

Bankowy Tytuł Egzekucyjny już był w Trybunale Konstytucyjnym i wtedy zadecydowano, że jest zgodny z ustawą zasadniczą. Tym razem uznano, że jednak nie jest. Być może dlatego, że problem się powiększył - mówi Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankier.pl. We wtorek Trybunał orzekł, że BTE narusza konstytucyjną zasadę równości.
Piechowiak: Banki nadużywały BTE
- Banki bowiem nadużywały tej możliwości: jeśli komuś lekko pogorszyła się sytuacja finansowa, to już BTE wchodził w grę. Klienci, którzy są windykowani właśnie w ten sposób, padli ofiarą w zasadzie prostej formalności, jaką jest wysłanie dokumentów przez bank do sądu. Ten zatwierdza kwestie formalne, a następnie odbywa się windykacja komornicza.
Jest to zła praktyka, od początku niezgodna z zasadą równości, dlatego dobrze się stało, że orzeczenie TK jest takie, a nie inne.
Ciekawa jest też sprawa firm windykacyjnych, których sytuację należy teraz obserwować. Jakby nie było, na BTE wiele firm miało bowiem dobry biznes - dodaje Piechowiak.
TK: Bankowy Tytuł Egzekucyjny narusza konstytucyjną zasadę równości
Formuła Bankowych Tytułów Egzekucyjnych, którym poddają się kredytobiorcy, narusza konstytucyjną zasadę równości - uznał we wtorek Trybunał Konstytucyjny, uchylając przepisy Prawa bankowego dotyczące tych zapisów. Wyrok wejdzie w życie w sierpniu 2016 r.



























































