Dlatego nie żałuje pieniędzy na jego rozwój. Już teraz z nowej oferty PKO Inteligo (nie mylić z wirtualnym rachunkiem Inteligo) korzysta 660 tysięcy klientów. Licząc razem z Inteligo – to ponad 1,1 mln użytkowników. Całkiem sporo zważywszy, że odbyło się to praktycznie bez jakiejś większej kampanii reklamowej, poza informacjami w placówkach. Bank jednak uznał, że wreszcie należy się pochwalić wynikiem, zwłaszcza, że można go w sumie potraktować jako lidera rynku. Nawet podobnie licząc łącznie mBank i MultiBank – liczba klientów tych instytucji będzie podobna – tyle, że PKO BP rośnie obecnie znacznie szybciej.
Osobne pytanie – na które Bank nie zna odpowiedzi – to jaki procent z tych aktywujących się klientów to zupełnie nowi użytkownicy bankowości internetowej. Bo jeśli to już zatwardziali i doświadczeni klienci innych banków, to z osiągnięciem zakładanej penetracji na poziomie 50 proc. mogą być problemy. I to bardzo duże.
Jakby jednak na to nie patrzeć – PKO BP liderem pod względem liczby użytkowników (ale nie penetracji – bo tutaj wygrywa Citibank i MultiBank) niewątpliwie jest, lub za chwilę będzie. Dlatego Bank chce to podkreślić za pomocą nowej kampanii reklamowej. Co jak co – ale takie pozycjonowanie banku może zaskakiwać – ale o to właśnie chodzi. Jeszcze raz okazuje się, że zakup Inteligo to był po prostu strzał w przysłowiową dziesiątkę.
A kampania? Wszystkie szczegóły będą znane już wkrótce, więc podamy tylko kilka głównych informacji. Po pierwsze budżet – z całą pewnością kilka milionów od 4 w górę. Sama kampania reklamowa potrwa do 13 listopada. Wykorzystano wszystkie media – jednak w głównym stopniu telewizję. Oczywiście reklam nie zabraknie w prasie, na nośnikach zewnętrznych, w internecie, a nawet w kinie.
Warto przy tym zwrócić uwagę na wykonawców kampanii – Kota Przybory przedstawiać chyba nie trzeba (niedawno pisała o nim i Zaniewskim „Polityka” – to dla tych, którzy nie przeglądają od czasu do czasu MiM, Briefu, itp.), tak jak i firmy Euro RSCG 4D. Natomiast warto zwrócić uwagę na firmę Platige Image – to ta od słynnej już „Katedry”.
A jak będzie wyglądać reklama? Będą to trzy animowane filmiki. W każdym z nich odgrywana jest inna scenka. Na początek niejaki Arystokrata, potem Profesor, a na końcu trzy mordy komitetu powitalnego – tzw. Witaczy. Całość prezentuje się całkiem okazale– a przede wszystkim będzie się wyróżniać na tle innych bankowych reklam, których ostatnio w mediach bez liku. Reklama, reklamą – bo tutaj jak zwykle różne są opinie – należy jednak wziąć pod uwagę kto za nią stoi. Jeśliby dwa lata temu pokazać ją bez ujawniania marki instytucji klientom, a nawet ekspertom, to sądzimy, że PKO BP byłby wymienny jako ostatni wśród ewentualnych „autorów”.

Wiadomość pochodzi z Hyde Park-u serwisu PRnews.pl.





























































