Po raz kolejny SN potwierdza przyjęcie interpretacji TSUE

Kolejny wyrok Sądu Najwyższego, tym razem Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, potwierdza przyjętą przez TSUE interpretację. Chodzi o zróżnicowanie odpowiedzialności z tytułu szkód spowodowanych przez pojazdy w funkcji transportowej, od szkód spowodowanych przez pojazdy występujące w funkcji maszyn roboczych*.

(fot. Maksim Safaniuk / Shutterstock)

Sprawa dotyczyła wypadku sprzed kilkunastu lat. Mężczyzna pracujący na budowie miał za zadanie wnosić klatką schodową elementy budowlane. Dla ułatwienia sobie pracy poszkodowany, wraz z innymi pracownikami, postanowili użyć niezabezpieczonej koparki. Umieścili paletę z bloczkami budowlanymi na zębach koparki i zaczęli podnosić tę konstrukcję. Na wysokości 2,5 metra paleta przechyliła się, a poszkodowany spadł z niej i został przysypany, doznając poważnych obrażeń. Pracodawca dobrowolnie wypłacił mu za ten wypadek 8,2 tys. złotych. Mężczyzna, domagając się 100 tys. złotych, wniósł pozew do sądu. W trakcie procesu przeciwko pracodawcy poszkodowany dopozwał UFG, twierdząc, że szkoda wynikła z ruchu koparki jako pojazdu wolnobieżnego, który nie był objęty ubezpieczeniem OC ppm, co powinno powodować odpowiedzialność UFG. Sądy I i II instancji oddaliły powództwo wobec UFG, ustalając jedynie odpowiedzialność pracodawcy – przedsiębiorcy.

Po wyroku w Sądzie II instancji poszkodowany i pracodawca złożyli skargi kasacyjne. Izba Pracy oddaliła skargę kasacyjną poszkodowanego przeciwko UFG, uznając, że szkody wyrządzone przez pojazd wolnobieżny w funkcji narzędzia pracy nie są objęte odpowiedzialnością cywilną posiadacza pojazdu mechanicznego.

„Koparka użyta do transportu bloczków budowlanych (…) była pojazdem mechanicznym w rozumieniu Prawa o ruchu drogowym, ale równocześnie nie była środkiem transportu przeznaczonym do poruszania się po drogach publicznych, po których przemieszczana była na lawecie, dlatego była „kwalifikowana jako maszyna do robót ziemnych i fundamentowych”, a zatem wykorzystywana wyłącznie do prac budowlanych i w tym zakresie mogła być objęta dobrowolnym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej przedsiębiorcy budowlanego. W konsekwencji ten sprzęt budowlany nie podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom komunikacyjnym i nie było podstaw do ustalenia subsydiarnej odpowiedzialności dopozwanego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z tytułu dochodzonych przez powoda roszczeń” – czytamy w uzasadnieniu wyroku SN.

- Budzi uznanie, że w kolejnym wyroku wydanym w relatywnie krótkim odstępie czasu, Sąd Najwyższy,  konsekwentnie potwierdza interpretację TSUE odnośnie różnicowania odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone pojazdami wolnobieżnymi,  w zależności od  funkcji w których były użyte – podsumowuje Sława Cwalińska Weychert, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

* wyrok z 10 października 2019 roku (I PK 137/18)

UFG

Źródło: Bankier24

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne