Ocena zaprezentowanego 4 marca projektu ustawy o dodatkowym ubezpieczeniu zdrowotnym wymaga głębokiej analizy, dlatego szersze stanowisko w tej kwestii będziemy mogli przedstawić pod koniec przyszłego tygodnia. Po pobieżnej lekturze projektu można natomiast pokusić się o wstępną ocenę.
Z satysfakcją przyjęliśmy zapisy dotyczące możliwości oferowania w ramach dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych, zawieranych przez pracodawców, świadczeń medycyny pracy. Podobnie jak propozycje finansowania składek dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych (poza świadczeniami medycyny pracy) z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych. Jako obiecujący uznajemy również zapis o uldze podatkowej dla osób opłacających składkę ubezpieczenia zdrowotnego, nie mniej decydujący głos w tej sprawie będzie miał Minister Finansów, w oparciu o stan budżetu państwa.
Niektóre zapisy projektu, PIU przyjmuje jednak z zaskoczeniem. Wbrew zapowiedziom, ustawa nie definiuje precyzyjnie pojęcia dodatkowego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego. W ustawie dodatkowo przypisano NFZ funkcje, które nie powinny być przypisywane płatnikowi, a ewentualnie nadzorcy rynku ubezpieczeniowego. Takiej funkcji NFZ nie pełni i pełnić nie powinien. Ufamy, że wyłącznie przez pomyłkę w projekcie uniemożliwiono oferowanie dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych ubezpieczycielom życiowym – czyli między innymi obecnym liderom tego rynku w Polsce.
W toku konsultacji społecznych będziemy postulować zmiany, mające na celu stworzenie klarownego prawa, faktycznie umożliwiającego każdemu lepszy i szybszy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej, oferowanej w ramach dodatkowych prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych.
Paweł Kalbarczyk
Przewodniczący Komisji Ubezpieczeń Zdrowotnych i Wypadkowych PIU
Źródło:Informacja prasowa


























































