REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Porsche szykuje kolejne zwolnienia. "Model biznesowy już nie działa"

Jacek Misztal2025-07-22 07:45, akt.2025-07-22 07:50redaktor Bankier.pl
publikacja
2025-07-22 07:45
aktualizacja
2025-07-22 07:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Porsche znajduje się obecnie w największym kryzysie od dziesięcioleci, co zmusza firmę do podjęcia radykalnych oszczędności. Prezes Oliver Blume ostrzegł niemieckich pracowników, że w nadchodzących miesiącach ruszą negocjacje ze związkami zawodowymi dotyczące dalszych cięć kosztów - mówiąc wprost, chodzi o dalsze zwolnienia.

Porsche szykuje kolejne zwolnienia. "Model biznesowy już nie działa"
Porsche szykuje kolejne zwolnienia. "Model biznesowy już nie działa"
fot. Art Konovalov / / Shutterstock

Gigant motoryzacyjny planuje zmniejszenie zatrudnienia o ponad 10% do 2029 roku, przygotowując się na znacznie mniejszą skalę sprzedaży – 250 tys. aut rocznie wobec 311 tys. w poprzednim roku. W Niemczech Porsche zatrudnia 37-tysięczną załogę.

Spadek popytu w Chinach oraz zamieszanie z cłami w USA poważnie zaszkodziły rentowności Porsche - donosi Fortune.

Obecny model biznesowy firmy, jak przyznaje Blume, przestaje być skuteczny w obliczu zmian rynkowych. Porsche doświadcza słabego zainteresowania pojazdami elektrycznymi i luksusowymi w Chinach, gdzie konkurencja w segmencie EV jest ogromna. W USA, największym rynku eksportowym marki, problemy potęgują dodatkowe cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa, które obniżają marże. Blume podkreśla, że Porsche odczuwa te negatywne skutki silniej niż wielu konkurentów w branży.

Zarząd Porsche kontynuuje wcześniejsze działania zmierzające do redukcji kosztów. Nowe cięcia, uzgadniane ze związkami, mają na celu osiągnięcie średnioterminowej marży operacyjnej na poziomie 15–17%, w porównaniu z jedynie 8,6% w pierwszym kwartale bieżącego roku.

Branży moto ciążą także wysokie koszty pracy i energii w Niemczech. Producent legendarnego modelu 911 stara się naśladować macierzystą spółkę Volkswagen, która również ogłosiła masowe redukcje zatrudnienia - pracę straci aż 35 tys. pracowników.  Porsche zmierza w tym samym kierunku, chcąc utrzymać konkurencyjność i rentowność w trudnym otoczeniu gospodarczym.

Wakacje na giełdzie
Źródło:
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 502 924 237

Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
matheous
"w Chinach, gdzie konkurencja w segmencie EV jest ogromna"
ależ witamy w świecie, w którym musiał się odnaleźć każdy przedsiębiorca - czyli w świecie wysokiej konkurencyjności i przez to niskiej marżowości.
Niemieckie firmy nagle muszą mierzyć się z realiami, w których musieli funkcjonować przez dziesięciolecia
"w Chinach, gdzie konkurencja w segmencie EV jest ogromna"
ależ witamy w świecie, w którym musiał się odnaleźć każdy przedsiębiorca - czyli w świecie wysokiej konkurencyjności i przez to niskiej marżowości.
Niemieckie firmy nagle muszą mierzyć się z realiami, w których musieli funkcjonować przez dziesięciolecia np. polscy przedsiębiorcy.
Jaką filozofią było prowadzenie biznesu przez Porsche czy BMW czy Mercedesa, kiedy mogli korzystać z bardzo taniej energii i doskonale rozwiniętemu know-how z racji gospodarczych i politycznych przewag Niemiec nad resztą krajów? przecież to byl samograj praktycznie. Ceny ustalali jak im pasowało, otwarte rynki i popyt niemal nie do zaspokojenia.
Teraz kiedy pojawiła się konkurencja to nagle się okazuje, że biznes pasowałoby zwinąć, bo nie da się utrzymać tych samych marż a nawet zejście z cen nie gwarantuje wzrostu popytu, bo konkurencja ma co najmniej tak samo dobre, jak nie lepsze produkty i serwis.
Nie żal mi ich, bo można wziąć z łatwością pierwszy z brzegu przykład - polskich firm transportowych, które próbowano dojechać do spodu jak okazało się, że zaczęły dominować na zachodzie w segmencie TSL.
2bmat
ładnie powiedziane, że "model biznesowy się wyczerpał". Nabywcy tej marki najwyraźniej nie zwielokrotnili swoich dochodów tak jak zmieniły się ceny pojazdów. No i coś co było kiedyś autem nietuzinkowym dzisiaj jest dzieciowozem, którego kilka sztuk co rano wyrzuca "bombelki" przed każdą prywatną szkołą w Polsce.ładnie powiedziane, że "model biznesowy się wyczerpał". Nabywcy tej marki najwyraźniej nie zwielokrotnili swoich dochodów tak jak zmieniły się ceny pojazdów. No i coś co było kiedyś autem nietuzinkowym dzisiaj jest dzieciowozem, którego kilka sztuk co rano wyrzuca "bombelki" przed każdą prywatną szkołą w Polsce. Model biznesowy się wyczerpał, to fakt.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
po_co
Warto dodać, że luksusowe samochody powinny oferować coś w zamian. Dziś definicja luksusu obejmuje te same tworzywa co w najtańszych samochodach (czasem jest to dosłownie ta sama część).
Ile też można płacić za „luksusowe szwy”, kiedy nie różnią się one niczym od tych fabrycznych.
Wymyślne sposoby sterowania fotelem można
Warto dodać, że luksusowe samochody powinny oferować coś w zamian. Dziś definicja luksusu obejmuje te same tworzywa co w najtańszych samochodach (czasem jest to dosłownie ta sama część).
Ile też można płacić za „luksusowe szwy”, kiedy nie różnią się one niczym od tych fabrycznych.
Wymyślne sposoby sterowania fotelem można znaleść z podstawowych wersjach popularnych modeli w USA. W GMC taka opcja jest w cenie 1/8 Porsche.

Jakość części mechanicznych też nie jest wyśrubowana. Co innego jak części wytrzymują tylko 30 tys. km pracując z ogromnym obciążeniem, a co innego jak nowy „luksusowy” samochód psuje się po 10 tys. km bo świeci się cały kokpit, a problemem jest luźny przewód od świateł.

Ostatnio do takiego właśnie problemu była wzywana laweta bo BMW mające 2 tygodnie odmówiło dalszej jazdy. Problemem była lampa.
men24a odpowiada po_co
I te nowe auta nigdy nie będą klasykami, rozkręca się z tych plastików.
Tak samo jak wieżowce i blokowiska, nic po sobie nie zostawimy
gronostaj
"Branży moto ciążą także wysokie koszty pracy i energii w Niemczech."

I to jest główna przyczyna. Angela zamknęła atomówki i nagle zrobiło się drogo.
men24a
Przecież oni mają prąd tańszy niż w Polsce a jeden ich koncern zarabia więcej jak wszystkie razem wzięte w Polsce firmy
majkel0707 odpowiada men24a
Widzisz babciu Kasiu do czego doprowadziliście. ... choć raz napisałeś prawdę....
men24a odpowiada majkel0707
Wy wy wy wy a ty co robiłeś przy korycie z Jarosławem od 30 lat .?
majkel0707 odpowiada men24a
Po ośmiu latach rządów PiS. Nigdy w Polsce normalnym nie było lepiej. Nie mówię tu o aparatczykach , kombinatorach. Piszę o normalnych pracujących, których dzisiaj stać i nie muszą się bać o pracę. Twój naród gdy rządzi , to mamy taką ziemię obiecaną...nic tylko wyjechać.

Powiązane: Fala zwolnień grupowych na świecie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki