Indeks PMI dla polskiego sektora wytwórczego osiągnął w lutym wartość 55,1 punktów – poinformowała firma badawcza Markit Economics. To tylko o 0,1 pkt. mniej niż w styczniu, gdy wskaźnik ten osiągnął 11-miesięczne maksimum. Analitycy spodziewali się 54,7 punktów.



Stabilna wartość indeksu PMI wyraźnie powyżej 50 punktów sygnalizuje solidny wzrost aktywności w polskim przemyśle, zapowiadający szybszy wzrost produkcji przemysłowej. Tym bardziej, że w lutym liczba nowych zamówień otrzymywanych przez polskich producentów wzrosła piąty miesiąc z rzędu, co zapowiada wzrost produkcji w nadchodzących miesiącach.
Fabryki przygotowując się do realizacji nadchodzących zleceń już zaczęły zatrudniać pracowników –subindeks zatrudnienia osiągnął drugi najwyższy poziom w historii tego badania. Trzeci miesiąc z rzędu wzrosły zaległości produkcyjne, co skłania (lub czasem wręcz zmusza) przedsiębiorstwa do inwestycji we wzrost mocy przerobowych.
Trend ten widać w aktywności zakupowej przedsiębiorstw, gdzie liczba zamówionych środków produkcji wzrosła w najszybszym tempie od marca 2014 roku. Póki co zwiększonej aktywności w przemyśle towarzyszy jedynie marginalna presja kosztowa, co jest dobrą wiadomością dla reszty gospodarki. Tak samo jak to, że ceny wyrobów gotowych spadły 27. miesiąc z rzędu i to „w wyraźnym tempie”.
„Najnowsze dane dotyczące cen są zatem kolejnym wsparciem dla obniżki stóp przez NBP w najbliższych miesiącach” – wnioskuje Trevor Balchin, starszy ekonomista Markit Economics.
Krzysztof Kolany





























































