Prawie co trzeci klient denerwuje się podczas podpisywania jakiejkolwiek umowy. Prawie połowa przyznaje się również, że nie przeczytała dokładnie dokumentów przed ich podpisaniem. Dlaczego decydujemy się na uchybienia, skoro umowy są dla nas tak stresogenne?
Najczęściej wskazywanymi przez respondentów branżami, z którymi podpisywali w ciągu ostatniego roku umowy, pojawiała się telekomunikacja (39 proc.), usługi finansowe (13 proc.) i ubezpieczenia (13 proc.). Znacznie rzadziej odpowiedzi dotyczyły zmiany dostawcy prądu (5 proc.) czy zakupu auta (2 proc.) – wynika z badania PBS „Jak Polacy zawierają umowy i rola dziennikarstwa ekonomicznego” na zlecenie Press Club Polska, Axa i Provident Polska.
5 proc. w ogóle nie przeczytało umowy
Aż 41 proc. odpowiedzi wskazywało na niedokładne czytanie umów. Co trzeci ankietowany wskazał, że wartość transakcji, której dotyczyły umowy, nie przekraczała 200 zł. Czy to właśnie niewielkie kwoty sprawiają, że nie przywiązujemy aż takiej uwagi do treści dokumentów?
W badaniu wskazywano na ten powód najrzadziej (2 proc. respondentów nieczytających dokładnie umów). Najczęściej natomiast pojawiały się głosy za tym, że klienci odczuwają zbyt dużą presję czasu związaną z możliwością zapoznania się z umowami. Na brak czasu wskazało 26 proc. ankietowanych. Badana grupa jest także dość ufna wielkim firmom i znanym dostawcom usług. Z tych względów nie czytało dokładnie umów odpowiednio 23 proc. i 22 proc. ankietowanych.
|
Dlaczego tak niedokładnie zapoznał(a) się Pan(i) z umową? |
|
|---|---|
|
nie miałem(am) czasu |
26 proc. |
|
wielka firma, dobrze znana |
23 proc. |
|
znany mi dostawca |
22 proc. |
|
nigdy nie czytam umów |
16 proc. |
|
trudna, niezrozumiała umowa |
13 proc. |
|
niska kwota transakcji |
2 proc. |
|
inne powody |
9 proc. |
|
nie pamiętam, trudno powiedzieć |
6 proc. |
|
Źródło: „Jak Polacy zawierają umowy i rola dziennikarstwa
ekonomicznego” |
|
Polacy wciąż wskazują na stres związany z podpisywaniem
wiążących dokumentów, bez względu na kwotę transakcji. Najczęściej denerwują
się osoby starsze, powyżej 59 roku życia oraz te z ubogiego segmentu finansowego (46
proc.).

MG





























































