REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Państwowa instytucja, a płaca nawet nie minimalna. Polska Akademia Nauk wymaga reform

2024-02-03 06:00
publikacja
2024-02-03 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

- W ubiegłym roku aż 40 proc. pensji w instytutach PAN było poniżej minimalnej pensji i trudno było nam przekonać młodych ludzi, że ścieżka rozwoju naukowego jest tym, co powinni w życiu robić - mówi prezes PAN prof. Marek Konarzewski. Wskazuje, że zapisana w budżecie na ten rok kwota 180 mln zł dotacji pozwoli zaledwie na zrekompensowanie podwyżek kosztów utrzymania potencjału badawczego instytutów. Żeby mówić o dalszym rozwoju PAN, trzeba wrócić do rozmów o finansowaniu, ale także o zmianach organizacyjnych w tej instytucji. Reformę PAN zapowiedział już minister nauki i szkolnictwa wyższego Dariusz Wieczorek.

Państwowa instytucja, a płaca nawet nie minimalna. Polska Akademia Nauk wymaga reform
Państwowa instytucja, a płaca nawet nie minimalna. Polska Akademia Nauk wymaga reform
/ Wikipedia

- Polska Akademia Nauk potrzebuje reform z wielu względów, a tym zasadniczym jest oczekiwanie, że jej struktury będą bliżej ze sobą współpracować. Przypomnę, że akademia składa się z dwóch zasadniczych filarów: pierwszym jest korporacja złożona z 350 uczonych, wybieranych w bardzo konkurencyjny sposób. To jest elita polskiej nauki - tylko jeden na średnio 100 profesorów dostępuje zaszczytu wyboru do akademii. Natomiast drugim jej filarem jest 70 instytutów naukowych PAN. Bardzo nam zależy, żeby reformy doprowadziły do zwiększenia widzialności akademii i jej pozycjonowania w świecie nauki - nie tylko w kraju, ale przede wszystkim za granicą - mówi agencji Newseria Biznes prof. Marek Konarzewski.

Projekt nowej ustawy o PAN, który powstał w akademii, został złożony w Ministerstwie Edukacji i Nauki pod koniec marca 2023 roku. Nad alternatywną reformą pracował zespół byłego ministra Przemysława Czarnka, ale żaden z projektów nie został przedłożony w Sejmie. Po grudniowej zmianie rządu temat reformy PAN wrócił - ponownie poruszył go minister nauki i szkolnictwa wyższego Dariusz Wieczorek, który w ubiegłym tygodniu spotkał się z Prezydium Polskiej Akademii Nauk.

- Dla nas to było wydarzenie historyczne, bo po raz pierwszy od co najmniej ośmiu lat konstytucyjny minister odpowiedzialny za naukę wziął udział w posiedzeniu prezydium - podkreśla prezes PAN. - Minister zapewnił nas, że procedowanie projektu ustawy o Polskiej Akademii Nauk będzie dla niego priorytetem i że dokona się to w tym roku. Ta zapowiedź była dla nas niebywale ważna, bo oznacza, że do końca tego roku - miejmy nadzieję - będziemy mieli już nową ustawę i będziemy pod jej rządami dalej prowadzić reformy akademii.

Wcześniej mają się odbyć w tej sprawie szerokie konsultacje ze środowiskami związanymi z PAN.

Wakacje na giełdzie

- Podstawowe zmiany w ustroju Polskiej Akademii Nauk będą się sprowadzały do tego, że Zgromadzenie Akademii - czyli jej najwyższy organ - będzie się składać zarówno z korporantów, czyli z członków Polskiej Akademii Nauk, jak również z dyrektorów instytutów PAN i to poszerzone grono będzie wspólnie wybierać prezesa akademii. Do tej pory był on wybierany wyłącznie głosami korporantów, w związku z czym ten drugi filar, bardzo istotny, nie był obecny przy wyborze jej władz - mówi prof. Marek Konarzewski. - Z drugiej strony bardzo zależy nam też na poszerzeniu kompetencji części korporacyjnej akademii, członków PAN, w taki sposób, aby mogli mieć oni bezpośredni wpływ na ocenę merytoryczną, naukową instytutów i żeby to była ocena wiążąca. Obecnie jesteśmy w punkcie, gdzie formułujemy pewne rekomendacje względem instytutów i one mogą być, ale nie muszą być przyjęte przez dyrekcje tych podmiotów. Wedle naszego projektu te rekomendacje byłyby wiążące.

Reforma Polskiej Akademii Nauk ma pozwolić na uporządkowanie jej organizacji i wewnętrznych struktur, ale też umożliwić szersze pozyskiwanie funduszy - stosownie do potencjału naukowego, jakim dysponują instytuty PAN. Reforma jest także jednym z kamieni milowych, których spełnienie umożliwi akademii pozyskanie środków z Krajowego Planu Odbudowy. Pod rządami obecnej ustawy akademia i część jej jednostek nie mają możliwości aplikowania o projekty unijne i krajowe.

W kwestii finansów padły też inne deklaracje. MNiSW zapowiedziało zwiększenie finansowania instytutów PAN o 180 mln zł. Jak podkreśla prezes tej instytucji, zostaną one przeznaczone na pokrycie rosnących kosztów utrzymania potencjału badawczego instytutów.

- Zeszły rok pod tym względem był dramatyczny, ponieważ bardzo mocno wzrosły koszty mediów, eksploatacji aparatury naukowej i dochodziło do tego, że w wielu instytutach, szczególnie tych eksperymentalnych, trzeba było tę aparaturę wyłączać. To jest prosta droga do tego, żeby zatrzymywać badania naukowe, a wtedy samo funkcjonowanie instytutów staje pod znakiem zapytania - przestrzega prezes Polskiej Akademii Nauk. - Trzeba jednak jasno powiedzieć, że 180 mln zł to kwota ratunkowa, która sprawi tylko tyle, że oddali od nas widmo kolejnego ograniczenia aktywności. A my powinniśmy przecież mówić o rozwoju. Aby ten rozwój się dokonywał, będziemy musieli niestety wrócić do rozmowy o finansowaniu, bo kwoty, które będą to umożliwiać, są znacznie wyższe niż 180 mln zł.

Ważną zapowiedzią dla PAN i jej instytutów jest także ta dotycząca wzrostu o 30 proc. wynagrodzeń dla pracowników naukowych i o 20 proc. dla pracowników nienaukowych. Podwyżki zostały wpisane do tegorocznego budżetu i mają obowiązywać od 1 stycznia. Zdaniem prezesa PAN to dobry krok w kierunku poprawy nie najlepszej sytuacji kadrowej.

- W ubiegłym roku aż 40 proc. pensji w instytutach PAN było poniżej minimalnej pensji. Wynikało to głównie z faktu, że ze względu na ograniczone finansowanie wzrost płac nie nadążał za wzrostem pensji minimalnej. Po prostu brakowało nam pieniędzy na to, żeby wyrównać różnicę między tym, co mogliśmy zaoferować, a tym, co nakładały na nas przepisy, choć wielokrotnie rozmawiałem na temat tej sytuacji z byłym już kierownictwem Ministerstwa Edukacji i Nauki - mówi prof. Marek Konarzewski. - W tej sytuacji trudno było przekonać młodych ludzi, że ścieżka rozwoju naukowego jest tym, co powinni w życiu robić. Mamy nadzieję, że regulacje i wzrost płac, którego oczekujemy w tym roku, przynajmniej na jakiś czas tę sytuację zniwelują i że młodzi ludzie ponownie będą postrzegali pracę w instytutach PAN jako atrakcyjną ścieżkę kariery, która będzie ich utrzymywać w nauce. A przez to będziemy w stanie utrzymać potencjał intelektualny i ekspercki naszego środowiska i służyć rozwojowi kraju.

W ramach PAN działa najmocniejsza w kraju sieć badawcza złożona z 70 instytutów. Prowadzą one projekty w niemal wszystkich dziedzinach naukowych, tworzą wynalazki i patenty i są wizytówką polskiej nauki. Pracuje w nich ponad 9,5 tys. osób, w tym prawie 4,3 tys. badaczek i badaczy. W ramach instytutów PAN działa też osiem Centrów Doskonałości Naukowej Dioscuri - międzynarodowych grup badawczych wspieranych przez niemieckie Towarzystwo Maxa Plancka.

Źródło:
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
samsza
Likwidować, im szybciej tym lepiej.
siarczekkrystyna
Pracownik nienaukowy/laboratoryjno-techniczny w instytucie Polskiej Akademii Nauk: 4242 brutto pensji - pensja minimalna
Kasjer w Kauflandzie: 5,5 tyś zł brutto.
Pracownik w sklepie Lidl: od 4550 zł do 5550 zł na początku zatrudnienia. Po roku pracy pracodawca gwarantuje wzrost płacy do poziomu – od 4800 zł do 5750 zł, a po
Pracownik nienaukowy/laboratoryjno-techniczny w instytucie Polskiej Akademii Nauk: 4242 brutto pensji - pensja minimalna
Kasjer w Kauflandzie: 5,5 tyś zł brutto.
Pracownik w sklepie Lidl: od 4550 zł do 5550 zł na początku zatrudnienia. Po roku pracy pracodawca gwarantuje wzrost płacy do poziomu – od 4800 zł do 5750 zł, a po dwóch latach stażu pracy od 5000 zł do 6000 zł.
Rejestratorka medyczna: 4950 zł brutto.

Oto przykłady wysokości wynagrodzeń na początku 2024 roku.

Czy prezes PAN i minister nauki poświęcili chociaż chwilę na zbadanie wynagrodzeń na rynku pracy? Proponowana podwyżka 20% dla pracowników nienaukowych nie rozwiązuje problemu niskich płac. Ta podwyżka jedynie wyrównuje straty spowodowane inflacją.

Warto jeszcze dodać, że instytuty PAN nie płacą premii rocznych czyli 13-tek, co także jest dużym minusem z punktu widzenia pracownika.
ractaros1996
No cóż, po co nam taka Akademia Nauk, jak ilość patentów w polskich rękach jest mizerna? Mam wrażenie, że polscy naukowcy są ekonomicznymi analfabetami i jak już coś wymyślą, to spieniężają to od razu, zamiast szukać rozwiązań jak czerpać zyski z technologii przez dekady przy okazji pomagając rozwijać naszą No cóż, po co nam taka Akademia Nauk, jak ilość patentów w polskich rękach jest mizerna? Mam wrażenie, że polscy naukowcy są ekonomicznymi analfabetami i jak już coś wymyślą, to spieniężają to od razu, zamiast szukać rozwiązań jak czerpać zyski z technologii przez dekady przy okazji pomagając rozwijać naszą gospodarkę.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki