Rekordowe opady deszczu, przekraczające 300 mm w ciągu doby, spowodowały liczne powodzie i lawiny błotne w prefekturze Fukui w środkowej Japonii – podały w niedzielę lokalne media. Ponad 240 tys. osób wezwano do podjęcia środków bezpieczeństwa, a 111 tys. do ewakuacji. Jedna osoba została ranna.


Japońska Agencja Meteorologiczna (JMA) wydała w niedzielę rzadko ogłaszane ostrzeżenie najwyższego, piątego stopnia, przed katastrofalnymi w skutkach ulewami dla miast Fukua, Ono i Katsuyama. Później alert obniżono do poziomu czwartego, który nadal zobowiązuje mieszkańców do ewakuacji z zagrożonych terenów.
W ciągu doby miejscami odnotowano rekordowe 300 milimetrów deszczu – podała agencja Kyodo.
W wyniku ulew zalane zostały domy i drogi, a rzeki gwałtownie wezbrały. Zeszły także lawiny błotne. Doprowadziło to do unieruchomienia pojazdów i całkowitej blokady wielu szlaków komunikacyjnych.
W mieście Sakai ranna została osoba, która wpadła do ukrytego pod wodą kanału odpływowego – przekazał publiczny nadawca NHK.

Ministerstwo infrastruktury rozważa awaryjny zrzut wody z lokalnych zapór z powodu szybko podnoszącego się poziomu rzek.
Ekstremalne ulewy to efekt wysoce niestabilnych warunków atmosferycznych nad archipelagiem. Synoptycy ostrzegają, że do poniedziałku opady rzędu 120 mm mogą uderzyć także w zachodniej oraz wschodniej części kraju.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ sp/































































