REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polacy donoszą na szpitale. "Kto kogo zaraził?"

2020-04-08 08:42
publikacja
2020-04-08 08:42

Do prokuratury trafiły pierwsze zawiadomienia oskarżające lekarzy i dyrekcje szpitali o narażenie życia i zdrowia z powodu szerzenia COVID-19 - informuje środowy "Dziennik Gazeta Prawna". Składają je pacjenci, wskazując lekarzy, jako winnych potencjalnego zakażania.

fot. Krzysztof Zatycki / / FORUM

Jak pisze "DGP", zdaniem skarżących powodem są także zaniedbania kierownictwa placówek medycznych.

"Trafiły do nas w sumie zawiadomienia na trzech lekarzy w związku z koronawirusem" - wylicza cytowana przez "DGP" prokurator Beata Galas, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu.

Jak pisze dziennik, w pierwszym przypadku skarżącym jest rodzina pacjenta, który 21 marca został wypisany ze szpitala i tego samego dnia, po kilku godzinach zmarł w domu. Rodzina uważa, że doszło do błędu w sztuce. Śledztwo zostało wszczęte. Sprawa nie będzie jednak prosta - jak przyznaje Galas - bowiem pacjent był chory onkologicznie.

Kolejne zawiadomienia dotyczą lekarzy - ojca i syna - z Grójca. Pracowali, choć istniało podejrzenie, że są zakażeni koronawirusem.

Wakacje na giełdzie

"Świadczyli praktykę, czyli zajmowali się pacjentami, czekając jednocześnie na wynik testu. Chodzili też swobodnie po ulicy. Dlatego jedno z zawiadomień do prokuratury trafiło od pacjenta, który był na prywatnej wizycie u lekarza, w czasie gdy ten oczekiwał na wyniki testu na obecność koronawirusa" - opowiada Galas.

Drugie zawiadomienie złożył pracownik stacji benzynowej, który miał styczność z jednym z tych lekarzy w tym czasie. Obie osoby uważają, że doszło w ten sposób do narażenia ich życia i zdrowia. Trzecie zawiadomienie trafiło od współpracownika zatrudnionego w tej samej placówce medycznej. Złożył je jednak nie przeciwko lekarzom, ale szpitalowi, motywując to tym, że placówka nie zachowała należytej staranności i pozwalała osobie z podejrzeniem przychodzić do pracy, narażając tym samym pozostały personel na zachorowanie. Prokuratura już zebrała cały potrzebny materiał dowodowy.

"Ze względu na kwarantannę przeprowadzenie dalszych czynności, jak choćby tych związanych z przesłuchaniem lekarzy, jest ograniczone. Dlatego sprawa nieszybko znajdzie finał" - dodaje. 

aop/ mark/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (15)

dodaj komentarz
wtomek
Pojawią się pewnie niebawem oskarżenia osób prywatnych o spowodowanie zakażenia . Są miejscowości w Polsce, gdzie durnowaty synalek zaraził ojca , który zmarł i następnie z tego gniazda wyszła zaraza w wielu kierunkach.
jes
W pisowskich sądach mają ogromne szanse. Dowcipnisie.
sammler
I słusznie. Obywatele powinni znać swoje prawa i korzystać z prawa do ich ochrony.

Niemniej wydaje mi się, że pozwanymi powinni być nie konkretni lekarze, a minister tzw. "zdrowia". Pięć tygodni to było dla niego za mało na przestawienie służby zdrowia na k-wirusowe tory, a gdy pozwolił (ON!) epidemii nadmiernie
I słusznie. Obywatele powinni znać swoje prawa i korzystać z prawa do ich ochrony.

Niemniej wydaje mi się, że pozwanymi powinni być nie konkretni lekarze, a minister tzw. "zdrowia". Pięć tygodni to było dla niego za mało na przestawienie służby zdrowia na k-wirusowe tory, a gdy pozwolił (ON!) epidemii nadmiernie się rozprzestrzeniać, uznał, że najlepszym sposobem jej zwalczania będzie izolacja ZDROWYCH (stąd te wszystkie zakazy, częściowo łamiące prawa obywatelskie gwarantowane konstytucyjnie i podjęte z naruszeniem prawa), zamiast izolacji chorych. Co byłoby 10x szybsze, tańsze i skuteczniejsze. No i nie spowodowałby zarżnięcia gospodarki.

Lekko licząc straty spowodowane NIEKOMPETENCJĄ tzw. ministra zdrowia szacuję na 50-100 MILIARDÓW złotych w wymiarze kosztów budżetowych i 5x tyle w wymiarze utraconych dochodów firm i ludności.
itsofunny
Ale się skoncentrowałeś na ministrze a za ministra premier odpowiada a za premiera poseł no i jest jeszcze Prezydent no i na koniec jest jeszcze opozycja która tez ta sprawę zlekceważyła.
sammler odpowiada itsofunny
To nie tak działa. Poczytaj konstytucje i ustawę o działach administracji rządowej. Winnym sytuacji jest wyłącznie minister "zdrowia" (zarówno jeśli chodzi o sytuacje w służbie zdrowia, jak i spodziewana recesje - bo to na jego wniosek rząd wprowadzał kolejne, zbędne i niekonstytucyjne ograniczenia).

Morawiecki ponosi
To nie tak działa. Poczytaj konstytucje i ustawę o działach administracji rządowej. Winnym sytuacji jest wyłącznie minister "zdrowia" (zarówno jeśli chodzi o sytuacje w służbie zdrowia, jak i spodziewana recesje - bo to na jego wniosek rząd wprowadzał kolejne, zbędne i niekonstytucyjne ograniczenia).

Morawiecki ponosi zaś odpowiedzialność zarówno jako przełożony tzw. ministra "zdrowia", jak i jako odrębny organ - Prezes Rady Ministrów - który podpisywał wydawane bez podstawy prawnej rozporządzenia RM, ograniczające konstytucyjne prawa obywateli.
itsofunny odpowiada sammler
No ale przecież stan epidemii wprowadza możliwość wprowadzania rozporządzeń które ograniczają nasze swobody w celu ochrony zdrowia życia. A to ze winien jest ten na najniższym szczeblu nic nowego dla zachowania pozorów jego pierwszego wymienią bidak.
itsofunny odpowiada sammler
Poza tym ja jestem taki mądry bo nie czytam żadnych książek wiec podziękuję czytanie Konstytucji.
sammler odpowiada itsofunny
Tyle razy to już pisałem, RPO wypowiadał się dwa razy, a ty swoje. Faktycznie - niczego nie czytaj, bo tylko stracisz czas.
itsofunny odpowiada sammler
No ale to Konstytucja przecież nie zagwarantowała nam bezpieczeństwa podczas epidemii i wysyła nas na wybory.
itsofunny odpowiada sammler
Przyznam sie ze jestem ciemny odnoścnie RPO ale zaciekawiłeś mnie.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki