REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ponad 900 ofiar śmiertelnych epidemii koronawirusa w Chinach

2020-02-10 02:42
publikacja
2020-02-10 02:42

Dotychczasowa liczba ofiar śmiertelnych epidemii koronawirusa w Chinach wynosi 908 - podała w poniedziałek rano chińska Narodowa Komisja Zdrowia. W prowincji Hubei, gdzie w grudniu odnotowano pierwsze zakażenia koronawirusem, w niedzielę zmarło 97 osób.

fot. Xiao Yijiu / / ZUMA Press

Zgodnie z szacunkami Narodowej Komisji Zdrowia całkowita liczba zakażonych koronawirusem to 40 171 przypadków. W ciągu doby nastąpił przyrost o 3062 nowe infekcje. Ze szpitala wypisano w niedzielę ogółem 632 osoby.

Jak podkreślają media zarówno w Chinach, jak i za granicą wraz z nowym bilansem zgonów z powodu koronawirusa przekroczona została całkowita liczba zgonów wywołanych w 2003 r. SARS, tj. ciężką ostrą niewydolnością oddechową (Severe Acute Respiratory Syndrome). Wirus ten, wykryty pod koniec 2002 roku w prowincji Guangdong, na południu Chin, spowodował do końca 2003 roku śmierć 774 osób, w tym - 349 w samych Chinach kontynentalnych.

Według szacunków Narodowej Komisji Zdrowia podanych w sobotę rano w piątek odnotowano 2656 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. W porównaniu do danych z piątku rano, gdy informowano o 3399 nowych przypadkach, dane z soboty i niedzieli "wskazują na spadek zapadalności i zniżenie dynamiki rozwoju epidemii. Jeśli pamiętać jak błyskawicznie rozwijała się epidemia SARS, można zaryzykować stwierdzenie, że epidemia nieco słabnie" - zaznacza w komentarzu Associated Press.

Wakacje na giełdzie

Władze odizolowanej od reszty kraju prowincji Hubei podały w poniedziałek, że liczba zgonów wywołanych koronawirusem wyniosła w ciągu ostatniej doby 97. W prowincji zarejestrowano 2618 nowe przypadki zakażeń.

Ocenia się, że w stolicy Hubei mieście Wuhan i w pozostałych miastach prowincji zakażonych jest w sumie 29,6 tys. osób.

Spadek dynamiki nowych zakażeń oznacza, że zespolone wysiłki wielu prowincji w tym, ocenił w poniedziałek powiedział rzecznik Narodowej Komisji Zdrowia Mi Feng podczas konferencji prasowej, jaka odbyła się w Pekinie.

Jaka jest rzeczywista sytuacja w prowincji Hubei nie do końca wiadomo - zaznaczają w komentarzach światowe media. Amerykańska stacja CNN podała w niedzielę, że pochodzący z Hong Kongu prawnik, niezależny dziennikarz i znany obrońca praw człowieka Czen Quiszi, który 24 stycznia przybył do Wuhan, by stamtąd informować o przebiegu epidemii, od kilku dni nie daje znaku życia i nie wiadomo, jakie są jego losy.

Dziennikarza próbowano zmusić do milczenia, gdy relacjonował ubiegłoroczne protesty społeczne w Hongkongu. Niezrażony tym dziennikarz wykorzystywał do publikowania swych materiałów youtube oraz inne media społecznościowe. W Chinach podlegają one państwowej cenzurze. (PAP)

mars/

arch.

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (3)

dodaj komentarz
gronostaj
Oficjalne chińskie media ogłosiły 900 ofiar. To teraz jest pytanie, jakie są prawdziwe liczby?
nalexon165
To się okaże po sprawdzeniu wszystkich mieszkań w mieście. Na początku odsyłano do domów zarażonych i zbieranie informacji z terenu będzie najtrudniejsze.
warszawyak
Jak bardzo niebezpieczny jest ten wirus pokaże sytuacja na statkach wycieczkowych .

Powiązane: Epidemia koronawirusa z Chin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki