Poroszenko wydał dekret wprowadzający stan wojenny

Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy zatwierdziła w poniedziałek dekret prezydenta Petra Poroszenki o wprowadzeniu stanu wojennego. Szef państwa oświadczył przed głosowaniem, że obejmie on obszary przy granicy z Rosją oraz obwody nad Morzem Czarnym i Azowskim.

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Stan wojenny na Ukrainie będzie ograniczony wyłącznie do obszarów położonych przy granicy z Rosją, Naddniestrzem oraz obwodów nad Morzem Czarnym i Azowskim - powiedział Poroszenko w parlamencie.

Regulacje dotyczące stanu wojennego zostaną zastosowane tylko w przypadku rosyjskiej agresji lądowej i wkroczenia regularnych wojsk Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy poza granicami operacji (przeciwko prorosyjskim separatystom w Donbasie) na wschodzie kraju i Krymu - podkreślił szef państwa.

Agencja Interfax-Ukraina podała, że dekret wciela w życie decyzję Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy z 26 listopada "o nadzwyczajnych środkach zapewnienia suwerenności państwowej i niepodległości Ukrainy oraz wprowadzeniu stanu wojennego na Ukrainie". Dekret wejdzie w życie w momencie jego opublikowania.

Zgodnie z dekretem kontrolę nad realizacją decyzji RBNiO o wprowadzeniu stanu wojennego będzie sprawować jej sekretarz Ołeksandr Turczynow.

Poroszenko oświadczył w nocy z niedzieli na poniedziałek, że "stan wojenny nie oznacza wojny". "Wprowadzenie stanu wojennego nie oznacza, że Ukraina będzie prowadziła działania ofensywne. Ukraina będzie prowadziła wyłącznie działania na rzecz obrony swojego terytorium i bezpieczeństwa swoich obywateli" - powiedział prezydent.

"Stan wojenny nie oznacza, że rezygnujemy z polityczno-demokratycznej drogi wyzwolenia ukraińskich terytoriów" podkreślił też Poroszenko, mówiąc o zajętym przez prorosyjskich separatystów Donbasie na wschodniej Ukrainie oraz zaanektowanym przez Rosję Krymie.

Prezydent oświadczył ponadto, że ogłoszenie stanu wojennego nie będzie wiązało się z mobilizacją, jednak poprosił żołnierzy rezerwy i uczestników walk na wschodzie kraju, by byli gotowi do powołania do wojska.

Prezydent Poroszenko oświadczył, że stan wojenny nie wpłynie na termin wyborów prezydenckich, które powinny odbyć się 31 marca przyszłego roku. Szef państwa mówił o tym w orędziu telewizyjnym, które wygłosił w poniedziałek. 

Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła w poniedziałek rezolucję o przeprowadzeniu wyborów prezydenckich 31 marca 2019 roku. Decyzję tę poparło w głosowaniu 298 deputowanych w 450-osobowym parlamencie. Utniemy intrygi w sprawie wyborów - oświadczył przewodniczący Rady Najwyższej Andrij Parubij.

Stan wojenny będzie trwał 30 dni. Na początku grudnia wniosę do parlamentu projekt postanowienia o dacie wyborów prezydenckich, które - zgodnie z konstytucją powinny odbyć się 31 marca 2019 roku - zapewnił.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył w poniedziałek, że działania Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej, gdzie w niedzielę ostrzelane zostały okręty Ukrainy, były zgodne z prawem. Nie odpowiedział na pytanie, czy Rosja uważa zatrzymanych marynarzy za jeńców.

Rzecznik prezydenta Rosji nie udzielił dodatkowych wyjaśnień na temat współrzędnych geograficznych miejsca incydentu. "Nie mogę być gołosłowny, byłoby niewłaściwe z mojej strony dyskutowanie teraz o konkretnych współrzędnych geograficznych, tym bardziej w przypadku takiej prowokacji" - oznajmił.

Wyraził ocenę, że doszło do "naruszenia granicy państwowej Federacji Rosyjskiej".

Ukraina będzie szukała sposobów pokojowego rozwiązania sytuacji na Morzu Azowskim, ale zastrzega sobie prawo do samoobrony - oświadczył w poniedziałek szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin. Powiedział, że nie wyklucza dalszych aktów agresji ze strony Rosji na lądzie i morzu.

Minister powiedział, że swoimi działaniami w Cieśninie Kerczeńskiej Rosja uzurpowała sobie suwerenne prawa Ukrainy, gwarantowane konwencją ONZ. "Działania Federacji Rosyjskiej zarówno w Cieśninie Kerczeńskiej, jak i na Morzu Czarnym są użyciem siły na terytorium Ukrainy. To, co wydarzyło się wczoraj (w niedzielę), jest poza strefą 12 mil - tak więc Rosja naruszyła wszystkie podstawowe normy prawa międzynarodowego wynikające z Karty NZ" - powiedział Klimkin.

"W istocie działania Federacji Rosyjskiej są uzurpowaniem suwerennych praw Ukrainy, zagwarantowanych w art. 2 Konwencji ONZ. I wszelkie powoływania się i manipulacje Rosji na rzekome naruszenia granicy państwowej są z zasady nieprawomocne" - dodał szef ukraińskiej dyplomacji.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zarzuciło w poniedziałek Ukrainie, że umyślnie sprowokowała niedzielny incydent w Cieśninie Kerczeńskiej w celu doprowadzenia do zaostrzenia sankcji przeciw Rosji. MSZ napisało o tym w oświadczeniu.

"Ewidentnie doszło do starannie przemyślanej pod względem miejsca i formy prowokacji, mającej na celu wzniecenie jeszcze jednego ogniska napięcia w tym regionie i stworzenie pretekstu dla zaostrzania sankcji przeciw Rosji" napisał rosyjski resort spraw zagranicznych.

Ministerstwo dodało, że strona rosyjska zażądała pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu omówienia zaistniałej sytuacji.

MSZ wyraził pogląd, że prowokacja miała na celu odwrócenie uwagi od wewnętrznych problemów na Ukrainie, czego dowodem jest zamiar wprowadzenia stanu wojennego w tym kraju.

"Chcielibyśmy uprzedzić stronę ukraińską, że obrany przez Kijów w koordynacji z USA i UE kurs na prowokowanie konfliktu z Rosją na akwenie Morza Azowskiego i Czarnego grozi poważnymi konsekwencjami" podkreślono w oświadczeniu.

MSZ zapowiedziało przy tym, że Rosja będzie zdecydowanie udaremniać wszelkie zamachy na jej suwerenność i bezpieczeństwo.

Resort zażądał też pociągnięcia do odpowiedzialności "radykałów", którzy napadli na rosyjskie przedstawicielstwa dyplomatyczne. W nocy z niedzieli na poniedziałek kilkaset osób protestowało przed rosyjską ambasadą w Kijowie przeciwko atakowi Rosji na ukraińskie okręty w Cieśninie Kerczeńskiej. Protestujący wrzucili za ogrodzenie rosyjskiej placówki petardy i słoiki z czerwoną farbą.

Zwracam się do władz Federacji Rosyjskiej z żądaniem natychmiastowego uwolnienia ukraińskich wojskowych, którzy z naruszeniem prawa międzynarodowego zostali brutalnie zatrzymani (przez Rosję - PAP) i których los pozostaje nieznany - napisał Poroszenko w mediach społecznościowych.

Apeluję o deeskalację sytuacji na Morzu Azowskim i na innych kierunkach oraz o jak najszybszą reakcję na mój apel - podkreślił ukraiński prezydent.

Rosyjski sąd podejmie we wtorek decyzję w sprawie środka zapobiegawczego wobec zatrzymanych na wodach Cieśniny Kerczeńskiej marynarzy Ukrainy - poinformowała w poniedziałek agencja TASS, powołując się na źródła w rosyjskiej administracji na zanektowanym Krymie.

Środkiem zapobiegawczym może być np. umieszczenie w areszcie, czy zwolnienie za kaucją. Rosja wszczęła postępowanie karne dotyczące niedzielnego incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej.

W niedzielę dwa kutry oraz holownik marynarki wojennej Ukrainy, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie zajęte przez rosyjskie siły specjalne. Władze Ukrainy nie mają oficjalnych informacji o tym, co dzieje się z 23 członkami załóg tych jednostek. Podczas zdarzenia rannych zostało sześciu ukraińskich marynarzy. Więcej szczegółów w artykule: Siły rosyjskie zajęły trzy ukraińskie okręty.

Rosyjski dyplomata w ONZ Dmitrij Polanski oświadczył w poniedziałek, że na jednym z okrętów zatrzymanych przez Rosję w Cieśninie Kerczeńskiej byli dwaj funkcjonariusze służb specjalnych Ukrainy. Oznajmił, że przyznali się oni, iż mieli "zadanie specjalne".

"Mieli oni zadanie specjalne polegające na tym, aby działać właśnie w taki sposób. Opowiemy o tym" - powiedział Polanski. Dyplomata należący do misji Rosji w ONZ wypowiadał się w Nowym Jorku, na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, zwołanym w trybie pilnym w związku z eskalacją napięcia między Rosją a Ukrainą.

Polanski powtórzył stanowisko władz Rosji, która oskarżyła władze Ukrainy o "prowokację". Oznajmił, że kraje, które poparły Ukrainę w związku z incydentem, "osłaniają tę prowokację".

Na posiedzeniu RB ONZ przedstawicielka USA Nikki Haley określiła zajęcie przsez Rosję okrętów jako "bezprawne".

"Sytuacja naprawdę jest niepokojąca, ponieważ Rosja zaatakowała okręty ukraińskie. Rosja podjęła się bezpośredniego ataku" - powiedział ambasador Ukrainy w Polsce. Podkreślił, że do portu w Kerczu siłą zostały sprowadzone zarówno ukraińskie statki jak i ukraińscy marynarze.

"Ta eskalacja nie jest nikomu potrzebna. Rosja po prostu traktuje (...) Krym jako swoje terytorium, co jest od samego początku łamaniem prawa międzynarodowego. Ukraińskie okręty płynęły swoją drogą, o której Rosja wiedziała, z jednego portu ukraińskiego do drugiego portu ukraińskiego" - mówił Deszczyca.

"To, że Rosja traktuje ten teren jako swój jest nie do przyjęcia, choćby z tego, że Rosja złamała prawo międzynarodowe okupując i anektując Krym" - dodał.

Ambasador Ukrainy w Polsce wyraził też nadzieję, że Polska jako niestały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ będzie popierać stanowisko Ukrainy na zwołanym pilnie w poniedziałek posiedzeniu RB ONZ. Posiedzenie w Nowym Jorku zaplanowano o godz. 11 (godz. 17 czasu polskiego).

"Zwróciliśmy się już do forów międzynarodowych o potępienie tej akcji rosyjskiej, też zwróciliśmy się do MSZ polskiego, który wydał już swoje oświadczenie w tej sprawie. Mamy nadzieję, że to doprowadzi do powstrzymania się Rosji od kolejnych podobnych działań" - dodał Deszczyca.

Zgodnie z umowami z 2003 r. Ukraina i Rosja uznają Morze Azowskie oraz Cieśninę Kerczeńską za swoje terytorium wewnętrzne, jednak państwa te nigdy nie dokonały delimitacji granicy na tych akwenach. Po zaanektowaniu przez Rosję Krymu w 2014 r. Moskwa przejęła kontrolę nad Cieśniną Kerczeńską, a następnie zbudowała most łączący półwysep z rosyjskim terytorium.

Z Kijowa Jarosław Junko

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
16 11 tindala

Mała wojenka dla Putina aby odwrócić uwagę od sytuacji wewnętrznej. Pewnie znowu ogłoszą podwyżkę cen, podatków lub wieku emerytalnego.

! Odpowiedz
25 24 open_mind

A bylo w usunietym: Prawda was zaboli.:..:To za bankierów, bo kraje swoją tożsamość już dawno straciły!
A Najgłupszy rodzaj śmierci to śmierć za Ojczyznę – w dzisiejszych czasach znaczy za ”bankierów, dług i Euro komunę” – takiej śmierci stanowcze NIE ! Niech sobie Bruksela i rząd USA same walczą z Tuskiem na czele. Przypominam takie USA od czasu napadu na Afganistan jest w stanie wojennym. The United States invasion of Afghanistan occurred after the September 11 attacks in late 2001

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 8 wektorwg

O widzę że rubelki wpłynęły na konto i trzeba troszkę po trollować. Wreszcie możesz sobie kupić za tą kasę zdjęcie bana. Produkuj się dalej.....

! Odpowiedz
10 25 marxs

Poroszenko wydał dekret wprowadzający stan wojenny- ło matko jaki ten Pan Waltzman groźny

! Odpowiedz
12 27 fred_

No chlopaki rezerwisci, nie robcie planow na wakacje bo najpawdopodobne zostaniecie wciagnieci do woja. Polska ma pecha przez swoje polozenie geograficzne.

! Odpowiedz
15 9 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
32 13 open_mind

„Ukraińskie kutry artyleryjskie wypłynęły z Odessy na terytorium Ukrainy i przepływały w okolicach Krymu, gdzie zostały zaatakowane. One, owszem, płynęły w kierunku Morza Azowskiego i docelowym punktem miał być Mariupol, ale do incydentu doszło jeszcze na Morzu Czarnym, w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej.”

I to się nazywa PREWENCJA ze strony Rosji - Brawo!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 7 open_mind

Tak jak pisałem w usuniętym: Prawda was zaboli. I zabolała bo usunęli. Bo my wszyscy daliśmy się umoczyć globalnie w zamian za miejsce pracy i udawanie że nic się nie dzieje. To tak jak z tym osiołkiem i marchewką na kiju. Niema co z wami walczyć. Wahadło tak jak w zegarze musi się wahnąć do punktu zwrotnego.

! Odpowiedz
8 9 open_mind odpowiada open_mind

Świat w swej Historii jeszcze nigdy nie był tak podzielony i nie żył w takiej niepewności jutra a to przez brak naszej reakcji i przyzwolenie na lepsze zło.

! Odpowiedz
8 1 open_mind odpowiada open_mind

Ci przyzwalali na wszystko za miejsca pracy aż je stracili: GM wywala 15% swej siły roboczej zamykając 7 fabryk.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil