REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

FUNDUSZ SPRAWIEDLIWOŚCIPoseł Woś wezwany do prokuratury na 27 sierpnia. "Nie będę mdlał jak Giertych"

2024-08-23 15:47, akt.2024-08-23 16:46
publikacja
2024-08-23 15:47
aktualizacja
2024-08-23 16:46

Polityk Suwerennej Polski i poseł klubu PiS Michał Woś poinformował, że na 27 sierpnia został wezwany przez Prokuraturę Krajową. Prowadzi ona śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości i chce ogłosić b. wiceministrowi sprawiedliwości zarzuty i przesłuchać go w charakterze podejrzanego.

Poseł Woś wezwany do prokuratury na 27 sierpnia. "Nie będę mdlał jak Giertych"
Poseł Woś wezwany do prokuratury na 27 sierpnia. "Nie będę mdlał jak Giertych"
fot. Adam Chelstowski / / FORUM

"Do trzech razy sztuka! Bodnarowcy i ich doręczanie wezwań: pierwsze po czasie. Drugiego do mnie nie wysłali wcale. Trzecie wreszcie tak wyliczone, że odbiór do 26 sierpnia, a wezwanie na 27 sierpnia" - napisał Woś w piątek na X, przedstawiając zdjęcie wezwania. Wynika z niego, że poseł został wezwany do prokuratury na wtorek, 27 sierpnia, na godz. 10.

"Nie będę mdlał jak Giertych (uniknął 21 terminów). Jeszcze raz z uśmiechem posłucham bełkotu, że dofinansowanie dla CBA na narzędzie do łapania np. ruskich szpiegów (Pablo Gonzales) szkodziło interesowi publicznemu" - napisał poseł klubu PiS.

Sejm 28 czerwca uchylił Wosiowi immunitet w związku ze śledztwem Prokuratury Krajowej, które dotyczy nieprawidłowości w wydatkowaniu pieniędzy z Funduszu Sprawiedliwości. Jednym z wątków tego postępowania jest m.in. decyzja Wosia jako wiceszefa MS o wydaniu 25 mln zł z tego funduszu na zakup przez CBA oprogramowania szpiegującego Pegasus. Materiał dowodowy w tej sprawie to m.in. raport pokontrolny NIK, wyjaśnienia Tomasza M. (jednego z podejrzanych w śledztwie ws. Funduszu Sprawiedliwości), a także zabezpieczona dokumentacja resortu sprawiedliwości.

W ocenie PK, materiał ten uzasadnia podejrzenie, że Woś - jako wiceszef MS - który był upoważniony do dysponowania Funduszem Sprawiedliwości, "działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami (...) nie dopełnił powierzonych mu obowiązków".

Prokuratura zaznaczyła, że Woś zawierając z szefem CBA umowę o przekazanie z funduszu 25 mln zł na zakup Pegasusa wiedział, że CBA "nie spełniała warunków do uzyskania takiego wsparcia finansowego z tego źródła". W jej ocenie, ustawa o CBA wskazuje, że służba ta jest finansowana z budżetu państwa; ponadto decyzje o zakupie Pegasusa zapadły przed wejściem w życie w 2017 r. rozporządzenia, w którym szef MS zezwolił na przekazywanie środków z Funduszu Sprawiedliwości poza konkursem.

Początkowo do przesłuchania Wosia miało dojść 15 lipca, jednak polityk nie stawił się ze względu na to, że - jak podał trzy dni później - odebrał wezwanie, ale już po terminie przesłuchania. Kolejna czynność ogłoszenia zarzutów i przesłuchania Wosia została zaplanowana na 5 sierpnia, lecz też do niej nie doszło.

W rozmowie z PAP Woś zapewnił wówczas, że stawi się w prokuraturze w kolejnym wyznaczonym terminie. "Niech prokuratura działa zgodnie z prawem, działa skutecznie i niech po prostu realizuje formalne doręczenie. Jak je zrealizuje, to nie widzę najmniejszego kłopotu i problemu w tym, żeby jeszcze raz móc powtórzyć, że jej działania są skrajnie polityczne i że do żadnego przestępstwa nie mogło dojść" - powiedział Woś, podkreślając, że jego działania były zgodne z prawem.

"Ściganie mnie za to, że państwo polskie przestało być głuche i ślepe na kryminalistów jest po prostu kuriozalne" - zaznaczył polityk.

Śledztwo Prokuratury Krajowej w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, które trwa od lutego br., jest wielowątkowe; toczy się m.in. w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez ministra sprawiedliwości i urzędników resortu, do których należało zarządzanie, rozdysponowanie i rozliczenie środków finansowych pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości. Fundusz ma na celu przede wszystkim pomoc ofiarom przestępstw, a także m.in. pomoc postpenitencjarną.

W ocenie prokuratury udzielali oni - działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowych i osobistych - w sposób uznaniowy i dowolny wsparcia finansowego beneficjentom programów nieposiadających związku z celami Funduszu Sprawiedliwości, czym działali na szkodę interesu publicznego – Skarbu Państwa oraz interesu prywatnego, co spowodowało ograniczenie dostępności środków dla uprawnionych podmiotów.

Do tej pory zarzuty postawiono kilkunastu osobom, trzy z nich trafiły do aresztu. Ponadto Sejm na wniosek prokuratury w tej sprawie uchylił immunitet Wosiowi, a także innemu politykowi Suwerennej Polski Marcinowi Romanowskiemu, planowane są też kolejne wnioski o zgodę Sejmu na pociągnięcie innych polityków do odpowiedzialności karnej. (PAP)

nno/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
kaka2002
Mam nadzieję, że pan Woś nie będzie się wykręcał niepamięcią tylko wyjątkowo okaże się człowiekiem honoru, stanie w prawdzie i wyzna wszystkie znane sobie fakty jak na świętej spowiedzi. Niczego nie zatai i nie okłamie prokuratora.
andregru
Nie bądź miękką fają i miękiszonem !

Powiązane: Fundusz Sprawiedliwości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki