października 2024 r. Z dokumentu wynika, że choć deficyt sektora był wyraźnie wyższy niż prognozowany – bo wyniósł 6,4 proc. a nie 5,7 proc. PKB, jak zapisano w planie budżetowo-strukturalnym, to jednocześnie poziom długu sektora instytucji rządowych i samorządowych okazał się zbliżony do wynikającego z planu – wyniósł bowiem 54,8 proc., podczas gdy planowano 54,6 proc.

Jak rząd zamierza ustabilizować finanse?

Jednak z punktu widzenia zgodności poziomu długu publicznego z zapisami konstytucji oraz ustawy o finansach publicznych, znaczenie ma inny rodzaj długu – czyli państwowy dług publiczny. Te dane zostaną opublikowane przez Ministerstwo Finansów w maju. To właśnie ten poziom długu jest brany pod uwagę przy progach ostrożnościowych z ustawy o finansach publicznych. Zgodnie z nią, jeśli państwowy dłub publiczny przekroczy 55 proc. PKB, to na kolejny rok rząd musi przyjąć ustawę budżetową, która zapewni, że relacja długu Skarbu Państwa do produktu krajowego brutto przewidywana na koniec roku budżetowego spadnie.

Taka sytuacja – że państwowy dług publiczny przekroczy poziom 55 proc. PKB – ma nastąpić w 2027 r. Tak wynika z przygotowanej przez MF „Strategii zarządzania długiem sektora finansów publicznych w latach 2026-2029”.

Sposób obliczania PKB oraz PDP - zgodnie z konstytucją - określa ustawa i jest on inny od unijnej metodologii. We wtorek Ministerstwo Finansów poinformowało, że na koniec IV kwartału 2025 r. relacja państwowego długu publicznego do PKB wyniosła 49,1 proc.

Polska konstytucja wskazuje, że nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 (tj. 60 proc.) wartości rocznego PKB. (PAP)

ms/ mick/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (22)

dodaj komentarz
miketheripper
Co polskojęzyczny tymczasowy rząd okupacyjny zrobi? pewnie weźmie kredyt i zmieni pracę xD
miketheripper
Jak to peowski guru nauczał xD
miketheripper
"Jak rząd zamierza ustabilizować finanse?"

fur Deutchland he he
jan888
Doskonale wiadomo gdzie szukać oszczędności. W Polsce "pracuje" 1 mln urzędników (kiedy za PRLu było ich ok. 100 tys.), których utrzymanie kosztuje grubo ponad 120 mld zł rocznie - to jest grubo ponad połowę tego co Polska wydaje na leczenie. W epoce AI, Internetu, podpisów cyfrowych bez problemu można byłoby zredukować Doskonale wiadomo gdzie szukać oszczędności. W Polsce "pracuje" 1 mln urzędników (kiedy za PRLu było ich ok. 100 tys.), których utrzymanie kosztuje grubo ponad 120 mld zł rocznie - to jest grubo ponad połowę tego co Polska wydaje na leczenie. W epoce AI, Internetu, podpisów cyfrowych bez problemu można byłoby zredukować liczbę urzędników do ok 30 tys. Ale rząd Tuska, czy PISu nawet nie zająkną się na temat niezbędnych reform i zwolnień urzędników, bo urzędnicy (obok emerytów) to ich najwierniejszy i najbardziej zdyscyplinowany elektorat, potrzebny do trwania przy korycie.
prawnuk
a żródło tych danych?
szczególnie chodzi o ich PORÓWNYWALNOŚĆ
jan888 odpowiada prawnuk
Źródeł jest wiele w Internecie, ale jak jest problem ze znalezieniem, to proszę:
https://www.podatki.biz/sn_autoryzacja/logowanie.php5/artykuly/panstwo-polskie-zatrudnia-az-35-mln-osob_16_18134.htm?idDzialu=16&idArtykulu=18134
Cytat z powyższego artykułu: "Państwo polskie zatrudnia w sumie ok. 3,5 mln osób, z czego
Źródeł jest wiele w Internecie, ale jak jest problem ze znalezieniem, to proszę:
https://www.podatki.biz/sn_autoryzacja/logowanie.php5/artykuly/panstwo-polskie-zatrudnia-az-35-mln-osob_16_18134.htm?idDzialu=16&idArtykulu=18134
Cytat z powyższego artykułu: "Państwo polskie zatrudnia w sumie ok. 3,5 mln osób, z czego „tylko” niecały 1 mln to urzędnicy".
Z tym, że trochę się pozmieniało i obecnie już 4 miliony Polaków pracują w budżetówce (co jest rekordem na tle Unii Europejskiej):
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Gdzie-pracuja-Polacy-9-wykresow-ktore-warto-zobaczyc-7828471.html
http://www.spoleczenstwo.pl/lewiatan/
Cytaty z powyższych artykułów: "Spośród niespełna 16 mln pracujących Polaków, prawie 4 mln zatrudnionych jest w sektorze publicznym. Największy udział w tej liczbie mają: edukacja (ponad 1 mln), administracja, ochrona zdrowia (z niewiadomych powodów liczona przez GUS łącznie z pomocą społeczną) oraz szeroko pojęte służby mundurowe (w tej kolejności)".
qazxsw
Kto dal 13,14,z 500 na 800
Podwyzki dla calej administracji…????
Emerytury dla 45 latkow
Utrzymywanie nierentownych molochow itp itd
No to teraz,ktora partia sie zadeklaruje,ze to odbierze,albo przynajmniej przestanie to podwyzszac….?
energizerjohn51
Typowy dla pseudoliberalnych szczekaczek przekaz o EU pilnującej zadłużenia. To nigdy nie było prawdą nawet 10 lat temu, a w przypadku PL mieli całkiem wyrąbane bo mamy odrębną od EUR walutę. Dziś KE chce aby Polacy zadłużali się na maksa. Po to sa SAFY, plany odbudowy itd. To wszystko dlugi. Będzie można nas “ratować” odbierając Typowy dla pseudoliberalnych szczekaczek przekaz o EU pilnującej zadłużenia. To nigdy nie było prawdą nawet 10 lat temu, a w przypadku PL mieli całkiem wyrąbane bo mamy odrębną od EUR walutę. Dziś KE chce aby Polacy zadłużali się na maksa. Po to sa SAFY, plany odbudowy itd. To wszystko dlugi. Będzie można nas “ratować” odbierając resztki niezależności tak jak niedawno greków…
men24a
Tak PiS nas oddłuzał

Wiceminister finansów Artur Soboń zapowiedział wzrost długu publicznego w tym roku aż o 300 mld zł. Skąd taka kwota? W rozmowie w TVN24 stwierdził, że dług publiczny mocno urośnie i na koniec tego roku sięgnie 52-53 proc. PKB. Na koniec 2022 r. wskaźnik ten wynosił 49,1 proc., a na koniec I kwartału 48,
Tak PiS nas oddłuzał

Wiceminister finansów Artur Soboń zapowiedział wzrost długu publicznego w tym roku aż o 300 mld zł. Skąd taka kwota? W rozmowie w TVN24 stwierdził, że dług publiczny mocno urośnie i na koniec tego roku sięgnie 52-53 proc. PKB. Na koniec 2022 r. wskaźnik ten wynosił 49,1 proc., a na koniec I kwartału 48,1 proc. Zakładając, że nasze PKB w tym roku sięgnie 3,5 bln zł, dług liczony według metodologii unijnej (tzw. EDP, uwzględniający nie tylko dług budżetu, ale też innych jednostek państwowych jak BGK czy PFR) powinien wtedy wynieść około 1,82-1,85 bln zł. Dług EDP na koniec marca wynosił 1,532 bln zł (najwięcej w historii w ujęciu nominalnym), więc ze słów wiceministra wynika, że powinien się zwiększyć w tym roku jeszcze o nawet 300 mld zł."

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki