REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy podzieleni ws. „wielkiej armii”

2021-11-10 06:40
publikacja
2021-11-10 06:40

Prawie połowa badanych przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” nie chce zwiększenia liczby żołnierzy do 300 tysięcy. Za projektem „wielkiej armii” są głównie zwolennicy PiS i Andrzeja Dudy - wynika z sondażu na zlecenie „Rzeczpospolitej”.

Polacy podzieleni ws. „wielkiej armii”
Polacy podzieleni ws. „wielkiej armii”
fot. Bumble Dee / / Shutterstock

Jak czytamy w środowym dzienniku, szef MON Mariusz Błaszczak od kilku tygodni forsuje koncepcję armii, która będzie liczyła co najmniej 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. ochotników z Wojsk Obrony Terytorialnej. "To oznaczałoby podwojenie stanu osobowego Wojska Polskiego (teraz armia liczy 140 tys. żołnierzy zawodowych i ochotników). Z badania przeprowadzonego przez IBRiS wynika, że za zwiększeniem liczby żołnierzy opowiada się 39 proc. respondentów, tylko 3 proc. uważa, że armia powinna zostać zmniejszona, a 48 proc. jest zdania, że liczba żołnierzy jest wystarczająca" - czytamy.

Jak napisano, za koncepcją ministra Błaszczaka opowiadają się głównie popierający obóz Zjednoczonej Prawicy (86 proc.), czerpiący informacje z „Wiadomości” TVP (61 proc.) i TVP Info (71 proc.), wierzący i praktykujący regularnie (78 proc.), wyborcy prezydenta Andrzeja Dudy (75 proc.). "To przeważnie osoby dojrzałe w wieku 30–39 lat (54 proc.), mieszkańcy małych i średnich miast (55 proc.), otrzymujące świadczenie 500+ co najmniej na dwoje dzieci (62 proc.), z wykształceniem średnim lub niższym (43 proc.). Za pomysłem „wielkiej armii” są też zwolennicy Konfederacji (50 proc.) i głosujący w wyborach prezydenckich na Krzysztofa Bosaka (58 proc.)" - poinformowano.

Badania pokazują zatem potencjalny profil osób, które w przyszłości mogą zdecydować się na służbę w armii. Tym bardziej że MON prowadzi kampanię „Zostań żołnierzem Rzeczypospolitej”. Sondaż został przeprowadzony w miniony weekend, czyli jeszcze przed eskalacją sytuacji na granicy polsko- -białoruskiej - dodał dziennik. (PAP)

nmk/ amac/

Wakacje na giełdzie
Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (14)

dodaj komentarz
henk54
Moim zdaniem Kaczyński jak zwykle kombinuje jak kupić głosy. Wymyślił, że po zwiększeniu liczebności będzie miał kolejne dziesiątki tysięcy państwowych posad do obsadzenia i kalkuluje że będą potem na partię głosować.
Czyli to samo co w każdym urzędzie, ministerstwie i samorządzie. Jak najwięcej ludzi uzależnić od państwowego
Moim zdaniem Kaczyński jak zwykle kombinuje jak kupić głosy. Wymyślił, że po zwiększeniu liczebności będzie miał kolejne dziesiątki tysięcy państwowych posad do obsadzenia i kalkuluje że będą potem na partię głosować.
Czyli to samo co w każdym urzędzie, ministerstwie i samorządzie. Jak najwięcej ludzi uzależnić od państwowego cyca i łaski dobrego pana.
marok
Kluczowa jest jakość , nie ilość. Lepiej jest mieć 150 tysięcy doskonale uzbrojonych i wyszkolonych żołnierzy, niż 300 tysięcy słabo uzbrojonych.
Ilośc pieniedzy na wojsko jest ograniczona, jeśli się powiększy stan osobowy, to pieniądze zamiast na lepszy sprzęt , pójdą na utrzymanie żołnierza.
anty12
Zgadzam sie. Teraz wytlumac to Jarusiowi, bon nadal mentalnie w 80. Nie dociera do niego ze armia izraelska moze rozgromic Egipt, ktory, jak Jaro ma takie samo pojecie o armii. Black Water wysyla swoich zolnierzy, gdzie na jenego zolnierza BW przypada 150 w murzynskiej armii i tak murzynki ida do odstarzalu.
samsza
Jeżeli ktoś nie wie, lub nie chce wiedzieć, do jakiej wojny się przygotowuje, nie ma żadnego pomysłu, to idzie w narracje wypełniające minimum natowskie, 2% PKB na "wojsko".
Same, socjal i emerytury dla wojaków, nie mają zdolności obronnych.
johnnyhigh
"duża armia" nada się co najwyżej do pacyfikowania ludności cywilnej jak wyjdzie na ulice, bo czasy, w których wygrywała liczebność już dawno odeszły w zapomnienie.
henk54
W tych czasach liczy się wyposażenie i wyszkolenie świetnie wyspecjalizowanych żołnierzy, a nie miliony piechoty maszerujące z karabinem w ręku. Minęło 100 lat, teraz wojuje się inaczej.
Zamiast robić wielką armię z mięsem armatnim, lepiej niech zainwestują w zatrudnienie dobrych informatyków od cyberbezpieczeństwa. Ale nie za
W tych czasach liczy się wyposażenie i wyszkolenie świetnie wyspecjalizowanych żołnierzy, a nie miliony piechoty maszerujące z karabinem w ręku. Minęło 100 lat, teraz wojuje się inaczej.
Zamiast robić wielką armię z mięsem armatnim, lepiej niech zainwestują w zatrudnienie dobrych informatyków od cyberbezpieczeństwa. Ale nie za 3 tysiące. Jeden mądry zrobi dużo więcej niz tysiące ludzi z przypadku.
rapalaw
Ciekawe jakby tego jednego mądrego wysłali na granicę z Białorusią. Rozumiem że załatwiłby sprawę mądrą dyplomacją ?
henk54 odpowiada rapalaw
Widzę że nie masz pojęcia o tym jak ważne jest cyberbezpieczeństwo, i jakie szkody można zadać przeciwnikowi atakiem hakerskim.
Na granicą z Białorusią spokojnie powinno wystarczyć tylu ilu mamy. Chyba że chcesz tam postawić 5 mln żołnierzy, tylko po co?
pdox
Wolałbym, żeby przed powiększaniem stanu osobowego nastąpiło dobre uzbrojenie i przeszkolenie stanu obecnego, włącznie z pozbyciem się znacznego nadmiaru generałów, kapelanów i innych wysokich oficerów.
3456
Putin jakby tylko chciał i była taka potrzeba to w Warszawie jest w ciągu 1-go dnia.

Powiązane: Modernizacja polskiej armii

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki