Rząd próbuje łatać dziurę budżetową poprzez oszczędności w wydatkach na obronę, szkolnictwo i świadczenia rodzinne - twierdzi Prawo i Sprawiedliwość. W Sejmie trwa debata nad projektem nowelizacji budżetu państwa. Zakłada on wzrost deficytu budżetowego o 16 miliardów złotych oraz 7,5 miliarda oszczędności ministerstw.
Posłanka PiS Beata Szydło oceniła z sejmowej trybuny, że minister Jacek Rostowski nie przedstawił żadnych konkretnych rozwiązań, które mogłyby uratować finanse publiczne. Jej zdaniem, jedyna strategia rządu to przerzucenie zadłużenia na następne pokolenia. Posłanka PiS dodała, że nowelizacja ogranicza wydatki na sprawy ważne dla państwa obywateli, takie jak potrzeby obronne armii, szkolnictwo wyższe, rozwój innowacyjności nauki, świadczenia rodzinne czy przeciwdziałanie i usuwanie skutków klęsk żywiołowych. Beata Szydło skrytykowała też rząd za zbyt małe oszczędności w wydatkach kancelarii premiera.
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/dw/dabr
































































