REKLAMA

Polacy nie czytają umów, bo ufają korporacjom

2016-11-24 09:21
publikacja
2016-11-24 09:21

Prawie co trzeci klient denerwuje się podczas podpisywania jakiejkolwiek umowy. Prawie połowa przyznaje się również, że nie przeczytała dokładnie dokumentów przed ich podpisaniem. Dlaczego decydujemy się na uchybienia, skoro umowy są dla nas tak stresogenne?

fot. Gajus / / YAY Foto

Najczęściej wskazywanymi przez respondentów branżami, z którymi podpisywali w ciągu ostatniego roku umowy, pojawiała się telekomunikacja (39 proc.), usługi finansowe (13 proc.) i ubezpieczenia (13 proc.). Znacznie rzadziej odpowiedzi dotyczyły zmiany dostawcy prądu (5 proc.) czy zakupu auta (2 proc.) – wynika z badania PBS „Jak Polacy zawierają umowy i rola dziennikarstwa ekonomicznego” na zlecenie Press Club Polska, Axa i Provident Polska.

5 proc. w ogóle nie przeczytało umowy

Aż 41 proc. odpowiedzi wskazywało na niedokładne czytanie umów. Co trzeci ankietowany wskazał, że wartość transakcji, której dotyczyły umowy, nie przekraczała 200 zł. Czy to właśnie niewielkie kwoty sprawiają, że nie przywiązujemy aż takiej uwagi do treści dokumentów?

W badaniu wskazywano na ten powód najrzadziej (2 proc. respondentów nieczytających dokładnie umów). Najczęściej natomiast pojawiały się głosy za tym, że klienci odczuwają zbyt dużą presję czasu związaną z możliwością zapoznania się z umowami. Na brak czasu wskazało 26 proc. ankietowanych. Badana grupa jest także dość ufna wielkim firmom i znanym dostawcom usług. Z tych względów nie czytało dokładnie umów odpowiednio 23 proc. i 22 proc. ankietowanych.

Dlaczego tak niedokładnie zapoznał(a) się Pan(i) z umową?

nie miałem(am) czasu

26 proc.

wielka firma, dobrze znana

23 proc.

znany mi dostawca

22 proc.

nigdy nie czytam umów

16 proc.

trudna, niezrozumiała umowa

13 proc.

niska kwota transakcji

2 proc.

inne powody

9 proc.

nie pamiętam, trudno powiedzieć

6 proc.

Źródło: „Jak Polacy zawierają umowy i rola dziennikarstwa ekonomicznego”
badanie PBS na zlecenie Press Club Polska, Axa i Provident Polska, 2016


Polacy wciąż wskazują na stres związany z podpisywaniem wiążących dokumentów, bez względu na kwotę transakcji. Najczęściej denerwują się osoby starsze, powyżej 59 roku życia oraz te z ubogiego segmentu finansowego (46 proc.).

MG

Źródło:
Tematy
Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
~zez
czy klient moze zmienic tresc umowy z bankiem, wodociagami, developerem, firma pozyczkową? Nie? Acha, czyli co za roznica czy czyta czy nie?
~jacek
Moze , ale nie czyta i nie wie co tam jest . A wiec co ma zmieniac ?
~żul
Nie podpisuję tego czego nie rozumiem./
Nie podpisuję umowy na mieszkanie, wodę, prąd, telefon, pożyczkę.
Zdycham na ulicy.
~zez odpowiada ~jacek
ok znawco, idź do banku, poproś o pożyczkę. Dostaniesz umowę do podpisu i wtedy powiedz że chcesz nanieść swoje poprawki. Potem wróć i opowiedz jak ci poszło :)
~allrisks
Duża różnica. Jeśli przeczyta, to pozna warunki umowy oraz konsekwencje ich naruszenia.
~Czytać_czytać
No co Pan ? Będzie mi Pan tu czytał umowę w salonie. Pan zobaczy jest kolejka za panem...
... niech Pani się nie przejmuje , to jest standardowa umowa..
~dd
Jak długo franakowcy będę wygrywać w sadach, a rząd obiecywać im cuda tak długo tak będzie. Po co odpowiadać za swój podpis skoro można się potem wykręcić ze wszystkiego na marszu.
~ewa
Wielkie korporacje mają pozycję dominującą. Konsument jest nikim. Umowa na telefon czy telewizor w ogóle nie powinna byc podpisana. Ludzie chca miec telefon czy telewizor.
Po co takie umowy czytac? Strata czasu, wyboru brak.
Jakiś nawiedzony zawodowy prawnik może mieć odmienny punkt widzenia i z korporacją sie sądzić.
Wielkie korporacje mają pozycję dominującą. Konsument jest nikim. Umowa na telefon czy telewizor w ogóle nie powinna byc podpisana. Ludzie chca miec telefon czy telewizor.
Po co takie umowy czytac? Strata czasu, wyboru brak.
Jakiś nawiedzony zawodowy prawnik może mieć odmienny punkt widzenia i z korporacją sie sądzić. A nuż coś ugra. Na pewno poćwiczy.
~DarekD
Cóż za za kretyńska i idiotyczna teza w tytule artykułu!!!. Polacy dobrze wiedzą, że te korporacje na 100% w tych umowach ich oszukują ( że tak jest świadczy stopień skomplikowania zapisów tych umów i ich specjalnie spreparowany drobny druczek aby ich większość w ogóle nie czytała), a nie im ufają!!! Przeświadczenie Cóż za za kretyńska i idiotyczna teza w tytule artykułu!!!. Polacy dobrze wiedzą, że te korporacje na 100% w tych umowach ich oszukują ( że tak jest świadczy stopień skomplikowania zapisów tych umów i ich specjalnie spreparowany drobny druczek aby ich większość w ogóle nie czytała), a nie im ufają!!! Przeświadczenie jest takie : korporacja to patologia i złodziejstwo!!!.
A nie jakieś "zaufanie" pogięty dziennikarzyno!!!.
~cv
Nawet jak przeczytasz to i tak nie zrozumiesz.
A jak coś będzie nie tak to ten pan już tu nie pracuje i był z firmy zewnętrznej.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki