Polacy wciąż decydują się na powroty do kraju

Od 2015 roku trwa trend powrotów Polaków do kraju z emigracji. W 2019 ta tendencja jeszcze się nasiliła. Powroty do kraju stanowiły aż 77% wszystkich zleceń przeprowadzkowych między Polską i innymi krajami.  

(fot. Kaspars Grinvalds / Shutterstock)

Przeprowadzka krajowa kosztowała średnio 619 zł, za to międzynarodowa około 2219 zł. Zaobserwowany wzrost cen przeprowadzek w stosunku do 2018 roku wynosi ok. 15%. Więcej informacji o trendach przeprowadzkowych Polaków prezentuje najnowszy raport Clicktrans.pl – polskiego serwisu aukcji transportowych.

Raport Przeprowadzki 2019 oparty jest na ponad 28 tys. zleceń przeprowadzkowych opublikowanych w serwisie Clicktrans.pl w latach 2011-2019. Tegoroczna edycja raportu pokazuje, że Wielka Brytania, Niemcy i Holandia są w czołówce krajów, do których najczęściej się przeprowadzamy bądź z nich wyprowadzamy.

Co więcej, wśród zleceń między Polską i Wielką Brytanią wyraźnie widać przewagę powrotów do kraju nad wyprowadzkami za granicę. W 2015 roku powroty stanowiły 55% przeprowadzek między Polską i UK, a w 2019 wyprowadzki do kraju stanowiły już prawie 90% zleceń na trasie między Polską i UK.

(Clicktrans.pl)

– Od 2015 rośnie przewaga powrotów do kraju z Wielkiej Brytanii nad przeprowadzkami w tym kierunku. Obecny rok pokaże, czy brexit, który po długim czasie negocjacji stał się faktem, w jeszcze większym stopniu zmusi Polaków do powrotu z emigracji – mówi Michał Brzeziński, CEO Clicktrans.

Odwrotną sytuację widać na trasach między Polską a Hiszpanią – w 2019 roku wyprowadzki tam stanowiły 57,5% zleceń przeprowadzkowych. Oznacza to, że więcej osób wyprowadziło się do Hiszpanii, niż wróciło z niej do kraju.

Ile kosztuje przeprowadzka?

Przeprowadzka krajowa w 2019 kosztowała średnio 619 zł, co oznacza wzrost ceny o 15% w porównaniu do zeszłego roku. Z kolei za przeprowadzki międzynarodowe Polacy płacili średnio 2203 zł przy wyprowadzce z Polski (17% więcej) i 2224 zł przy powrocie do kraju (15% więcej). Wyższe ceny transportu nie są zaskoczeniem ze względu na rosnącą inflację i generalny wzrost cen towarów i usług.

(Clicktrans.pl)

Przeprowadzki na terenie kraju

Najwięcej przeprowadzek na terenie Polski było organizowanych do województwa mazowieckiego (27,1%). Na drugim miejscu uplasowało się pomorskie (12,8%). Za to łączny udział Warszawy w przeprowadzkach i wyprowadzkach na terenie kraju wyniósł niemal 42%.

Mimo iż duże miasta mają największy udział w przeprowadzkach krajowych, to większość z nich, w tym Warszawa, mają ujemny bilans przeprowadzek, co oznacza, że więcej osób wyprowadziło się z tych miast niż się do nich przeniosło. Wśród miast najpopularniejszych pod kątem liczby zlecanych przeprowadzek drugi rok z rzędu tylko Gdańsk może pochwalić się dodatnim bilansem przeprowadzek.

Raport "Przeprowadzki 2019” to czwarta edycja raportu na temat przeprowadzek Polaków na terenie Europy. Został opracowany na podstawie ponad 28 tys. zleceń użytkowników serwisu Clicktrans.pl dotyczących przeprowadzek w latach 2011-2019. Szczegółowe informacje, wnioski oraz wykresy zawarte zostały w raporcie.

Z całym raportem można zapoznać się tu.

Źródło: Informacja prasowa

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 do_niczego

Dobra rada dla rodaków na emigracji, nie wracajcie do Polski bo nie ma do czego wracać, nic się nie zmieniło po tylu latach w UE. Nikt z moich znajomych nie chce wracać z NL,DK,D,GB. Pracuję w Polsce w zagranicznej firmie, nawet nie chcą mi wyrównać 20zł do poziomu płacy minimalnej, a zapieprzać mam za trzech bo firma musi inwestować i przyjeżdżają nowe maszyny z zachodu warte kilkaset tysięcy złotych. Chyba poinformuję PIP. Wyzysk i niewolnictwo XXI wieku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 11 bt5

Długo trzeba było nad tym mysleć imigrant w pierwszym pokoleniu a i drugim też jest na zachodzie baranem do strzyżenia i płacenia frycowego. Robi najgorsze prace za najniższe pieniądze i nabija kasę tam zasiedziałym którzy mają po kilka lokali i przyjezdna biedota na nich tyra.

! Odpowiedz
2 9 znawca_wszystkiego

Tylko, że to frycowe i tak jest dużo wyższe niż analogiczna pensja w polsce.

! Odpowiedz
7 3 bt5 odpowiada znawca_wszystkiego

O pensji to mówimy wtedy kiedy mamy do czynienia z etatem. A obecnie za granicą możemy mówić w zasadzie tylko o "pracy" (czytaj : dorywczo- sezonowych fuszek) z agencji tymczasowych. W Norłeju znałem jugola z 20- letnim tam pobytem który mówił mi ża jest łopaciarzem i musi znać norweski , a praca i tak tylko sezon . Dziś dopiero w to uwierzyłem gdy przysłali mi ofertę Grunarbeider ( pracownik ziemny) z doświadczeniem na tym stanowisku w norwegi i oczywiście biegłą znajomoscią jezyka norweskiego ( konieczność porozumiewania sie z operatorem koparki).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 12 pluto85md

Może nie róbmy hecy i spójrzmy na dane GUS, Eurostat, bądź z innych źródeł. Bo przeprowadzki o niczym nie mówią. Znajomi urządzili w zeszłym roku przeprowadzkę z UK, tzn. przewieźli parę większych rzeczy do rodziny w Polsce, po czym z walizka w ręku udali się do USA.

! Odpowiedz
3 20 gerth

Spokojnie z tymi "powrotami"
Po prostu co roku wyjeźdza 100 000 ludzi, w 99% z walizką w ręku a jednocześnie do Polski wraca (często po 30-40 latach emigracji) kilka tysięcy dziadków, zwykle z czymś więcej niż walizka więc wynajmują firmę przeprowadzkową.

! Odpowiedz
0 2 bt5

Za gierka ludzie ze wsi w Polsce wyjezdżali z walizką do miast, a za Balcerowicza wracali na wieś z reklamówką i chorobą alkoholową. Tak że nie bądz pewien że z tymi wyjzadami na zachód nie ma takich przypadków. Było by więcej ale bezdomni Polacy nie mają za co stamtąd wrócić.

! Odpowiedz
6 26 degrengolada

Polak na obczyźnie to chłopak do roboty. A w Polsce jest kimś. Bo w życiu nie chodzi by zarabiać jak najwięcej tylko by rozwijać się i tworzyć siebie.

Ile jeszcze tych co siedzą po małych pokojach jedzący byle co i upijający smutki w alkoholu. Wracajcie już czas wyjść z przedszkola.

! Odpowiedz
3 7 znawca_wszystkiego

To nie takie proste. Można żyć w Polsce, za młodu wziąć dożywotni kredyt i oddawać do końca życia połowę dochodów za gowniane mieszkanko i dostawać 500+. Ale można też się poświęcić, żyć kilka lat na wygnaniu, zarobić w kilka lat tyle kasy co w Polsce przez całe życie nie zarobisz i wtedy można wrócić. Albo po takim czasie zaaklimatyzować się i mieszkać już na stałe w normalnym kraju.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 and-owc

"Podpuszczałem" piosenką "Góralu czy ci nie żal... z Pienin".

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne