O dofinansowanie z Regionalnego Funduszu Dotacji Inwestycyjnych PHARE 2002 wystąpiły 643 małopolskie firmy z tzw. sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Do podziału było 3 mln 433 tys. euro. Pozytywnie zaopiniowano projekty 364 przedsiębiorstw, ale pieniędzy wystarczyło dla 182 firm.
Dofinansowanie obejmowało od 40 do 50 proc. kosztów inwestycji, a przyznane kwoty wyniosły od 2200 do kilkudziesięciu tysięcy euro. Małopolscy przedsiębiorcy starali się o pieniądze na zakup nowoczesnych urządzeń do produkcji i świadczenia usług, od sprzętu komputerowego i oprogramowania, przez maszyny, suwnice po urządzenia medyczne.
Najpierw inwestycje
Zasadą w unijnych dotacjach jest to, że firmy muszą najpierw zrealizować inwestycję, a zwrot części nakładów otrzymują po jej uruchomieniu i przedstawieniu faktur.
- Gdyby było do podziału dwa razy więcej pieniędzy, to może by wystarczyło. Ale Małopolska była i tak uprzywilejowana, bowiem inne regiony miały do podziału niższe kwoty rzędu 800 tys. euro - twierdzi Grzegorz Godziek, szef Regionalnej Instytucji Finansowej w Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.
Punkty za rubryki
Przy ocenianiu projektów brano pod uwagę m.in.: sytuację finansową firmy, jej zasoby, możliwości realizacji pomysłu. Dużo zależało od wypełnienia formularzy. - Oceniano m.in. wypływ realizacji projektu na rozwój miejscowej społeczności - wyjaśnia Grzegorz Godziek. - Za niedokładne wypełnienie tej rubryki można było stracić 0,5 punktu co wystarczyło, by ktoś mimo pozytywnej oceny nie otrzymał pieniędzy.
Do tej pory komisja europejska w przypadku dużego zainteresowania dotacjami przekazywała dodatkowe kwoty. Jednak w przypadku Polski już podnoszą się głosy wśród unijnych urzędników i polityków, by Polakom więcej pieniędzy nie przyznawać.
Gazeta Krakowska
ds





























































