REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polskie drogi są coraz bardziej zatłoczone. Część szybkich tras zaczyna się zatykać

2021-11-19 06:47
publikacja
2021-11-19 06:47
Dodaj Bankier.pl w Google

Średnie natężenie ruchu na drogach krajowych poza miastami wzrosło od 2015 r. o przeszło jedną piątą i sięgnęło 13,6 tys. pojazdów na dobę. W rezultacie część szybkich tras zaczyna się zatykać - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Polskie drogi są coraz bardziej zatłoczone. Część szybkich tras zaczyna się zatykać
Polskie drogi są coraz bardziej zatłoczone. Część szybkich tras zaczyna się zatykać
fot. Piotr Guzik / / FORUM

Według "Rz" polskie drogi są coraz bardziej zatłoczone.

"Nawet o kilkadziesiąt tysięcy aut dziennie zwiększył się w ostatnich pięciu latach ruch na niektórych odcinkach przelotowych tras w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku. Jak podała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), podsumowując wyniki rozpoczętego w ubiegłym i zakończonego w tym roku generalnego pomiaru ruchu (GPR), średnie dobowe natężenie ruchu poza miastami wzrosło od 2015 r. o przeszło jedną piątą i sięgnęło 13,6 tys. pojazdów" - podaje dziennik.

"Rz" wskazuje na przykład, że na warszawskim odcinku trasy S8 pomiędzy węzłami Konotopa i Głębocka przejeżdża do 200 tys. pojazdów na dobę. "To krajowy rekord" - podkreśla.

Z kolei o 30–40 tys. aut zwiększył się ruch na autostradzie A4 między węzłami Kraków Południe i Niepołomice, a 84 proc. wzrost odnotowano na drodze ekspresowej S6 od węzła Gdańsk Południe do węzła Straszyn – wynika z najnowszego generalnego pomiaru ruchu przeprowadzanego co pięć lat przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, na który powołuje się dziennik.

Wakacje na giełdzie

"Najnowszy pomiar pokazał, że najbardziej, bo o 42 proc., wzrósł ruch samochodów dostawczych. GDDKiA tłumaczy go wzrostem znaczenia e-handlu w okresie pandemii. Zarazem o ponad połowę zmalał ruch autobusów, na co miały wpłynąć pandemiczne ograniczenia w przewozach osób" - czytamy w gazecie.

Według "Rz" do zmniejszenia uciążliwości korków konieczne jest zwłaszcza usprawnienie ruchu wokół dużych aglomeracji. "Jednak nie nastąpi to szybko. Opóźnia się wschodnia obwodnica Warszawy, poślizg ma także zachodnia obwodnica Łodzi. Daleką perspektywą jest obwodnica aglomeracji warszawskiej czy obwodnica metropolii trójmiejskiej" - wylicza dziennik. Jednocześnie podaje, że kończy się budowa brakującego odcinka A1 między Częstochową a Tuszynem - przed końcem roku na większości 80-km odcinka samochody pojadą trzema pasami w obie strony.(PAP)

szz/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (15)

dodaj komentarz
kkk1111
Pisałem na początku gdy zaczęto z wielką pompa budować drogi ze tylko łupek buduje drogi dwu pasowe gdy juz wtedy było widać co jest na zachodzie jakie korki ,ale jak sie żyło i myślało wio koniku i kieszeń odstawała to sa efekty , jeszcze nie skończyli a ju trzeba budować i znowu powtarzają błąd budując 3 pasy gdy powinno byc 5 Pisałem na początku gdy zaczęto z wielką pompa budować drogi ze tylko łupek buduje drogi dwu pasowe gdy juz wtedy było widać co jest na zachodzie jakie korki ,ale jak sie żyło i myślało wio koniku i kieszeń odstawała to sa efekty , jeszcze nie skończyli a ju trzeba budować i znowu powtarzają błąd budując 3 pasy gdy powinno byc 5 lub 6 nie ma wolnych przestrzeni, to przy obecnych drogach trzeba wykupywać teren niestety trzeba to trzeba i oczywiście przenieść co można na tory np ,tiry, kontenery do baz kolejowych ,skracać odcinki drogami , wprowadzić przewozy samochodów koleją na długich trasach tak jak to jest np. w wyśmiewanej rosji ale jak to w Dyzmie było nie wiedza jak bo im mózgi *&^%$..
itso_widmo_bieli
drogie paliwo powinno załatwić sprawę
ptokbentoniczny
I co? Ludzie przestaną dostarczać towar? Nie będą jeździć do pracy czy na zakupy? To mrzonka. Po prostu znowu wszystko zdrożeje.
1as
+84% ona Obwodnicy trójmiasta?!
Przecież ona już od dawna nie żyje, teraz to chyba szybciej rowerem będzie :)
1as
Wszystko przez ten kryzys i biedę.
Dwie osoby, trzy auta w domu.
qwertas
Czas by kolej w Polsce jeździła minimum z częstotliwością co 1h przez cały dzień od 5 do 24. Jeśli chcemy ograniczyć korki na drogach to trzeba przerzucić ruch ludzi na pociągi. Nic odkrywczego, dróg zawsze będzie za mało jeśli kolej jest słaba.
jenak
Wczoraj pisano tu o recesji. No to się odetkają.
wonsz
Dopóki domokrążcy przemierzają po 2 województwa, żeby sprzedawać fotowoltaikę, fizyczni na linię produkcyjną dojeżdżają w jedną osobę, kurierzy dowożą za darmo paczki warte 40 zł a rodzice robią specjalne kursy, żeby zawieźć dziecko do szkoły czy na zajęcia dodatkowe, można stwierdzić tylko tyle, że paliwo za tanie a komunikacja Dopóki domokrążcy przemierzają po 2 województwa, żeby sprzedawać fotowoltaikę, fizyczni na linię produkcyjną dojeżdżają w jedną osobę, kurierzy dowożą za darmo paczki warte 40 zł a rodzice robią specjalne kursy, żeby zawieźć dziecko do szkoły czy na zajęcia dodatkowe, można stwierdzić tylko tyle, że paliwo za tanie a komunikacja publiczna za droga.
Pewnie, można wyemitować obligacji (czyt. dodrukować) za kolejne 100 mld i zbudować 2 razy więcej dróg, niż już mamy. Ale zamiast tego można też zmądrzeć.
ptokbentoniczny
Można też budować szersze drogi o większej ilości pasów. Co to za autostrada czy ekspresówka, która ma dwa pasy jak część dróg krajowych? Potem wyprzedza tir tira i tworzą się spowolnienia. To samo jest w miastach. Buduje się szerokie ścieżki rowerowe, linie tramwajowe i chodniki kosztem drogi. Najlepszym przykładem jest Warszawa,Można też budować szersze drogi o większej ilości pasów. Co to za autostrada czy ekspresówka, która ma dwa pasy jak część dróg krajowych? Potem wyprzedza tir tira i tworzą się spowolnienia. To samo jest w miastach. Buduje się szerokie ścieżki rowerowe, linie tramwajowe i chodniki kosztem drogi. Najlepszym przykładem jest Warszawa, ale i w Poznaniu, w którym mieszkam robili/robią remont ulicy Naramowickiej, która wcześniej w tygodniu była zakorkowana. I co? Tylko na skrzyżowaniach są 2-3 pasy, a tak jest jeden. Droga, która będzie bardzo uczęszczaną ma jeden pas. Za to jest szeroki chodnik, ścieżka rowerowa i linia tramwajowa. W XXI wieku, gdzie coraz więcej osób ma prawko.
O ustawianiu sekwencji świateł już nie wspomnę. Widocznie komuś jest na rękę korek w mieście czy na trasie. Ale co się dziwić jak w paliwie jest 55% podatków. Następnym krokiem będzie pozbawienie ludzi możliwości podróżowania samochodem, czy to przez ograniczenia czy przez wysokie koszty.
wonsz odpowiada ptokbentoniczny
I bardzo dobrze, popieram w pełni dociśnięcie kierowców w miastach. Sądzę, że opłata rzędu 5 zł za 1 km drogi w obrębie aglomeracji rozwiąże problem korków raz na zawsze. Sam do pracy jeżdżę samochodem - bo najzwyczajniej nie mam innej opcji, gdybym chciał używać komunikacji publicznej, moja droga w jedną stronę trwałaby ok. 3 godzin I bardzo dobrze, popieram w pełni dociśnięcie kierowców w miastach. Sądzę, że opłata rzędu 5 zł za 1 km drogi w obrębie aglomeracji rozwiąże problem korków raz na zawsze. Sam do pracy jeżdżę samochodem - bo najzwyczajniej nie mam innej opcji, gdybym chciał używać komunikacji publicznej, moja droga w jedną stronę trwałaby ok. 3 godzin zamiast 15 minut i musiałbym przemierzyć ok. 80 km zamiast 15 km. Ale tak się składa, że kiedyś pracowałem w twoim Poznaniu i dojeżdżałem z Suchego Lasu na Libelta rowerem. Właśnie szeroką ścieżką rowerową. I zajmowało mi to mniej-więcej tyle czasu, co frajerom klnącym i trąbiącym w korkach na każdych światłach na Mieszka I. Smród, hałas, nerwy, wieczny remont całego miasta w imię wygody kierowców i tony paliwa puszczane z dymem tylko po to, żeby miastowy miał wygodnie i czuł się ważny. Nie popieram.

Powiązane: Bezpieczeństwo na drogach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki